Polski start-up tworzy Hyperloopa w Polsce

Gdy Elon Musk prezentował pierwsze koncepcje Hyperloopa, wiele osób podchodziło bardzo sceptycznie do tego pomysłu. Jednak jak się okazało jest to projekt jak najbardziej realny. Co więcej w rozwoju tej technologii wiedzie polski biznes. – Według naszych szacunków rozpoczęcie transportu pasażerskiego w Polsce powinno być możliwe w 2030 roku – mówi Przemysław Pączek, CEO Hyper Poland.

Na zdjęciu zespół Hyperloop Poland

Bartłomiej Godziszewski: Jak wyglądały początki waszego biznesu?

Przemysław Pączek, Hyper Poland: Nasz zespół inżynierów pracujących nad projektem pojazdu wywodzi się głównie z Politechniki Warszawskiej i Politechniki Wrocławskiej. Kiedy w czerwcu 2015 r. Elon Musk ogłosił konkurs na projekt nowego środka transportu postanowiliśmy podjąć wyzwanie. W lecie 2017 roku nasz zespół studencki zbudował pierwszy polski prototyp pojazdu hyperloop, który wziął udział w finale konkursu SpaceX Pod Competition II w Kalifornii. W sierpniu 2017 r. zakończyliśmy program akceleracyjny z HardGamma Ventures i Pocztą Polską. Nasza firma została wielokrotnie wyróżniona na arenie międzynarodowej za unikalne rozwiązania zastosowane w projektowaniu pojazdu, infrastruktury i architektury. Opracowaliśmy unikalny, etapowy projekt wdrożenia hyperloopa w obrębie istniejących korytarzy kolejowych (1. Inteligentna Platforma Logistyczna – 300 km/h bez próżni, 2. System Cargo – 600 km/h z próżnią, 3. System Pasażerski 600 km/h z próżnią). W etapie 4 zakładamy, że będziemy w stanie zbudować zupełnie nowe korytarze dla prędkości bliskich barierze dźwięku.

Czy Hyperloop jest tylko pewnym marzeniem, które się nigdy nie spełni, czy też może jest jak najbardziej realne?

Nie jesteśmy milionerami, którzy mogą poświęcić czas na realizację niespełnialnych marzeń. Hyperloop jest wizją rzeczywistą, jednak wymagającą pewnego czasu do wdrożenia go w całości. Wszystkie technologie składowe są dostępne, natomiast wymagają odpowiedniego zestrojenia i optymalizacji. Dlatego zmodyfikowaliśmy pierwotną koncepcję Elona Muska, który przedstawiał hyperloop jako zupełnie nowy środek transportu – hybrydę lotnictwa i kolei. Nasza technologia służy unowocześnianiu branży kolejowej i etapowaniu wprowadzania naszego systemu kolei próżniowej w ramach ekosystemu kolei konwencjonalnych.

Jak działa ta technologia?

Technologia transportu oparta o założenia systemu hyperloop umożliwi przemieszczanie osób lub ładunków z bardzo dużą prędkością w oparciu o koncepcję zrównoważonego transportu. Jest to w skrócie połączenie pociągu i samolotu, które umożliwi podróż z Krakowa do Gdańska w 35 minut z prędkością nawet bliską prędkości dźwięku. Jednak zanim do tego dojdzie planujemy najpierw unowocześnienie branży kolejowej a dopiero potem nowe korytarze transportowe. W końcowej fazie wdrożenia kapsuła będzie poruszać się w specjalnej rurze, w której ciśnienie zostanie tak obniżone jak ma to miejsce na wysokości 10 kilometrów, dzięki temu znacząco zredukujemy opór powietrza na czole pojazdu. Kapsuła będzie poruszać się bez kontaktu z podłożem wykorzystując magnetyczną lewitację lub łożyska powietrzne. Pojazd przyspieszając będzie pobierał energię elektryczną, a hamując będzie ją częściowo oddawał do magazynów energii, tylko po to by inna kapsuła startując mogła z niej skorzystać.

Jakie są obecnie największe przeszkody przy realizacji takiej inwestycji?

Największą przeszkodą na dzień dzisiejszy, wbrew wszelkim głosom nie jest problem braku znajomości technologii czy myśli technicznej jaką trzeba przenieść z deski kreślarskiej w rzeczywistość. Prace wchodzą w fazę badań i wymagają znacznych nakładów finansowych i czasu na wykonanie toru doświadczalnego, przygotowania laboratorium czy wykonania pojazdu. Technologicznie polskie firmy budowlane specjalizujące się w budowlach inżynierskich są w stanie wybudować linię kolei próżniowej. Ze względu na wspomnianą kapitałochłonność, brak regulacji dla kolei próżniowych oraz czasochłonność budowy nowych korytarzy kolejowych (w Europie średnio 15 lat) zdecydowaliśmy się na etapowanie procesu wdrożenia. W ten sposób koszty są rozkładane w czasie a funkcjonalność drastycznie rośnie już po pierwszym etapie wdrożenia.

Kiedy można spodziewać się pierwszych przejazdów w Polsce? Jaka byłaby to linia?

Naszym celem jest rozpoczęcie wdrożeń komercyjnych Inteligentnej Platformy Logistycznej w IV kwartale 2021 roku. Według naszych szacunków rozpoczęcie transportu pasażerskiego powinno być możliwe w 2030 roku.

Czy tego typu projekty są w ogóle opłacalne?

Opłacalność Hyperloopa w jego pierwotnym wydaniu, tj. systemu próżniowego realizowanego na nowych korytarzach transportowych, szczególnie na estakadzie, jeszcze przez wiele lat może pozostawać pod znakiem zapytania gdziekolwiek na świecie. Z drugiej strony stopniowe unowocześnianie infrastruktury i taboru towarowego do standardu pasywnej kolei magnetycznej napędzanej silnikiem liniowym, osiągającej prędkość ok. 300 km/h, jak najbardziej jest opłacalne. Poprawa cech funkcjonalnych jest drastyczna, przy szacowanym koszcie porównywalnym lub niewiele droższym od obecnego kosztu modernizacji linii kolejowych do prędkości maksymalnej dla pociągu towarowego 120 km/h. Ogromną przewagą takiego podejścia jest możliwość późniejszego przejścia na wersję próżniową, przy relatywnie niskim koszcie. Nasze szacunki wskazują, że koszty unowocześnienia kolei konwencjonalnej do wersji próżniowej w wykonaniu Hyper Poland nie powinny być wyższe niż ok. 50% od kosztu budowy autostrady realizowanej w terenie o średniej trudności.

Na jakim etapie jest powstawanie toru testowego Hyperloopa w Polsce?

Hyper Poland ma zabezpieczoną lokalizację w okolicach Łodzi, tam powstanie infrastruktura do testów napędu i zawieszenia, która ma być współfinansowana z grantu „szybka ścieżka” NCBR. Pierwsze testy mogłyby się odbyć już nawet w 2020 roku, jednak jest to uzależnione od terminu uruchomienia grantu. Dodatkowo nasza spółka prowadzi zaawansowane rozmowy nt. infrastruktury testowej w środowisku zarządców infrastruktury kolejowej w jednym z państw bałtyckich.

Pracujecie nad projektem wymagającym dużego kapitału i wiedzy. Czy udało się wam pozyskać już partnerów do tego przedsięwziecia?

Tak, kluczowi partnerzy to Instytut Kolejnictwa, posiadający polskie i europejskie uprawnienia w zakresie certyfikacji pojazdów i infrastruktury kolejowej oraz Polskie Linie Lotnicze LOT, które są Oficjalnym Przewoźnikiem Hyper Poland. Ponadto kilka miesięcy temu rozpoczęliśmy partnerstwo z największymi zespołami europejskimi (Hardt z Holandii, Zeleros z Hiszpanii) oraz z Kanady (Transpod) zajmującymi się technologią Hyperloop. Współpraca dotyczy głównie prac nad standaryzacją technologii i wspieraniu działań legislacyjnych na poziomie Unii Europejskiej.

Jak wygląda kwestia finansowania waszego biznesu?

W listopadzie planujemy start naszej kampanii crowdfundingu udziałowego na brytyjskiej platformie Seedrs. Planujemy pozyskać 1-1,5 mln euro. Seedrs to jedna z największych platform na świecie, kampanię na niej miał m.in. znany fintech Revolut. Liczymy również na grant z NCBRu, który jest niezbędny do prowadzenia dalszych prac nad napędem i zawieszeniem.

Przeczytaj także na MamBiznes.pl

Bartłomiej Godziszzewski

Komentarze

Avatar

wert

3 października 2018 Odpowiedz

oj – trupow bedzie wiele

Avatar

wert

3 października 2018 Odpowiedz

my to nawet wesolego miasteczka nie umiemy utrzymac w sprawnosci – nadzor to fikcja

Avatar

Grzegorz

4 października 2018 Odpowiedz

Litości, w kraju w którym dąży się do osiągnięcia realnej prędkości przejazdu pociągów na poziomie 160km/h nagle wyskakuje z Hyperloopem? LOT miałby w tym brać udział? Najpierw musiałby popuścić pasa w kwestii swoich pracowników, zanim się zbuntują i zaczną strajkować. Nadal mamy problem z budową podstawowej infrastruktury drogowej i kolejowej. Proszę mierzyć siły na zamiary. Byłbym w stanie uwierzyć gdyby nie otaczające realia. W tym tonie za chwilę wyskoczą jak grzyby po deszczu zwolennicy budowy przydomowych reaktorów jądrowych ( wszak technologia też jest stara i powszechnie znana – tylko, że nie u nas). Proszę wybaczyć sarkazm.

Avatar

Alex

8 października 2018 Odpowiedz

Te 1,5 mln Euro to starczy wam ledwie na wypłaty i koszty bieżące na następne 3 lata. Jak chcecie poważnie brać się za ten biznes minimum na start to 300 mln E. Tyle będzie kosztował odcinek próbny i testy materiałowe.

Komentarze

Dodaj komentarz

*
*