Polski start-up First 11 chce prześwietlać piłkarzy

Pomysł na stworzenie produktu zrodził się na spotkaniu ze znajomymi. Jako amatorzy gry w piłkę nożną, stwierdziliśmy, że moglibyśmy stworzyć coś, co pomogłoby nam mierzyć i analizować nasz sposób gry. Tak też narodziła się idea powstania start-upa First11 – mówi Jakub Kur. CEO projektu  skierowanego do branży piłkarskiej opowiada o swojej drodze od pomysłu do start-upa, z którym planuje podbić nie tylko polskie boiska.

First11 analizuje sposób gry piłkarza, foto: YAY foto

Grzegorz Marynowicz: Jaki start-up rozwijacie? Jak to działa i jaką potrzebę zaspokaja?

Jakub Kur: First11 to innowacyjne urządzenie pomiarowo-analityczne dla piłkarzy, przeznaczone zarówno dla amatorów, jak i profesjonalistów. Nasz produkt składa się głównie z 2 sensorów, które gromadzą dane w trakcie treningów lub rozgrywek piłkarskich, a następnie przesyłają je do aplikacji, gdzie następuje analiza przesłanych wyników. Dzięki temu użytkownicy mają dostęp do pełnych statystyk danych pomiarowych oraz są w stanie na bieżąco śledzić i porównywać swoje wyniki.

Nasze rozwiązanie, przede wszystkim, ma wspierać piłkarzy w rozwoju i analizie dotychczasowych osiągnięć. Wierzymy, że dzięki First11, zawodnicy będą w stanie poprawiać swoje wyniki i pracować nad ewentualnymi brakami, opierając się na dostępnej analizie sposobu gry i zachowań. Dodatkowo trenerzy, korzystając ze specjalnie przygotowanej aplikacji, będą w stanie na bieżąco analizować rozwój gry i aktywność piłkarzy na boisku. Jest to więc świetne narzędzie, wspierające analizę gry, gdzie praktycznie niemożliwe jest dostrzeżenie przez trenera wszystkich czynników, wpływających na sposób gry danego zawodnika. Co więcej, dzięki First11 trenerzy będą w stanie podejmować decyzje, opierając się na analizie rzeczywistych pomiarów i zachowań, które niejednokrotnie rzutują na wyniki całej drużyny oraz klubu.

Kiedy wystartowaliście i skąd w ogóle pomysł, by poszukać niszy w branży piłkarskiej?

Pomysł na stworzenie produktu zrodził się na spotkaniu ze znajomymi. Jako amatorzy gry w piłkę nożną, stwierdziliśmy, że moglibyśmy stworzyć coś, co pomogłoby nam mierzyć i analizować nasz sposób gry. Tak też narodziła się idea powstania First11. Kolejnym krokiem było pozyskanie zespołu, który pomógłby nam zaprojektować i wykonać nasz produkt. I tutaj pojawił się zespół Summer Agency z Krakowa, który od początku mocno zaangażował się w prace nad projektem. W trakcie późniejszych etapów, skupiliśmy się na analizie koncepcji rozwiązania, konsultując swoje pomysły z profesjonalistami w dziedzinie piłki nożnej, m.in. z Michałem Jończykiem i Konradem Czapeczką, którzy prowadzą firmę Edusport, oferującą profesjonalną opiekę nad sportowcami. Tak też dotarliśmy do momentu, w którym mogliśmy stworzyć innowacyjny i atrakcyjny cenowo produkt, który idealnie wpisuje się w wymagania zarówno profesjonalnych piłkarzy, jak i początkujących graczy.

Ile czasu zajęło Wam stworzenie prototypu? Były jakieś trudności? Jakie błędy popełnialiście?

Jak w każdym projekcie- bywają wzloty i upadki. Jednym z przykładowych problemów, z którym musieliśmy się zmierzyć, było zastosowanie algorytmów, na których oparto analitykę platformy First11. Mimo tych trudności znaleźliśmy idealne rozwiązanie, które świetnie sprawdza się w praktyce. Co więcej- ze względu na potrzebę miniaturyzacji produktu, musieliśmy zaprojektować optymalne rozwiązanie, które jest nie tylko wydajne i wygodne w zastosowaniu, ale jednocześnie spełnia najwyższe wymagania użytkowników, tj. nie tylko fanatyków gry w piłkę nożną, ale także profesjonalnych graczy. Musieliśmy przejść przez wiele prób i błędów, zanim udało nam się znaleźć rozwiązanie, które zostało finalnie zaakceptowanie i które może być uważane za złoty środek.
Jeśli chodzi natomiast o rozwój platformy, to aktualnie jest ona ciągle rozwijana i ulepszana. Jednakże warto tutaj dodać, iż projekt znajduje się w końcowej fazie, a więc już niebawem zostanie wydana aplikacja na smartphony dla użytkowników oraz platforma webowa. Co więcej- w najbliższej przyszłości planujemy rozszerzyć zakres swoich usług do rozwiązań dla trenerów, które będą wspierały zespoły i trenerów nie tylko w analityce na treningach, ale także w trakcie meczów na żywo.

Czy start projektu finansowaliście wyłącznie ze środków własnych czy może posiłkowaliście się inwestorem?

Na początku nasz projekt był finansowany głównie ze środków własnych, które sami zainwestowaliśmy, bądź pozyskaliśmy od zaprzyjaźnionych osób. Później powstało MVP produktu First11. W kolejnych etapach, aby móc bardziej dynamicznie się rozwijać, pozyskaliśmy wsparcie finansowe od funduszu. Dzięki temu byliśmy w stanie przyspieszyć prace nad First11, co przełożyło się także na zwiększenie zainteresowania naszym rozwiązaniem. Warto tutaj nadmienić, że pierwszą pre-seedową rundę udało nam się uzbierać już w tydzień, co jest dla nas ogromnym sukcesem i motywatorem do dalszych działań.

Na jakim etapie jesteście w tej chwili?

Produkt jest aktualnie w końcowej fazie rozwoju. Do tej pory stworzyliśmy kompletny projekt urządzenia i akcesoriów oraz wyprodukowaliśmy pierwszy prototyp, który pomyślnie przeszedł fazę testów na boisku, m.in. przy współpracy z dwoma krakowskimi klubami. Dodatkowo ciągle dopracowujemy finalną wersję aplikacji, platformy webowej oraz strony. Chcemy, aby jakość oferowanego produktu oraz dedykowanego oprogramowania była jak najwyższa. Co więcej, niemalże codziennie otrzymujemy informacje o nowych zamówieniach z przedsprzedaży, jak i zapytania o większe ilości zestawów First11 dla akademii i zespołów. W tym momencie finalizujemy założenia produkcyjne oraz przygotowujemy się do wysyłki pierwszych sztuk.

Jakimi kanałami docieracie do potencjalnych użytkowników? Które są najbardziej efektywne?

Jako First11 ciągle pracujemy nad rozwojem naszego produktu oraz stale budujemy wizerunek i świadomość naszej marki, poprzez m.in. obecność na eventach branżowych. Wierzymy, że dzięki temu możemy spotkać się z naszymi klientami i na żywo zaprezentować postępy naszej pracy. Dodatkowo jesteśmy także aktywni w mediach społecznościowych. Oczywiście serdecznie zachęcamy do śledzenia naszego profilu na Facebooku, gdzie na bieżąco dzielimy się naszymi osiągnięciami i postępami prac. Posiadamy także stronę internetową, poprzez którą w prosty i szybki sposób można zakupić nasz produkt w preorderze. Niebawem planujemy także wprowadzenie sprzedaży w kilku wybranych sklepach na terenie Polski oraz poza granicami naszego kraju. Więcej szczegółów na ten temat już niebawem, dlatego zachęcamy do śledzenia nas w mediach społecznościowych!

Czego Wam obecnie potrzeba do szybszego rozwoju? Gdzie widzicie swoje słabsze strony?

Zapewne jeszcze jakiś czas temu moglibyśmy powiedzieć, żę takim kołem napędowym byłyby środki finansowane, jednakże w tym momencie, po uzyskaniu kolejnej rundy finansowania, jesteśmy w stanie wskoczyć na wyższy poziom.

Dodatkowo stawiamy na ciągły rozwój, a w najbliższych planach mamy utworzenie specjalnego Działu Sprzedaży First11, w związku z czym możemy uznać, iż w zatrudnieniu nowych pracowników oraz w rozpoczęciu kolejnych etapów prac, upatrujemy kolejne możliwości przyspieszenia rozwoju marki. Jeśli natomiast chodzi o małe przeszkody na naszej drodze w trakcie rozwoju produktu, to przede wszystkim możemy wskazać tutaj miejsce produkcji. Ze względu na utrzymanie wysokiej jakości produktu, nie jesteśmy w stanie przenieść produkcji poza Polskę, co w pewnych kwestiach może być problematyczne.

Czy planujecie wyjście z platformą poza Polskę?

Oczywiście – od samego początku planowaliśmy także wejście na rynek zagraniczny. Analizując wyniki sprzedaży preoderowej, wśród naszych klientów jest sporo osób spoza Polski, a nawet Europy. Możemy więc na tej podstawie wnioskować, iż nasz produkt cieszy się zainteresowaniem nie tylko w naszym kraju. Niezmiernie nas to cieszy, gdyż jesteśmy przekonani, że jako First11 mamy szansę zaistnieć na rynku międzynarodowym, ze względu na sporą przewagę nad konkurencją. I wcale nie chodzi tutaj o cenę, bo jak wiemy- ta nie odgrywa roli w przypadku tego typu technologii, a szczególnie, gdy jest to produkt skierowany do najlepszych klubów na arenie międzynarodowej. Rozwiązania konkurencji często nie dostarczają dokładnych i kompletnych danych- skupiają się na mierzeniu podstawowych elementów gry. U nas ten wachlarz jest dużo bardziej szeroki- przede wszystkim, tylko First 11 oferuje produkt pozwalający analizować ruchy ciała oraz nogi piłkarza. Dbamy o detale i praktyczne zastosowanie pomiarów. Dodatkowo First 11 cechują niewielkie gabaryty zaprojektowane tak, żeby nie wpływać i nie ograniczać ruchów piłkarza.

Co moglibyście poradzić osobom, które myślą o własnym startupie?

Często mówi się, że jeżeli coś jest Twoja pasja, to nie zrobisz z tego biznesu. Myślę że jest odrobinę w tym prawdy, jednakże ważne jest, aby produkt, nad którym pracujesz, interesował Cię. Jeśli więc, z racji pracy nad projektem, będziesz spędzać w danej branży większość swojego czasu oraz otaczać się ludźmi zaangażowanymi w ten sam sektor i technologię, to ważne jest, aby był to miło spędzony czas! Warto mieć to na uwadze, decydując się na założenie własnego startupu.

Drugą rzeczą, którą mógłbym wymienić, jest znalezienie dobrego partnera/co-foundera. Ja miałem to szczęście i na swojej drodze spotkałem Kamila oraz Piotrka z Summer Agency, którzy mogą poszczycić się ogromnym doświadczeniem z zakresu innowacyjnych technologii.

Przeczytaj także na MamBiznes.pl:

Rozmawiał Grzegorz Marynowicz

Komentarze

Dodaj komentarz

*
*