Polski start-up zarabia na płatnościach nastolatków

Cashap postanowił wykorzystać niszę na rynku płatności nastolatków i na tym zarabiać. – Skąd taki pomysł? Bo rozwiązuje kilka problemów tzw. generacji Z. Daje im swobodę decydowania, na co przeznaczą  zebrane oszczędności. Niweluje problem niechcianych czy nietrafionych prezentów. I gwarantuje wybór wśród takich produktów, których pragną – mówi Marta Kaleńska-Jaśkiewicz, założycielka Cashap. 

Grzegorz Marynowicz: Czym jest Cashap? Jak to działa i jaką potrzebę zaspokaja?

Na zdjęciu Marta Kaleńska-Jaśkiewicz

Marta Kaleńska-Jaśkiewicz, Cashap: Cashap to aplikacja mobilna dla nastolatków, która łączy w sobie e-sklep, metodę płatności i wirtualną skarbonkę. Dzięki niej użytkownicy łatwo zbiorą pieniądze od rodziny i znajomych na prezenty z okazji  urodzin, świąt itp., a z drugiej mogą zrobić zakupy bez konta. Bo Cashap nie jest bankiem. Do aplikacji wpłaca się pieniądze, ale się ich nie wypłaca, bo Cashap jest do robienia fajnych zakupów.

Mechanizm działania opiera się na organizowanych zbiórkach. Użytkownik po zalogowaniu się do aplikacji może wysłać wybranym kontaktom w telefonie prośbę o pieniądze na wybrany cel: np. prezent urodzinowy. Czeka na akceptację zbiórki i listy zaproszonych osób przez opiekuna, a po zebraniu środków kupuje swój wymarzony prezent. Może też dalej zbierać pieniądze albo wziąć udział w zbiórce innego użytkownika.

Skąd taki pomysł? Bo rozwiązuje kilka problemów tzw. generacji Z. Daje im swobodę decydowania, na co przeznaczą  zebrane oszczędności. Niweluje problem niechcianych czy nietrafionych prezentów. I gwarantuje wybór wśród takich produktów, których pragną.

Kiedy wystartowaliście i skąd w ogóle pomysł na taki start-up? Na jakim etapie jesteście?

Jak większość pomysłów, ten też wziął się z życia. Mam w domu dwoje nastoletnich dzieci, które miały coraz większe potrzeby, a mnie coraz trudniej było trafić w ich gust. Kiedy zaczęły same decydować, kiedy i jaki prezent chcą dostać, wszyscy poczuliśmy ulgę :). Inną kwestią jest edukacja finansowa. Jestem przekonana, że nastolatek, który organizuje własny budżet i uczy się nim zarządzać, a także o nim rozmawiać i się nim dzielić, jest lepiej przygotowany do dorosłego życia. Uczy się właściwej odpowiedzialności w gospodarowaniu pieniądzem i popełnia mniej błędów w przyszłości.

Wystartowaliśmy w listopadzie i jesteśmy dopiero na początku drogi. Cashap to MVP z pewną bazą podstawowych funkcji, właśnie takich jak e-sklep wraz z metodą płatności i zbiórki. Teraz będziemy rozwijać aplikację w oparciu o potrzeby i zachowania jej realnych użytkowników. Na pewno rozbudujemy jeszcze funkcję e-skarbonki. Myślimy też o dodaniu do aplikacji możliwości zbierania funduszy na cele charytatywne.

Czym zajmowaliście się wcześniej? Jakie macie doświadczenie?

Cashap jest aplikacją stworzoną przez GenZet, firmę, którą założyliśmy i która stała się jedną z pierwszych Małych Instytucji Płatniczych w Polsce. Stoją za nią ludzie z bogatym doświadczeniem z różnych części rynku. Reprezentujemy m.in. branże FinTech, ubezpieczeniową, bankowość, telekomunikację, środowisko akademickie. Razem mamy bardzo szerokie doświadczenie, często „zza steru” dużych organizacji, w tworzeniu produktów finansowych, rozwijaniu nowych technologii, wdrażaniu nowych marek na rynek. Udziałowcem GenZet jest m.in. Witold Jaworski, twórca startupu YU, a w przeszłości prezes Allianz Polska i wiceprezes PZU. Pracują z nami także Rafał Tuzimek, prezes Navigator Capital SA i profesor SGH, Adam Ubertowski, znany autor i psycholog biznesu oraz Dawid Urban, znany anioł biznesu i przedsiębiorca. Ja sama przewodziłam zarządowi AXA Assistance, jestem też założycielką i prezesem Victor24.

Na jakim rynku działacie? Do kogo kierujecie swój produkt?

Obecnie działamy w Polsce i swój projekt kierujemy przede wszystkim do nastolatków – osób w wieku 13-17 lat. Ale aplikacja jest w pełni skalowalna. Chcemy rozwijać ją na naszym rodzimym rynku i kiedy przyjdzie czas, rozszerzyć działalność także na inne kraje. Najpierw Europy, a potem kto wie? Może Cashap spodoba się też na innych kontynentach. Zeci na całym świecie mają bardzo podobne potrzeby i preferencje w zakresie e-usług. Są zupełnie różni od starszych konsumentów, ale do siebie nawzajem podobni jak żadna inna grupa wiekowa.

Ile czasu zajęło Wam stworzenie aplikacji? Były jakieś trudności? Jakie błędy popełnialiście?

Od pomysłu do realizacji upłynęło ok. 10 miesięcy. Oczywiście, były trudności, bo też tempo prac narzuciliśmy sobie ekspresowe. Największym wyzwaniem było jednak to, że  projekt de facto realizował zespół składający się z ….dwóch osób: Kuby Ochala (szef projektu i CMO) i Łukasza Łopacińskiego (CTO).

A co z bezpieczeństwem? Aplikacja finansowa to jednak dużo większe pole do ewentualnych oszustw i kradzieży danych.

Aplikacja wymaga logowania. Jest zabezpieczona pinem, który wymagany jest do każdorazowego odblokowania aplikacji oraz wykonania kluczowych czynności wewnątrz aplikacji. Transakcje w aplikacji wymagają autoryzacji SMS’em wysyłanym na numer powiązany z aplikacją. Wszystkie strony Cashap zabezpieczone są certyfikatem SSL.Transakcje w Cashap są w pełni bezpieczne.

Czy start projektu finansowaliście wyłącznie ze środków własnych?

Projekt był finansowany z środków “aniołów” GenZet. Tuż po starcie udało nam się też pozyskać znanego Dawida Urbana – anioła biznesu, ale i przedsiębiorcę, który “własnymi rękami” zbudował, buduje i wspiera bardzo dynamiczne marki. Prowadzimy rozmowy z funduszami w Niemczech oraz w Polsce. Z optymizmem patrzymy w przyszłość :).

Czego Wam obecnie brakuje do szybszego rozwoju? Kapitał, know how, doświadczenie, mentoring?

Myślę, że wiedzy, doświadczenia i pomysłów mamy aż za dużo – przy niektórych projektach, zwłaszcza takich, w których mamy do czynienia z nowym segmentem klienta i nowym rozwiązaniem fintechowym, potrzebne jest raczej świeże, „nieskażone” rynkiem spojrzenie. Stąd współpraca z naszym młodym Cashap Team. Jeśli chodzi o kapitał, to już teraz widzimy duże zainteresowanie inwestorów naszym projektem, co przyspieszy prace wdrożeniowe kolejnych funkcjonalności. W tej chwili skupiamy się na rozwijaniu bazy użytkowników i oferty partnerskich marek, czyli merchantów. Od produktów dostępnych w Cashap zależy sukces samej aplikacji, więc chcemy mieć atrakcyjne ceny i dużo edycji limitowanych oraz produktów na wyłączność. Obecnie współpracujemy z takimi markami jak: Pokety, Świnie, Pakamera.pl, tagomago.pl, Los Animales, Hydrosfera,koszulkowo.com.

Ilu użytkowników do tej pory pobrało Waszą aplikację?

O wynikach jest sens mówić po uruchomieniu kampanii sprzedażowej, co nastąpi jeszcze w grudniu. W tej chwili liczba pobrań aplikacji jest wynikiem tzw. informacji z ust do ust. Znamy za to potencjał. Według naszych szacunków w Polsce jest ok. 2,8 miliona nastolatków, którzy deklarują robienie zakupów online przy użyciu telefonu. Także jest o co walczyć.

Jakimi kanałami docieracie do potencjalnych użytkowników? Które są najbardziej efektywne?

Planujemy działania wielotorowe. Uruchomiliśmy własne kanały SoMe: YouTube i Facebooka oraz oczywiście stronę www. Planujemy też szeroką kampanię sprzedażową obejmującą Social Media, młodych influencerów, kampanię digital w oparciu o performance. O tym, co nam najbardziej „zażarło” z czystym sumieniem będziemy mogli opowiedzieć za jakieś pół roku. Jedno jest pewne – nastawiamy się na te kanały, w których są nasi użytkownicy. Przy zachowaniu też odpowiedniej dozy powściągliwości. Generacja Zet to pokolenie, które nie lubi być bombardowane nachalnym przekazem marketingowym.

Na czym polega Wasz model biznesowy?

Najprościej rzecz ujmując, jesteśmy „amazonem z funkcją zbiórki” dla nastolatków. Cashap występuje w roli pośrednika będącego również metodą płatności. Produkty dostępne na platformie, co do zasady, w 100% mają odzwierciedlać oczekiwania użytkowników. To oni decydują o markach, które pojawią się na „półkach” aplikacji. Co więcej, dajemy naszym użytkownikom narzędzie zakupu. Nastolatkowie nie korzystają z konta, nie noszą w portfelu karty kredytowej, więc zwykle nie mają też szans na zrobienie samodzielnych zakupów w sieci. Cashap jako metoda płatności daje im tę możliwość.

Czego Wam obecnie potrzeba do szybszego rozwoju? Gdzie widzicie swoje słabsze strony?

To, co teraz widać w App Store i Google Play to MVP, czyli de facto produkcyjny test pomysłu. To, czego nam teraz potrzeba to weryfikacja tego pomysłu i zderzenia z dużą liczbą użytkowników. Test pokaże, co jest jeszcze do zrobienia i wskaże kierunki dalszego rozwoju. Im szybciej odrobimy lekcję z MVP, tym szybciej wskoczymy na najwyższy bieg.

Czy planujecie wyjście z platformą poza Polskę?

Polski rynek traktujemy testowo. Tak jak mówiłam, aplikacja jest w pełni skalowalna i chcemy, by Cashap kojarzyli młodzi na całym świecie.

Jakie cele sobie stawiacie na najbliższy czas?

W ciągu roku chcemy pozyskać min. 30 tys. użytkowników. W międzyczasie będziemy poprawiać i uzupełniać aplikację o nowe funkcjonalności związane z oszczędzaniem, zbieraniem na cele charytatywne itd. A także poszerzać grono merchantów.

Jak szacujesz rynek, na którym działacie?

W Polsce żyje jakieś 4 mln nastolatków, z czego 2,8 miliona deklaruje, że robi zakupy online przez telefon. Według badań niepełnoletni Polacy dysponują ponad 200 mln oszczędności miesięcznie.

Co mogłabyś poradzić osobom, które myślą o własnym startupie?

Dokładnie zdefiniujcie  grupę docelową, a potem często i długo z nią rozmawiajcie. Obserwujcie, pytajcie, sprawdzajcie i  dopiero wtedy planujcie finalny produkt.

Przeczytaj także na MamBiznes.pl

Grzegorz Marynowicz

Komentarze

Dodaj komentarz

*
*