Sprzedali już kilkadziesiąt tysięcy kieszonkowych butów

Czy nadchodzi kres tradycyjnego obuwia? Pomysłodawcy zwijanych butów o nazwie Skinners zamierzają namieszać na tym rynku. Ich kieszonkowe, minimalistyczne obuwie trafiło już do dziesiątek tysięcy klientów.

Aby zwiększyć naszą wydajność, poruszać się szybciej i iść dalej, człowiek wynalazł wiele specjalnych rodzajów obuwia: rolki, buty rowerowe, knagi, buty wspinaczkowe, ciężkie buty turystyczne itp. Często jednak są one tak specjalistyczne, że zmniejszają komfort oraz bezpieczeństwo. Aby pokonać ograniczenia, w których obuwie zaczyna być ciężarem, a nie korzyścią, opracowaliśmy Skinners – ultraprzenośne obuwie na każdą przygodę – mówią pomysłodawcy kieszonkowego obuwia.

Zaprojektowane i opatentowane przez nich Skinners to nic innego jak skarpety ze specjalnie zaprojektowaną „podeszwą”, które łączą funkcje skarpet, klapków i butów do biegania. Według pomysłodawców produkt daje swobodę skarpet, wygodę klapków oraz przyczepność oraz ochronę tradycyjnych butów. Skinners nadają się na siłownię, spacery czy do biura dla pracowników spędzających dużo czasu w pozycji siedzącej. Kieszonkowe buty wyprodukowane są z trwałych materiałów antyzapachowych.

Pomysłodawcy kieszonkowych butów zanim wprowadzili je na rynek zorganizowali kampanię crowdfundingową. Na platformach Kickstarter oraz Indiegogo uzbierali łącznie ponad 2 mln dolarów na realizację projektu. Od tego czasu właścicielom firmy udało się sprzedać ponad 70 tys. par Skinners.

Przeczytaj także na MamBiznes.pl

Grzegorz Marynowicz
MamBiznes.pl

Komentarze

rew

26 lutego 2018 Odpowiedz

na lekki bezpieczny teren ok. jak ktoś chce. Na wyjście poza znany teren i to każdy czy równy czy miejski czy też do lasu to się nie nadają ze względów bezpieczenstwa i braku wygody na nierównościch.

Komentarze

Dodaj komentarz

*
*