Polskie buty z ananasa i kaktusa

Bohema Clothing to polska marka, która tworzy w 100 proc. wegańskie buty z ananasa i kaktusa. Teraz firma testuje kolejny innowacyjny materiał ze…skórek jabłek.

– Pomysł na markę Bohema powstał już siedem lat temu. Sebastian jest weganinem i zauważył, że na rynku brakuje mody dla wegan, szukał więc alternatywy. Po wielu latach myślenia i pracy nad tym pomysłem doszliśmy wniosku, że będziemy robić buty z bardzo innowacyjnych wegańskich materiałów, takich jak skóra z ananasa i z kaktusa. Teraz planujemy już produkcję butów z dwóch nowych materiałów – mówi Wioletta Wiertel, która współtworzy markę Bohema Clothing.

Skóra z ananasa, czyli piñatex to wegańska alternatywa dla naturalnej skóry zwierzęcej. Innowacyjny materiał produkowany jest z liści ananasa. Do wytworzenia jednego metra kwadratowego takiego tworzywa, potrzeba około 480 liści ananasa. Liście te są zazwyczaj pozyskiwane jako odpady z hodowli owoców. Piñatex jest więc tak naprawdę ubocznym produktem ananasowych plonów. I właśnie z takiego niezwykłego materiału polska marka produkuje szpilki, oficerki i sztyblety. Teraz piñatex ma poważnego konkurenta – desserto, czyli skórę z kaktusa. Należąca do Sebastiana i Wioletty firma, prawdopodobnie jako pierwsza na świecie, a na pewno w Polsce,  zaprojektowała właśnie obuwie z opuncji. A jak takie buty zachowują się w naszych warunkach atmosferycznych?

– Naszym flagowym produktem są workery, które mamy również w wersji ocieplanej. Co ciekawe, będziemy je teraz ocieplać wełną z ananasa, więc będą super wegańsko-ekologiczne. Buty te są woskowane, czyli pozwalają na to, co skóra naturalna — są wodoodporne i oddychają. Wiadomo, że trzeba o nie dbać, tak samo jak o skórę. Nie można w nich stać w wodzie. Nie są to kalosze, natomiast są tak samo trwałe jak buty skórzane – tłumaczy Wioletta Wiertel.  – Wszystkie nasze buty produkowane są na Podkarpaciu w rodzinnym, małym zakładzie produkcyjnym, pod okiem taty i mamy, którzy z wykształcenia są szewcami. To daje nam duże pole do podpisu, bo mamy konstruktora, szwaczkę i szewca, którzy wspierają nas na każdym etapie produkcji. Po tym jak wyprodukujemy już prototyp buta, testujemy go na różnych nogach, w różnych okolicznościach. I tak po kilku próbach, tygodniach, miesiącach, but pojawia się na półce – mówi Sebastian Szypuła, założyciel i projektant marki Bohema Clothing.

Teraz do oferty marki dołączyć mają również buty ze skóry z jabłek.

– Jesteśmy w fazie testów skóry z jabłek, niestety nie jest to skóra z polskich jabłek, ponieważ materiał taki nie jest jeszcze dostępny. Mam jednak nadzieję, że kiedyś się to zmieni i tę skórę, którą teraz testujemy, zastąpimy skórą z polskich jabłek – mówi Wiertel.

Marka pracuje właśnie nad wiosenną kolekcją. Niebawem w ofercie pojawić się mają również buty dla mężczyzn, a w przyszłości także torby, portfele i inne akcesoria z wegańskiej skóry.

Zobacz także na MamBiznes.pl

Justyna Smolińska

Komentarze

Dodaj komentarz

*
*