Stworzyli przejrzystą markę. Otwarcie mówią za co klient płaci

W dzisiejszym „Pomyśle na biznes” pokażemy Wam młodą, polską markę. Firma powstała w 2015 roku i jej właściciele od początku chcieli, by prowadzony przez nich biznes był przejrzysty. Dlatego na swojej stronie pokazują ile kosztuje ich każdy etap produkcji danego ubrania i ile faktycznie wynosi marża.

– Od samego początku chcieliśmy stworzyć nową jakość w komunikacji z klientem. Większość biznesów jest skonstruowana w taki sposób, że producent ma komplet informacji nt. pochodzenia rzeczy czy kosztów produkcji, ale zachowuje je dla siebie – określa cenę produktu i sprzedaje. My chcieliśmy zbudować markę, w której DNA będzie radykalna otwartość i transparentność – mówi Bartosz Ladra, współwłaściciel marki Elementy.

Jak wyglądały początki?

– Tak naprawdę chyba wielu aktywności człowiek się podejmuje z braku świadomości, ile to będzie kosztowało wysiłku. I tak trochę też było w naszym przypadku. Nie mając ustabilizowanych relacji z kontrahentami, musieliśmy ciągle poszukiwać i eksperymentować. Na samym początku mieliśmy jedną osobę, która dla nas szyła i musieliśmy korzystać z zewnętrznych szwalni – mówi Bartek i dodaje – To wszystko jest bardzo ekscytujące. Przyjemnie jest móc coś tworzyć i budować, a z drugiej strony to jest dużo wyższy poziom stresu i napięcia niż praca na etacie, od 8 do 17, gdzie zamykamy za sobą drzwi i o tym zapominamy. Tu cały czas było kombinowanie. Mając stosunkowo mało środków i nie mając finansowania, musieliśmy tak po aptekarsku czasami mierzyć, w co zainwestować, który projekt czy model odpuścić.

Większość procesów – od projektowania ubrań, przez konstrukcję i szycie, aż po pakowanie i wysyłkę do klientek – zachodzi w jednym miejscu, na warszawskiej Pradze. Marka ma też swój sklep w Warszawie i Wrocławiu, a w tym roku planuje jeszcze otwarcie flagowego butiku w warszawskiej Elektrowni Powiśle.

Zobacz także na MamBiznes.pl

Justyna Smolińska