Przejrzeli ponad 300 pomysłów. „Polskie start-upy to często zbyt duży entuzjazm i brak samokrytycyzmu”

Przejrzeliśmy zdecydowanie ponad 300 aplikacji od start-upów mniej lub bardziej zorientowanych na Przemysł 4.0. Tym, co mocno rzuca się w oczy, jest momentami zbyt duży entuzjazm połączony z wyraźnie mniejszą dawką samokrytycyzmu wobec własnych pomysłów. Na szczęście, plusów jest zdecydowanie więcej. Wyraźnie widać, jak rośnie poziom specjalizacji start-upów. Oferowane przez nie rozwiązania sprawiają, że rekrutacja i lektura nadsyłanych zgłoszeń zaskakuje nowatorskimi pomysłami — mówi Bartosz Józefowski z akceleratora KPT ScaleUP. 

Bartosz Józefowski Kierownik akceleratora KPT ScaleUP

Grzegorz Marynowicz: Czym jest Wasz program akceleracyjny? Jakie jest jego podstawowe założenie?

Bartosz Józefowski: Akcelerator KPT ScaleUP jest jednym z 10 akceleratorów uruchomionych w ramach ogólnopolskiej inicjatywy PARP nazwanej ScaleUP. Jej celem jest wsparcie w rozwoju młodych firm. Projekt współfinansowany z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Programu Operacyjnego Inteligentny Rozwój 2014-2020. Operatorem akceleratora jest Krakowski Park Technologiczny.

Podstawowe założenia KPT ScaleUP to przede wszystkim wsparcie dla start-upów, które tworzą innowacyjne rozwiązania dla przemysłu. Interesują nas start-upy działające w obszarze Industry 4.0, sztucznej inteligencji, przemysłowego internetu rzeczy czy też wirtualnej bądź poszerzonej rzeczywistości. Obecnie trwa trzecia z sześciu edycji, każda z nich to 6 miesięcy intensywnego wsparcia dla start-upów. Edycje poprzedzone są rekrutacją, w której może wziąć dowolna młoda firma spełniająca określone przez nas warunki: tworzy dla przemysłu, posiada co najmniej prototyp produktu B2B oraz działa na rynku nie dłużej niż 5 lat.

Na co mogą liczyć start-upy, które zostaną zakwalifikowane do programu?

Start-upy, które zostaną objęte programem akceleracji mają zagwarantowane kompleksowe, starannie przemyślane wsparcie. Jego celem jest wzmocnienie młodej firmy na wielu płaszczyznach.

Najważniejszym elementem akceleracji jest gwarantowana w ramach KPT ScaleUP współpraca między uczestnikami a partnerami technologicznymi. To duże, renomowane firmy otwarte na wdrażanie nowatorskich rozwiązań oferowanych przez nasze start-upy. Do odbiorców technologii w obecnej edycji należą m.in. tacy rynkowi giganci jak Grupa TAURON, Grupa Azoty czy Lafarge Polska. Start-upy będą miały przeprowadzenia pilotażowego wdrożenia u takich firm.

Chcemy ponadto wyposażyć liderów i pracowników w miękkie umiejętności, niezbędne do zbudowania silnego, dobrze współpracującego ze sobą zespołu. Umożliwiamy podszkolenie się w technikach sprzedaży, czyli obszaru absolutnie kluczowego przy pozyskiwaniu klientów oraz zleceń. Ważną częścią są także warsztaty marketingowe, na których firmy uczą się tworzyć opowieść o swoich markach. Nie brakuje również wykładów odnośnie księgowości czy prawa własności intelektualnej.

Kolejnym obszarem, na który stawiamy w KPT ScaleUP jest mentoring oraz indywidualne konsultacje. Każdy ze start-upów ma zagwarantowaną serię spotkań z uznanymi osobistościami ze świata biznesu, konsultingu, marketingu czy reprezentującymi kadrę zarządzającą. Podczas takich spotkań rozmawia się o wyzwaniach stojących przed daną firmą i o tym, jak można je pokonać.

Przeczytaj! „Dotacja nie zwalnia z rzetelnej kalkulacji rentowności”

Czy w grę wchodzi także finansowanie? Jaka pula, jakie kwoty macie do dyspozycji? Ile może otrzymać pojedynczy projekt?

Tak, w grę wchodzi finansowanie. Maksymalna dostępna pula dla start-upu to 200 000 PLN. Trzeba też dodać, że ofertowane w ramach KPT ScaleUP usługi eksperckie warte są 50 000 PLN.

Jakich projektów poszukujecie?

Najogólniej mówiąc, interesują nas projekty rozwijające polski Przemysł 4.0. Dlatego do współpracy zapraszamy start-upy specjalizujące się w wykorzystywaniu w polskich zakładach sztucznej inteligencji, big data, przemysłowego internetu rzeczy, wirtualnej bądź poszerzonej rzeczywistości. Interesują nas beacony oraz technologia RFID. Szczególną uwagę przykładamy do automatyzacji produkcji, robotyzacji i płynnemu zbieraniu oraz przepływu danych, zarówno między maszynami, jak i pracownikami fabryk.

Na jakim etapie muszą być zgłaszane start-upy?

Są tylko trzy proste kryteria, które należy spełnić. Firma nie może działać na rynku dłużej niż pięć lat, musi mieć na swoim koncie przynajmniej prototyp produktu B2B, a swoją ofertę powinna kierować dla przemysłu.

Jak wygląda cały przebieg programu od zgłoszenia przez poszczególne etapy?

Program podzielony jest na sześć edycji, każda tworzy odrębną całość. Edycja zawsze zaczyna się od otwartej rekrutacji, podczas której start-upy nadsyłają swoje zgłoszenia. Aplikacje są następnie oceniane przez zespół KPT ScaleUP oraz przedstawicieli partnerów technologicznych. Już na tym etapie pomysły start-upów oceniane są przez ekspertów, którzy będą z nimi następnie współpracowali. Po wybraniu ok. 10-13 start-upów rozpoczyna się właściwy program akceleracyjny, czyli współpraca z partnerami technologicznymi, szkolenia, indywidualne konsultacje i mentoring. Całość kończy się Demo Day – czyli wydarzeniem, podczas którego prezentowane są rozwiązania wypracowane przez start-upy i partnerów technologicznych.

Przeczytaj! „Dotacje unijne i rządowe mocno zaburzają rynek start-upów i psują go”

Co jest najważniejsze przy ocenie i weryfikacji poszczególnych start-upów?

Ocenianych jest wiele czynników. Kluczowe jednak jest dopasowanie pomysłu na produkt lub usługę do potrzeb partnera technologicznego. To on najlepiej wie, czego potrzebuje i z największą precyzją wskaże, który z aplikujących start-upów najpełniej spełni te oczekiwania. Na naszej stronie internetowej (scaleup.kpt.krakow.pl) publikujemy aktualne wyzwania technologiczne partnerów akceleratora, stanowiące najważniejszą podpowiedź dla start-upów, jakie pomysły należy zgłaszać w ramach rekrutacji.

To nie jest Wasza pierwsza inicjatywa dla start-upów. Z perspektywy czasu, jakie są największe wady i zalety polskich start-upów, które do Was pukają?

Do tej pory odbyły się dwie edycje akceleracji, trzecia jest w trakcie. Przez ten czas przejrzeliśmy zdecydowanie ponad 300 aplikacji od start-upów mniej lub bardziej zorientowanych na Przemysł 4.0. Tym, co mocno rzuca się w oczy, jest momentami zbyt duży entuzjazm połączony z wyraźnie mniejszą dawką samokrytycyzmu wobec własnych pomysłów. Zdarza się też, że niektóre zgłoszenia rozmijają się z wyzwaniami technologicznymi partnerów i de facto powinny zostać wysłane do innych akceleratorów. Staramy się pomóc takim firmom, udzielając im rzeczowych, konkretnych odpowiedzi przy ocenie aplikacji. Wspierają nas w tym partnerzy technologiczni, starannie przyglądając się poszczególnym zgłoszeniom.

Na szczęście, plusów jest zdecydowanie więcej. Wyraźnie widać, jak rośnie poziom specjalizacji start-upów. Oferowane przez nie rozwiązania sprawiają, że rekrutacja i lektura nadsyłanych zgłoszeń zaskakuje nowatorskimi pomysłami. Bardzo dobre wrażenie robi też bezpośredni kontakt ze start-upami oraz współpraca z nimi zarówno na etapie rekrutacji, jak i późniejszej akceleracji. To zespoły poważnie podchodzące do biznesu, otwarte na rozmowy, z uwagą i wnikliwością przyjmujące uwagi, nieraz nawet i krytyczne, od bardziej doświadczonych partnerów. Angażują się w proces akceleracyjny i dostrzegają w nim rzeczywistą szansę na zbudowanie swojej rynkowej przewagi.

Przeczytaj także na MamBiznes.pl

Komentarze

Dodaj komentarz

*
*