Rośnie niewypłacalność firm. Najgorsza sytuacja na Mazowszu oraz na Dolnym i Górnym Śląsku

Firmy z sektora produkcyjnego i budowlanego coraz częściej decydują się na ogłoszenie niewypłacalności. Z największą liczbą takich przypadków mamy do czynienia na Mazowszu oraz na Dolnym i Górnym Śląsku – informuje raport Eurler Hermes.

Fot. YAY Foto

Najgorsza sytuacja panuje w firmach produkcyjnych. W ciągu pierwszego półrocza 2019 roku niewypłacalność przez podmioty z tego sektora ogłosiło 124 z 503. – Problemy ze spłatą należności w sektorze produkcyjnym utrzymują się od początku roku. Wówczas to, już w styczniu, kilkumiesięczny spadek zamówień eksportowych skutkował zwiększeniem stanów magazynowych oraz ogłoszeniem niewypłacalności w 23 firmach z ogólnej liczby 98, wszystkich, styczniowych niewypłacalności. Znaczna część przedsiębiorstw pochodziła z sektora metalowego, produkując na eksport lub dla sektora budowlanego, przezywającego również swoje problemy. Na zasadzie domina, problemy u większych dostawców spowodowały zmniejszenie popytu na części do produkcji maszyn i urządzeń na eksport – a co za tym idzie kłopoty mniejszych poddostawców – można przeczytać w raporcie Eurler Hermes.

Niewiele lepiej jest w sektorze budowlanym, o czym już wielokrotnie na portalu MamBiznes.pl informowaliśmy. O trudnej sytuacji świadczą, chociażby głośne przypadki przerwania prac budowlanych na obiektach publicznych. Jak wskazuje raport, największym winowajcą zaistniałej sytuacji jest duży wzrost wynagrodzeń oraz wysokie ceny materiałów.

Województwa uprzemysłowione z największą liczbą niewypłacalności

Najgorsza sytuacja obecnie występuje w województwie mazowieckim. To właśnie tutaj upadło, aż 105 firm. Nieco lepsza, choć również niekorzystna sytuacja panuje w województwach: dolnośląskim i śląskim, gdzie niewypłacalność ogłosiło po 64 firm. Na drugim końcu jest województwo opolskie (8) czy też świętokrzyskie (7).

Przeczytaj także na MamBiznes.pl

Komentarze

Dodaj komentarz

*
*