Jak Polski Ład odbije się na młodym biznesie?

Już od momentu przedstawienia założeń w połowie maja, “Polski Ład” wywoływał dużo kontrowersji wśród przedsiębiorców. Według ekspertów Fundacji Startup Poland projekt uderzy w polskie startupy i osłabi pozycję Polski jako kraju atrakcyjnego do inwestowania. Główny zarzut to osłabienie polskich przedsiębiorców technologicznych w walce o najlepszych specjalistów.

Foto: YAY Foto

– Zapisy, które niepokoją nas w “Polskim Ładzie” dotyczą przede wszystkim wzrostu kosztów zatrudnienia oraz obniżenia wynagrodzeń netto dla specjalistów. Po przyjęciu tych rozwiązań, pomimo wprowadzenia w projekcie szeregu ulg inwestycyjnych, zarówno globalne firmy technologiczne, jak i startupy będą mieć problemy z przyciąganiem talentów do Polski i w konsekwencji mogą rozwijać inwestycje w krajach regionu o porównywalnych kosztach utrzymania, ale korzystniejszej dla pracowników polityce podatkowej. – mówi Tomasz Snażyk, Prezes Fundacji Startup Poland.

Wzrost kosztów zatrudnienia i obniżenie wynagrodzeń netto dla specjalistów wynika z przewidzianej w Polskim Ładzie podwyżki składki zdrowotnej dla przedsiębiorców, a także uniemożliwienia jej odliczenia od podatku dochodowego w przypadku pracowników i przedsiębiorców. Spowoduje to gwałtowne i bardzo duże obciążenie dla firm, spadek dochodów większości przedsiębiorców prowadzących działalność gospodarczą oraz zmniejszenie wynagrodzeń netto dla specjalistów.

Trudna walka o specjalistów

W walce o najlepszych specjalistów, polskie startupy muszą liczyć się z globalną konkurencją, ponieważ zawód programisty jako jeden z nielicznych jest w pełni zglobalizowany: programiści mogą świadczyć pracę zdalnie, a języki programowania są niezależne od języków etnicznych. Stąd możliwość zaoferowania atrakcyjnych warunków pracy to narzędzie, bez którego walka o programistów jest z góry przegrana. W ramach “Polskiego Ładu” trudno będzie o atrakcyjne warunki pracy – szczególnie, że – jak wynika z badania przeprowadzanego przez Startup Poland “Polskie Startupy” – w Polsce 60% startupów z branży IT zatrudnia pracowników w oparciu o umowy o pracę i wynagrodzenia tej grupy będą mniejsze po wejściu w życie przepisów “Polskiego Ładu”.

– Największe obawy mogą mieć przedsiębiorcy, których zespół składa się głównie z wysokiej klasy specjalistów z zarobkami przekraczającymi 12 tys. zł miesięcznie, zwłaszcza w branży IT, gdzie takie i wyższe zarobki są standardem. W przypadku dochodów powyżej 12 tys.zł utrzymanie wynagrodzenia netto na podobnym jak dotychczas poziomie będzie oznaczało dla przedsiębiorców nieunikniony wzrost kosztów pracy. Pracodawca będzie musiał zaplanować w swoim budżecie rekompensatę kosztów wynikających z dodatkowych obciążeń podatkowych. – mówi Weronika Żmudka, People&Operations Partner w HR Hints.

Polska nie taka atrakcyjna

Startup Poland zauważa, że zapisy zwiększające koszty pracy w Polsce i domniemanie polskiej rezydencji podatkowej w przypadku zasiadania w organach spółki zagranicznej osoby mieszkającej w Polsce mogą osłabić atrakcyjność inwestycyjną Polski. Podobnie możliwości konkurowania Polski z innymi krajami – szczególnie zachodnimi oceniają przedsiębiorcy.

– Nadal wypadamy blado w porównaniu z Zachodem – i owszem w Polsce mamy niższe stawki podatkowe, ale… średnie zarobki w Polsce (5 681 zł brutto) są 3 razy niższe niż średnie zarobki np. w Niemczech (3 975 euro, czyli 17 967 zł! Wprowadzenie „Polskiego Ładu” i zwiększenie podatków w kraju rozwijającym się, w którym gospodarka została mocno nadszarpnięta z powodu lockdown’ów – spowoduje drastyczne zmiany. Spodziewam się, że liczba inwestycji zagranicznych w MŚP gwałtownie spadnie, dodatkowo najlepsi specjaliści i eksperci z innowacyjnych branż jak IT czy biotechnologia, zamiast zakładać własne przedsiębiorstwa lub pracować na lokalnym rynku, zdecydują się na pracę dla zagranicznych koncernów. To będzie ekspresowa recesja, bo MŚP od lat są „koniem pociągowym” biało-czerwonej gospodarki. W celu zwiększenia długoterminowo wpływów do budżetu Państwa, należy stymulować w trudnych czasach przedsiębiorczość i dostarczać ulgi podatkowe umożliwiającym młodym organizacjom stabilny i spokojny start. Tak działają gospodarki rozwinięte, ułatwiają start młodym przedsiębiorcom, a gdy firma dojrzeje i będzie generować stabilne i konkretne zyski, dopiero wtedy nakładane są odpowiedniej wysokości podatki – mówi Konrad Krajewski, wiceprezes biotechnologicznej spółki Biotts.

Komentarze

Dodaj komentarz

*
*