Chcą zebrać miliony na rozwój własnego biznesu

W ramach kampanii crowdfundingowej zamierzamy pozyskać pieniądze na szybszy rozwój firmy. Środki finansowe zostaną przeznaczone na podniesienie kapitału zakładowego spółki oraz zwiększenie jakości oferty i usług, w tym rozwój działu marketingu, sprzedaży, infrastruktury IT oraz CRM, a także edukacji finansowej i sprzedaży online. – mówi Bartosz Mazurek. Prezes Szkoły Inwestowania dzięki kampanii crowdfundingowej chce pozyskać środki na rozwój własnego biznesu.

Grzegorz Marynowicz: Od kiedy prowadzi Pan własny biznes i skąd decyzja, żeby zamiast etatu wziąć sprawy w swoje ręce? 

Bartosz Mazurek: Wszystko zaczęło się w 2007 roku, kiedy jako student dwóch uczelni wyższych – Politechniki Wro-cławskiej oraz Uniwersytetu Ekonomicznego – podjąłem decyzję o założeniu swojej działalności. 

Po jednym z wykładów, kiedy to po raz pierwszy miałem styczność z inwestowaniem pieniędzy – wirtualnie, na grze giełdowej Bankier.pl – natknąłem się na artykuł opublikowany w „Pulsie Biznesu”. Materiał dotyczył badań przeprowadzonych na Polakach w zakresie edukacji i podejścia do inwestowania (do dziś posiadam ten egzemplarz gazety). Jak się wtedy okazało, Polacy chętnie podejmują ryzyko i chcą pomnażać swoje oszczędności, jednak ich znajomość rynku inwestorskiego jest na bardzo niskim poziomie. Wiedza ta była niezbędna przy stworzeniu modelu biznesowego firmy, którą będę zarządzał. 

Jestem człowiekiem o silnej wizji, który wywodzi się z rodziny, w której wpajana była wiara we wła-sne  możliwości. Duży nacisk kładziono także na zalety prowadzenia własnej działalności. Wy-kształcenie z zakresu marketingu, e-marketingu, bankowości oraz ubezpieczeń, okazały się bardzo pomocne. Szkołę Inwestowania założyłem mając 24 lata. Przez ten czas firma dojrzewała wraz ze mną, stale poszerzałem swoją wiedzę i znajomość potrzeb rynku finansowego. 

Proszę zatem wyjaśnić, na czym polega działalność Szkoły Inwestowania?

Szkoła Inwestowania to firma pośrednictwa finansowego. W ramach oferowanych usług organizujemy szkolenia z planowania finansów osobistych, a także przygotowujemy klientów do zakupu wyselekcjonowanych inwestycji. Oferowane w ramach SI usługi umożliwiają inwestowanie oszczędności i budowanie kapitału w trzech obszarach: inwestycje krótkoterminowe, średnioterminowe oraz długoterminowe. 

A jak wyglądały początki działalności? Z jakimi przeciwnościami musieliście się zmierzyć? W ile osób zaczynaliście? 

Początki funkcjonowania firmy były bardzo trudne. Pomimo wiedzy zdobytej w trakcie studiów, brakowało mi doświadczenia w zarządzaniu startupami. W wyniku tego zgromadzone na start pieniądze w wysokości 50 tys. zł, wydałem w ciągu miesiąca, osiągając zwrot 2100 zł przychodu. Uratował mnie wówczas kredyt studencki, dzięki czemu mogłem opłacać ZUS i księgowość przez kolejny rok wyprowadzenia finansów firmy na zyski.

Pomimo trudnych początków, stale realizowałem swoją wizję. Zaczynałem sam, by z czasem za-trudnić do współpracy doktorantów i doktorów uczelni ekonomicznych, którzy prowadzili w ramach Szkoły Inwestowania szkolenia z inwestowania w nieruchomości, na giełdzie czy w fundusze inwestycyjne. Sam prowadziłem zajęcia z planowania finansów osobistych, co na tamte czasy (2007 rok) było nowością. Niestety sama wiedza to nie wszystko. Ważne, by umieć wykorzystać zdobyte umiejętności w praktyce. Wówczas podjąłem decyzję o wprowadzeniu do oferty wyselekcjonowa-nych inwestycji, w które klienci mogli inwestować po odbytych wcześniej szkoleniach. 

Ile osób obecnie Pan zatrudnia? SI posiada specjalistów od poszczególnych rynków, instrumentów finansowych? Jak wygląda zwykły dzień pracy w Szkole Inwestowania?

Obecnie zatrudniamy 27 osób – 17 doradców ds. inwestycji oraz 10 osób tworzących działy: analiz, marketingu, serwisu klienta, administracji i finansów oraz wsparcia sprzedaży. Back office pracuje w 8 godzinnym wymiarze pracy, pomiędzy 7.00 a 15.00 lub 8.00 a 16.00. Doradcy korzystają z bardziej elastycznego systemu – w zależności od preferencji wybrali poranne bądź wieczorne godziny pracy. Każdy z doradców odbywa 2-3 spotkania dziennie, które trwają po około 1,5 h. Pozostałą część czasu pracy przeznaczają na telefonowanie, umawianie spotkań, sprawy administracyjne i finansowe, edukację i rozwój osobisty. 

Patrząc z perspektywy czasu, które decyzje inwestycyjne uważa Pan za sukcesy, a które okazały się dotkliwą porażką?

Największe błędy popełniliśmy na początku działalności firmy. Wynikały one z braku doświadczenia. Wspomniane już 50 tys. zł wydane w ciągu pierwszego miesiąca na różnego rodzaju materiały marketingowe (ulotki, plakaty, billboardy, kampanie mailowe i inne), które nie przynosiły spodziewanych zysków ze sprzedaży. Były to także decyzje związane z personelem – głownie kierownikami i dyrektorami sprzedaży, którzy nie realizowali założonych planów, a ja odwlekałem decyzję o ich zwolnieniu. Całe życie się uczymy, niestety często na błędach. 

W perspektywie kilku miesięcy planujecie zadebiutować na platformie crowdfundingu inwestycyjnego crowdway.pl. Na co potrzebne są środki w przypadku takiej działalności jak SI?

W ramach kampanii crowdfundingowej zamierzamy pozyskać pieniądze na szybszy rozwój firmy. Środki finansowe zostaną przeznaczone na podniesienie kapitału zakładowego spółki oraz zwiększenie jakości oferty i usług, w tym rozwój działu marketingu, sprzedaży, infrastruktury IT oraz CRM, a także edukacji finansowej i sprzedaży online. Planowane jest także rozszerzenie działalności dzięki otwarciu dwóch nowych oddziałów – w pierwszej kolejności w Krakowie i Katowicach, później w wielu innych miastach na terenie Polski. 

Na platformach crowdfundingowych zazwyczaj dominują innowacyjne produkty, na wdrożenie których pomysłodawcom brakuje środków. Nie obawiacie się, że taka forma finansowania może w Waszym przypadku nie odnieść sukcesu?

Wierzymy w ten projekt, jego atrakcyjność w oczach inwestorów, dlatego nie myślimy o porażce, a dokładamy wszelkich starań do tego, by sam proces został przeprowadzony sprawnie.

Nasza działalność jest innowacyjna. Jesteśmy pierwszą tego typu firmą z branży finansowej, która jest marką odpowiedzialną społecznie, realizując przy tym strategię marketingu 3.0. Nasze usługi są szyte na miarę potrzeb klienta. Zależy nam na tym, by każda osoba, która skorzysta z usług oferowanych w ramach SI była zadowolona i spełniona. Tworzymy przyszłych rentierów, osoby świadomie zarządzające swoimi finansami, budującą bezpieczeństwo i wolność finansową. Obecnie szkolimy i doradzamy w zakresie inwestycji ponad 500 osobom miesięcznie, działając wyłącznie w obrębie 3 województw. W przyszłości chcemy poszerzyć naszą działalność na całą Polskę. Posiadamy innowacyjny sposób pozyskania klienta, polegający na edukacyjnym charakterze reklamy. 

Ten model reklamy stosowany jest w wielu innowacyjnych branżach w USA. Posiadamy nowocze-sne rankingi i zestawienia inwestycji, posegregowane wg klas aktywów, branż, ryzyka, okresu i wyników. Chcemy tę wiedzę rozpowszechniać online, za pomocą mediów społecznościowych czy ciekawych aplikacji. Posiadamy innowacyjny model doradztwa – personal finance – i budowy portfela inwestycyjnego. Korzystamy z autorskiego Algorytmu SISI®, który służy do generowania sygnałów wejścia/wyjścia z rynku akcji w odpowiednim momencie w zależności od koniunktury. Wy-korzystujemy go do zarządzania ubezpieczeniowymi funduszami kapitałowymi. Stale wprowadzamy do oferty własne produkty inwestycyjne, które reprezentują inwestycje i jako nowość na rynku dają wysokie stopy zwrotu, w przeciwieństwie do dojrzałych giełd czy funduszy inwestycyjnych obligacji lub akcji. 

Jakie cele stawiacie sobie na najbliższy czas?

Zależy nam na tym, by zintensyfikować zasięg bezpłatnej edukacji finansowej poprzez kształcenie online (webinary, dedykowane aplikacje czy media społecznościowe), zwiększenie obecności naszych doradców pracujących na terenie Polski czy wdrożenie nowoczesnych sposobów serwisu i opieki posprzedażowej. W najbliższym czasie zamierzamy uruchomić własne Towarzystwo Funduszy Inwestycyjnych, a także drugą markę dedykowaną zamożnym klientom. Docelowo chcieli-byśmy opracować we współpracy z uczelnią wyższą studia podyplomowe, które kształciłyby przyszłych doradców ds. inwestycji czy managerów.

Dziękuję za rozmowę

Komentarze

Avatar

lenny

8 czerwca 2016 Odpowiedz

We Wrocławiu znana jest zupełnie inna historia początku szkoły inwestowania 🙂

Avatar

kostomłoty

15 czerwca 2016 Odpowiedz

Działacie od 2007 roku i nie udało wam się uzbierać pieniędzy? Jesteście 7-letnim start-upem?

Avatar

Bfg

1 lipca 2016 Odpowiedz

9 letnim startupem… Szkoda ze maja fatalne opinie wsród klientów

Avatar

Pawel

19 października 2016 Odpowiedz

Od wielu lat inwestuję ze Szkołą Inwestowania i chyba konkurencja się boi wypisując takie komentarze 🙂
Na początku zaopiekowali się moimi dotychczasowymi inwestycjami pisemnie gwarantując opiekę i serwis, coś czego mi zabrakło w bankach, gdzie zostałem sam ze wszystkimi inwestycjami.

Avatar

Marta

27 października 2016 Odpowiedz

Też jestem zadowolona ze współpracy, nie wiem skąd się biorą takie opinie…

Komentarze

Dodaj komentarz

*
*