Porzucili pracę na etacie i stworzyli wirtualne lustro

Własny biznes rozwijają od ponad 3 lat. W tym czasie stworzyli interaktywne lustro, które sprawdza się m.in w sklepowych przymierzalniach. – Lustra posiadają wiele funkcjonaliści, które jesteśmy w stanie dopasowywać w zależności od potrzeb klienta – mówi Jakub Kapuścik, współzałożyciel Abyss Glass.

Na zdjęciu założyciele Abyss Glass

Grzegorz Marynowicz: Kiedy zaczęła się Wasza przygoda z biznesem? Skąd w ogóle decyzja o założeniu firmy zamiast pracy na etacie?

Jakub Kapuścik, współzałożyciel Abyss Glass: Pracę nad Abyss Glass zaczęliśmy już ponad 3 lata temu. Początkowo był to projekt po godzinach, który miał przede wszystkim sprawić nam frajdę. Każdy pracował w tym czasie na etacie. Po stworzeniu prototypu zaczęliśmy go prezentować na różnego rodzaju targach i konkursach na najlepszy pomysł na biznes. Okazało się, że odbiór był na tyle pozytywny, że pojawili się pierwsi klienci. To był dla nas impuls do zajęcia się Abyss Glass na 100% i rozwoju produktu i jest funkcjonalności.

Dlaczego akurat wirtualne lustra? Skąd pomysł na start-up?

Lustra Abyss Glass są odpowiedzią na zjawisko „banner blindness”, czyli ignorowanie standardowych nośników przez odbiorców. Lustra naturalnie przyciągają spojrzenie, przez co skuteczność treści na nich wyświetlanych jest zdecydowanie wyższa. Lustra mogą także pomóc zwiększyć zaangażowanie klientów w naturalny, nieinwazyjny sposób, bazując na efekcie zaskoczenia.

Jak finansowaliście swój biznes na początku?

Początkowo finansowaliśmy projekt z własnych środków. W kwietniu 2016 roku (już po pierwszej sprzedaży) udało nam się pozyskać inwestora finansowego.
Głównych kosztem było zdecydowanie R&D. Mieliśmy mnóstwo pomysłów na rozwój produktu i jego dopracowanie tak aby wrażenie i korzyści z wykorzystania luster byłby jak największe. Dojście do wersji, która spełnia nasze oczekiwania zajęła prawie rok.

Po co klientom Wasze lustra?

Nasza lustro to przede wszystkim świetny nośnik informacyjny, marketingowy oraz narządzie sprzedaży. Lustra posiadają wiele funkcjonaliści, które jesteśmy w stanie customizować w zależności od potrzeb klienta. Przykładami są:

– system analizy wizyjnej (wiek, płeć, emocje)
Możemy dzięki temu analizować demografię osób znajdujących się przy lustrze, a także wyświetlać kontekstowe informacje. Pozwala nam to również na wchodzenie w interakcję z klientami np. prezentując specjalną ofertę po tym jak ktoś się uśmiechnie. System analizy pozwala też weryfikować zachowanie klientów w zależności od wykorzystywanej na lustrach treści,

– wirtualna przymierzalnia
Naszym nowym produktem jest wirtualna przymierzalnia przeznaczona dla branży retail. Dzięki czytnikowi RFID lub czytnikowi kodów kreskowych lustro jest w stanie rozpoznać jaki produkty ktoś wniósł do przymierzalni i pozwala nam zamówić dodatkowy rozmiar lub kolor bezpośrednio do przymierzalni z poziomu lustra. Zobaczymy również pasujące akcesoria i dodatki do wybranych ubrań i jednym kliknięciem będziemy w stanie zamówić je do przymierzalni, w której akurat się znajdujemy.
Dzięki wirtualnej przymierzalni nie będziemy musieli szukać dodatkowego rozmiaru dla ubrań, które nam się spodobały, a gdy nie będzie ich akurat na stanie sklepowym będziemy mogli zamówić je bezpośrednio do domu. Jest to rozwiązanie idealnie wpasowujące się koncepcję Omnichannel.

Czy w momencie startu mieliście doświadczenie w biznesie? Jak wyglądały początki działalności?

Kiedy startowaliśmy z projektem nie mieliśmy praktycznie żadnego doświadczenia biznesowego. Na początku prowadzenie firmy było dosyć sporym wyzwanie, ponieważ było to dla nas coś zupełnie nowego i musieliśmy się wszystkiego nauczyć sami. Trzeba jednak przyznać, że satysfakcja płynąca z tworzenie własnych, nowych produktów jest nieporównywalnie wyższa niż z pracy na etacie.

Sami wytwarzacie produkty, które sprzedajecie? Jak wygląda proces produkcji od kuchni?

Większość produkcji odbywa się u nas w Katowicach. Cześć elementów jest wykonywana według naszego projektu i dostarczana do nas w formie półproduktu. W czasie działania firmy udało nam się zbudować siatkę partnerów, dzięki której jesteśmy w stanie wyprodukować nawet 100 standardowych urządzeń w ciągu miesiąca.

Czy są jakieś ponadczasowe bestsellery? Na jakie produkty jest ciągły popyt?

Naszym bestsellerem jest lustro 60 cali z systemem analizy wizyjnej. Jest to produkt, który dzięki nowoczesnemu designowi wpasowuje się w elegancje wnętrza i dzięki prostemu systemowi montażowemu może być zainstalowany w niemalże dowolnym miejscu. Jest to produkt, który jesteśmy w stanie wysłać w każde miejsce na świecie.
Przykładowymi realizacjami tego produktu są instalację w oddziałach jednego z większych banków w Polsce, sklepy kosmetyczne, targi, miejsca publiczne, retail.

Jak wygląda dystrybucja luster?

Nasze lustra są przeznaczone głównie dla sektora B2B. W związku z tym praktycznie każde wdrożenie jest w dużej mierze indywidualne. Lustro wysyłamy w kejsie transportowym i prostym systemem montażowym lub zapewniamy instalację. Nasze biura znajduje się w Katowicach, chociaż w tym roku będziemy otwierać placówkę w Warszawie. Dodatkowo posiadamy przedstawicielstwa w Holandii oraz Grecji.

Jak docieracie do potencjalnych klientów? Kto najczęściej decyduje się na wdrożenie?

Zdecydowanie najlepszym sposobem pozyskania klientów są rekomendacje po udanych wdrożeniach. Staramy się również w mare często prezentować nasze nowe rozwiązania na targach i konferencjach branżowych. Jako, że posiadamy fizyczne produkt kluczowe jest zobaczenie go na żywo i przetestowanie. Naszymi klientami są głównie duże firmy, które chcą się wyróżnić i lepiej dotrzeć do swoich klientów.

Ile luster sprzedaliście od startu. Może jakieś inne ciekawe liczby? 

Obecnie możemy się pochwalić prawie 100 udanymi wdrożeniami na 4 kontynentach. 2017 rok był dla nas kluczowy, ponieważ dzięki realizacji kilku większych projektów byliśmy w stanie udowodnić, że lustra interaktywne są naprawdę skuteczne. Na stałe współpracujemy obecnie z 12 osobami. Są w śród nich zarówno programiści, inżynierowie, graficy jak i handlowcy. Mamy dzięki temu dosyć komplementarny zespół i możemy zaoferować sporą customizacją w software i hardware.

Sprzedajecie głównie w Polsce czy może największe przychody generowane są przez klientów zagranicznych? Jak to wygląda?

Obecnie około 3/4 luster sprzedajmy w Polsce. W ciągu najbliższych 2 lat cjcielibyśmy te proporcje odwrócić.

A jak ze świadomością klientów? Czy trudno przekonywać do nowego produktu?

Obecnie lustra interaktywne cieszą się coraz większą popularnością, a firm je produkujących jest na całym świecie zaledwie kilka. Gdy na początku opowiadaliśmy o naszym produkcie to zawsze musieliśmy tłumaczyć co to dokładnie jest i do czego służy i dlaczego warto się na nie zdecydować. Teraz coraz częściej klienci sami się do nas zwracają bo usłyszeli o tym jak lustra mogą się sprawdzić.

Jakie macie rady dla osób myślących o własnym start-upie? Jakich błędów powinny unikać? Na co zwrócić uwagę?

Przede wszystkim trzeba od razu pokazywać nowe produkty potencjalnym klientom. Praktycznie zawsze dostaniemy ciekawy feedback, a czasami może to być początek współpracy, ponieważ zrobimy taki finalny produkt jakiego oczekują.

Na czym skupiacie się obecnie? Jakie plany na najbliższy czas?

Chcemy skupić się na sprzedaży na rynkach zagranicznych, ponieważ zwłaszcza w Europie Zachodniej nie ma podobnych do naszego produktów. Głównymi kierunkami rozwoju są zdecydowanie: system analizy wizyjnej oraz wirtualna przymierzalnia wykorzystująca tagi RFID.
W ciągu najbliższych kilku miesięcy powinniśmy być w stanie pochwalić się pierwszymi wdrożeniami z wirtualną przymierzalnia w Polsce.

Przeczytaj także na MamBiznes.pl

Rozmawiał
Grzegorz Marynowicz
MamBiznes.pl

Komentarze

Dodaj komentarz

*
*