Polki hakują meble IKEA

Magda, współzałożycielka FRØPT, pracując ze swoimi klientami zauważyła, że intuicyjnie skłaniają się oni ku sprawdzonym rozwiązaniom, jakie daje IKEA. Często jednak oferta szwedzkiej sieciówki nie spełniała założeń wizualnych projektu. To skłoniło ją do szukania rozwiązania systemowego, które odpowiadałoby jej estetyce projektów, a jednocześnie dawało większe możliwości szerszemu gronu odbiorców. Tak zrodził się pomysł na biznes – mówi Kasia Kurowska-Loedl, współzałożycielka FRØPT.

Założycielki FRØPT

Grzegorz Marynowicz: Kiedy zaczęła się Wasza przygoda z biznesem? Skąd w ogóle decyzja o założeniu firmy zamiast pracy na etacie?

Kasia Kurowska-Loedl, współzałożycielka FRØPT:Nasza wspólna przygoda z biznesem zaczęła się dokładnie rok temu. Przyjaźnimy się od wielu lat i od zawsze w naszych głowach była myśl o prowadzeniu własnej firmy. Nie bez znaczenia była branża reklamowa, w jakiej obie rozpoczęłyśmy karierę zawodową. Magda, pierwsza po kilku latach pracy w agencji jako strateg, postanowiła oddać się swojej pasji i zajęła się projektowaniem wnętrz we własnym studiu Odwzorowanie. Ja po pewnym czasie również byłam gotowa na zmiany zawodowe i w konsekwencji, w odpowiednim dla nas momencie, podjęłyśmy decyzje, że chcemy połączyć nasze kompetencje i wspólnymi siłami założyłyśmy firmę.

Dlaczego akurat taki biznes? Skąd pomysł?

Pomysł na biznes zrodził się z potrzeby, Magda pracując ze swoimi klientami zauważyła, że intuicyjnie skłaniają się oni ku sprawdzonym rozwiązaniom, jakie daje IKEA. Często jednak oferta szwedzkiej sieciówki nie spełniała założeń wizualnych projektu. To skłoniło ją do szukania rozwiązania systemowego, które odpowiadałoby jej estetyce projektów, a jednocześnie dawało większe możliwości nie tylko klientom, ale również szerszemu gronu odbiorców. Swoimi przemyśleniami podzieliła się ze mną i nie musiała długo przekonywać bym przyłączyła się do przedsięwzięcia, ponieważ od razu uznałam, że sam koncept jest świetny.

FRØPT wpisuje się w trend hakowanie IKEA, jest on doskonale znany i cieszy się popularnością na całym świecie. Zwłaszcza w Skandynawii, gdzie dominują aranżacje domów i mieszkań bazujące na produktach i meblach właśnie IKEA. Dlatego główną inspiracją były dla nas wspólne, prywatne pobyty w Szwecji, gdzie podpatrywałyśmy pomysły Skandynawów na modyfikowanie mebli. Z oczywistych powodów IKEA jest tam bardzo popularnym rozwiązaniem, a personalizowane fronty pozwalają uzyskać bardziej indywidualny efekt wnętrza bez wydawania fortuny. I tak właśnie to słynne lagom, czyli szwedzka sztuka umiaru, stało się myślą przewodnią naszej marki.

Ile kapitału wymagało uruchomienie biznesu i na co poszły te środki?

Wcześniejsze doświadczenia agencyjne sprawiły, że dobrze wiedziałyśmy nie tylko jak zbudować wartościowy produkt, ale też, jak musi wyglądać cały koncept, aby naprawdę wpisywał się w styl życia naszych klientów. Zaoszczędziłyśmy sporo środków, ponieważ same mogłyśmy opracować strategię oraz komunikację naszej marki. Na co dzień również same zajmujemy się obsługą klienta i działaniami marketingowymi.

Nasze fronty są wytwarzane każdorazowo na zamówienie, więc poza opracowaniem projektu, nie inwestujemy w ich produkcję. Ten model pozwala nam wyeliminować koszty magazynowania. A z kolei dzięki temu, że nasz biznes koncentruje się na sprzedaży online, nie ponosimy kosztów dystrybucji stacjonarnej.

Bardzo ważny jest dla nas spójny wizerunek we wszystkich punktach styku z klientami, z tego względu pierwsze środki przeznaczyłyśmy właśnie na opracowanie identyfikacji wizualnej oraz prace związane ze stroną www. Żeby wystartować ze sprzedażą frontów potrzebowałyśmy wkładu w wysokości 30 tysięcy, natomiast pierwsze zyski pozwalają nam na pokrycie kolejnych potrzeb  inwestycyjnych.

Co dajecie klientowi? Na czym polega Wasz biznes?

We FRØPT specjalizujemy się w produkcji spersonalizowanych frontów dopasowanych do systemów meblowych IKEA: METOD, BESTÅ i PAX. Wystarczy kupić sprawdzoną bazę szafek szwedzkiej sieciówki i uzupełnić naszymi frontami, by uzyskać dostosowane do swoich oczekiwań  meble. Nasza marka powstała, by prosto i intuicyjnie planować meble kuchenne lub do innych pomieszczeń, bez marnowania czasu na szukanie odpowiednich rozwiązań czy wielogodzinnych rozpraw z podwykonawcami.

Warto też zaznaczyć, że nie jesteśmy cenową alternatywą dla IKEA. Natomiast cena kuchni z naszymi frontami jest na pewno konkurencyjna z produktami wykonywanymi w tej samej jakości na zamówienie.

Jak wyglądały początki działalności? 

Pracę zaczęłyśmy na początku roku. Od razu wiedziałyśmy, jak ma wyglądać kolekcja frontów,  a w ciągu 3 miesięcy miałyśmy w rękach gotowy produkt… i to był dopiero początek. Kolejne miesiące to była praca nad budową całego biznesu. Począwszy od logistyki, aspektów prawnych, poprzez identyfikację wizualną, a skończywszy na stronie, która w naszym przypadku nie jest jedynie wizytówką, a bardzo ważną częścią procesu zakupowego. W pewnym momencie, na przykład, istniało realne zagrożenie, że zanim wystartujemy ze sprzedażą frontów staniemy się potentatkami opakowań kartonowych – minimalne ilości, które mogły zaproponować nam hurtownie, wymagały wynajęcia hali magazynowej na same opakowania naszego produktu. Przez chwilę poważnie to rozważałyśmy! Potem jednak przyszła chwila otrzeźwienia i z pomocą znajomych udało się rozwiązać ten problem. Po 9 miesiącach ogłosiłyśmy oficjalny start, co wcale nie oznacza, że skończyłyśmy pracę nad budową marki.

Sami wytwarzacie produkty, które sprzedajecie? Jak wygląda proces produkcji od kuchni?

Nasze fronty wykonane są w krakowskiej stolarni. Ich bazą jest płyta mdf, dzięki swoim właściwościom jest bardziej odporna na wilgoć, nie odkształca się i nie pęka. Dodatkowo materiał ten pozwala na wprowadzenie w profilach szafek frezów, podnoszących walory estetyczne produktu. Podczas pierwszego etapu płyta mdf poddawana jest obróbce stolarskiej, ważnym elementem jest stosowane przez nas w produkcji frontów urządzenie obróbki stolarskiej zapewniające precyzyjne dopasowanie frontów do zawiasów IKEA. W następnym kroku lakiernik pokryta pokrywa kilkoma warstwami lakieru w wykończeniu matowym, w efekcie powstaje przyjemna w dotyku faktura – łatwa w pielęgnacji.

Czy są jakieś ponadczasowe bestsellery? Na jakie produkty jest ciągły popyt? A może to się zmienia jeśli tak to również poproszę o przykłady.

Fronty FRØPT bazują na kolekcji kolorystycznej wyselekcjonowanej przez projektanta. Magda na podstawie analizy trendów wybrała do niej pięć głębokich, nasyconych barw ziemi. Taka paleta jest dość ryzykowna, ale widzimy, że spotyka się dużym zainteresowaniem. Pośród rekomendowanych przez nas kolorów od początku największą popularnością cieszył się kolor ziemistej zieleni – Khaki. Po kilku miesiącach obecności na rynku klienci powoli przekonują się również do pozostałych barw kolekcji, zwłaszcza frontów w odcieniu wina.

Jak wygląda dystrybucja? Sprzedajecie wyłącznie online a może macie także stacjonarne punkty?

Fronty sprzedajemy wyłącznie przez naszą stronę www – aby ułatwić wszystkim zainteresowanym zakup przygotowaliśmy bardzo intuicyjny konfigurator. Każdy, kto z niego skorzysta szybko i łatwo może wybrać preferowany przez siebie kolor oraz jeden z czterech dostępnych modeli frontów. Wystarczy wcześniej zaplanować swoją kuchnię w planerze IKEA, a następnie z pomocą konfiguratora dokonać wyceny poszczególnych frontów meblowych.

Jak pozyskujecie klientów i które metody promocji są najbardziej efektywne? Kto jest głównym klientem?

Jeśli chodzi o pozyskiwanie klientów, to stawiamy tutaj głównie na planowanie działań w Internecie. Niezwykle ważne są dla nas w Social Media, to właśnie tam głównie budujemy relacje i projektujemy działania mediowe z potencjalnym odbiorcą frontów.

Nasza oferta zaprojektowana jest z myślą o świadomych i pewnych swoich potrzeb osobach, które mają określone preferencje i otaczają się markami, które lubią. FRØPT jest dla  tych, którzy chcą ładnie mieszkać, ale wiedzą, że nie musi oznaczać to wysokiej ceny. Wierzymy, że nasz koncept szybko zyska w oczach potencjalnych klientów, ze względu na łatwość i intuicyjność dokonania zakupu.

Porozmawiajmy chwilę o liczbach. Ile klientów już obsłużyliście, ilu pracowników zatrudniacie, jak duży macie magazyn?

Firmę prowadzimy we dwie, wspólnie podejmujemy wszystkie decyzje biznesowe. Magda odpowiada bardziej za część kreatywną tj.: analizuje trendy, projektuje kolekcje, odpowiada za aspekty wizualne marki, ja natomiast odpowiadam za stronę biznesową naszego przedsięwzięcia, w tym komunikację z klientem. W zakresie produkcji frontów, obsługi logistycznej czy prawnej współpracujemy z naszymi partnerami.

Czy tego rodzaju biznes charakteryzuje się sezonowością? Kiedy notujecie najwyższe przychody a kiedy są okresy przestoju?

Ciężko nam odpowiedzieć na to pytanie, biorąc pod uwagę nasz krótki okres działania. Wbrew  wydawałoby się mało sprzyjającemu sezonowi na urządzanie domu czy remont mieszkania jakim jest końcówka roku, odnotowujemy nowe zapytania i zamówienia. Jednak na tym etapie działalności musimy powstrzymać się od analiz odnośnie sezonowości biznesu.

Czy przychody sklepu ciągle rosną, a może konkurencja powoduje, że jest coraz trudniej?

Pierwszy zakup frontów miał miejsce w sierpniu b.r., w tym czasie nadal pracowaliśmy nad stroną internetową, a klientów do października obsługiwaliśmy indywidualnie. W pełni aktywna strona, na której można samodzielnie dokonać zamówienia frontów dostępna jest od połowy października b.r. Mimo tak krótkiego okresu działania obserwujemy z miesiąca na miesiąc systematyczny wzrost zamówień, w tym momencie mamy kilka zamówień frontów kuchennych miesięcznie.

Naszym zdaniem rynek meblowy jest bardzo duży i dla każdego znajdzie się miejsce. A jeśli chodzi o konkurencje, która bazuje na tym samym koncepcie co my, to możemy śmiało powiedzieć, że jej obecność motywuje nas i napędza do działania, a dodatkowo pozwala wspólnie uświadamiać Polaków, że można mieć dobrze zaprojektowane meble za całkiem przystępną cenę.

Jakie macie plany na przyszłość?

W przyszłości planujemy rozszerzać naszą ofertę o uchwyty czy stelaże do szafek w oparciu o współpracę z markami, których wartości i estetyka są bliskie naszym. Już dzisiaj intensywnie myślimy o naszej kolejnej kolekcji, którą planujemy wprowadzić do sprzedaży w 2019 roku.

Przeczytaj także na MamBiznes.pl

Rozmawiał
Grzegorz Marynowicz
MamBiznes.pl

 

Komentarze

robot

31 grudnia 2017 Odpowiedz

proste pasożytowanie podobnie jak tych co za pieniądze klienta ( opłata z góry) ściągają towary przeważnie z Chin zarabiając na pośrednictwie nic nie robiąc. sam sobie kupię mebel i sam dorobię front, przerobię lub zlecę stolarzowi. także bez kosztów magazynowania i pośrednictwa. pełno jest teraz takich cwaniaków pośredników i to dla mnie osobiście żadna duma z takiego naciąganego biznesu.

Michal

6 stycznia 2018 Odpowiedz

Ekstra pomysł, gratulacje!


Pozdrawiam I życzę powodzenia w tym cieżkim biznesie
https://Lovemyweb.net

Komentarze

Dodaj komentarz

*
*