Szuka internetowej niszy w branży rolnej

Choć sam przyznaje, że to jego pierwszy internetowy biznes, sam jest laikiem to pomagają mu profesjonaliści. Szuka swojej niszy w zapomnianej branży o ogromnym potencjale. Przedsiębiorca z Podlasia działający w branży rolnej zainwestował własne oszczędności, by stworzyć platformę, która ułatwi jemu i innym gospodarzom. Jak sam mówi, celem jest stworzenie serwisu, który będzie swego rodzaju Airbnb w branży rolniczej. 

Daniel Gosiewski przyznaje, że nie ma doświadczenia w e-biznesie

O genezie pomysłu, różnicach w porównaniu z konkurencyjnymi serwisami, rolnikach jako specyficznych klientach oraz charakterystyce rynku rolniczego opowiada Daniel Gosiewski, pomysłodawca platformy AgroDeal.pl

Grzegorz Marynowicz: Jaki ma Pan pomysł na internetowy biznes?

Daniel Gosiewski: Stworzyłem platformę AgroDeal, czyli wirtualną giełdę usług rolnych. Dzięki serwisowi (oraz aplikacji mobilnej) użytkownik może wynająć sprzęt rolniczy osobom lub od osób z najbliższej okolicy. Ideą portalu jest ograniczenie „bezczynności” kosztownych maszyn rolniczych, które obecnie są w polskich gospodarstwach uruchamiane zbyt rzadko i zwyczajnie na siebie nie zarabiają. Szacuje się, że okres wykorzystania pełnej zdolności przerobowej maszyn uzasadniający ich zakup wynosi od 15 do 20 lat. Tymczasem w Polsce, przeciętny czas eksploatacji sprzętu maszynowego to 30 – 35 lat. Oznacza to, że właściciele maszyn rolniczych mają do dyspozycji od 30 do 60 proc. ich „mocy przerobowej”, na której mogą zarobić właśnie poprzez odpłatny wynajem sprzętu. Platforma ma więc za zadanie pokazanie rolnikom, że wynajem maszyn to łatwe i przyjemne źródło dodatkowego dochodu.

Skąd pomysł, by zbudować projekt skierowany do rolników? Sam Pan jest rolnikiem?

Z branżą rolniczą jestem związany od czasów młodości, kiedy to na jednej z podlaskich wsi zdobywałem pierwsze doświadczenia, pomagając w gospodarstwie mojemu ojcu. Z biegiem lat wzrastało moje zainteresowanie tematem rolnictwa, poznawałem też kolejne obszary i aspekty pracy na roli, jak również mierzyłem się z kolejnymi wyzwaniami związanymi z prowadzeniem i rozwojem firmy działającej w branży rolniczej. W efekcie, dostrzegłem potencjał związany z wymianą usług rolnych, a w następstwie pojawił się pomysł na ułatwienie pracy sobie i innym przedsiębiorcom, czyli właśnie AgroDeal. Uruchomienie mojego pierwszego internetowego biznes w całości sfinansowałem z własnych środków.

Rolnictwo i internet to odległe sfery. Czy ma Pan jakieś doświadczenie w biznesie internetowym?

Jeśli chodzi o biznes internetowy to przyznaję otwarcie, że jestem laikiem. Przy tworzeniu platformy oraz aplikacji AgroDeal skorzystałem jednak z pomocy profesjonalistów, którzy znają ten biznes od podszewki. Wierzę, że moja wiedza na temat rolnictwa, w połączeniu z rozwiązaniami technologicznymi zaprojektowanymi przez moich partnerów, przełożyła się na narzędzie z ogromnym potencjałem, skrojone na aktualne potrzeby przedsiębiorców rolnych.

Pisze Pan o swoim projekcie jako pierwszej wirtualnej giełdzie rolnej. Czym projekt różni się od takich projektów jak Agrogielda.pl, sprzedambyka.pl?

W sieci możemy znaleźć podobne serwisy, typu agrogielda.pl czy sprzedambyka.pl, są one jednak nastawione głównie na transakcje kupna i sprzedaży maszyn czy bydła. Nasza platforma została stworzona z myślą o wymianie usług rolnych, z naciskiem na wynajem sprzętu rolniczego. Sam pomysł wynajmu maszyn nie jest oczywiście niczym odkrywczym. Na rynku brakowało jednak wyspecjalizowanego, dedykowanego naszej branży portalu, który zbierze w jednym miejscu wszystkie oferty i pozwoli na ich sprawną oraz precyzyjną selekcję, zgodną z potrzebami i oczekiwaniami rolników. Tak jak wspominałem wcześniej, celem AgroDeal jest walka z marnotrawstwem maszyn rolniczych, ale również wsparcie i rozwijanie współpracy wśród małych i średnich przedsiębiorców rolnych oraz budowanie silnej, lokalnej społeczności rolnej.

Proszę powiedzieć coś o rynku rolnym. Jaki ma potencjał w kontekście internetu? Ile to potencjalnych użytkowników, ile i jakiej wielkości gospodarstw rolnych itp?

W powszechnej opinii branża rolnicza nie jest kojarzona z innowacjami, a jej przedstawiciele to zwykle osoby stroniące od nowych technologii. Nic bardziej mylnego. Jak wynika z badania Agribus przeprowadzonego w 2016 roku wśród właścicieli gospodarstw rolnych o areale powyżej 15 hektarów, niemal 70 proc. polskich rolników uważa, że dzięki Internetowi prowadzenie gospodarstwa rolnego może być łatwiejsze niż wcześniej. Inne badanie zrealizowane przez tę samą firmę wskazuje, że ponad 80 proc. młodych polskich rolników traktuje Internet jako główne źródło wiedzy. To właśnie młodsza grupa przedsiębiorców rolnych jest naszym targetem i to głównie do nich kierujemy swoją platformę – co patrząc na przytoczone wcześniej statystyki, wydaje się być słuszną strategią.

Rolnik to specyficzny użytkownik. Jak chce Pan do niego dotrzeć ze swoim projektem?

Mam o tyle ułatwione zadanie, że sam jestem przedsiębiorcą działającym w branży rolniczej, stąd też wiem jak poruszać się w środowisku rolników oraz jak do nich dotrzeć. Ponadto, tak jak wspominałem wcześniej, pomysł wynajmu maszyn nie jest niczym przełomowym. Jednak, jak dotąd wynajem był oferowany albo nieoficjalnie, poprzez tzw. pocztę pantoflową albo na łamach serwisów ogłoszeniowych przez duże firmy posiadające własną flotę pojazdów i urządzeń, co przekładało się na relatywnie wysokie koszty usługi oraz ograniczenia natury logistycznej. Jednocześnie, anonse były rozproszone po różnych portalach ogłoszeniowych i przez to ginęły wśród innych ofert. Rolnicy mają więc świadomość korzyści wynikających z wymiany usług najmu, myślę że nie muszę ich do tego mocno przekonywać. Pozostaje więc jedynie zadanie, by poinformować potencjalnych użytkowników o istnieniu serwisu oraz jego zaletach i funkcjonalnościach.

Zakłada Pan sobie na pewno jakieś cele. Jaki scenariusz byłby dla Pana zadowalający?

Moim celem jest stworzenie serwisu, który będzie swego rodzaju Airbnb w branży rolniczej. To oczywiście bardzo ambitny i trudny do zrealizowania cel, jednak wierzę, że AgroDeal ma ogromne predyspozycje do rozwoju we wspomnianym kierunku. Jednak, póki co, jesteśmy na początku drogi. Na tę chwilę koncentrujemy się na tym, by serwis „żył” i z dnia na dzień pozyskiwał coraz większe grono użytkowników. Przeczytaj także na MamBiznes.pl:

Dziękuję za rozmowę

Komentarze

Trewor

23 czerwca 2017 Odpowiedz

Takie podejście do biznesu się chwali! Zamiast stać za starą formą robienia biznesu to ktoś wziął sprawy w swoje ręce! Gratulacje, tym bardziej, że jeśli aplikacja i usługa wystrzeli w kosmos to będziemy mieć kolejnego Polaka z sukcesem 😉

Komentarze

Aby dodać komentarz Zaloguj się lub Zarejestruj w MamBiznes.pl