Coolomaty, czyli nowy pomysł w e-handlu

Żywność wolimy kupować osobiście, bojąc się m.in. o świeżość produktów. Kiedy jednak decydujemy się na skorzystanie z drogi elektronicznej, wybieramy towary z długim terminem przydatności. Czy coolomaty są w stanie zrewolucjonizować takie podejście?


W Poznaniu pojawił już się pierwszy coolomat, czyli terminal z lodówkami, w którym możemy odebrać żywność ze skrytek przystosowanych do przechowywania produktów w temp. do -20 st. Kolejne mają pojawić się w Warszawie.Coolomaty to projekt Almy i Merlin.pl, ale nad podobnym lodówkomatami pracuje również Integer współpracujący z Allegro. Takie rozwiązania już sprawdzają się w Wielkiej Brytanii, Holandii i Francji, gdzie co trzecia osoba robiąca zakupy on-line odbiera je w wyznaczonych punktach, np. w specjalnych strefach przy marketach.

Możliwość robienia zakupów w sieci istnieje od dawna, jednak z badania przeprowadzonego przez Instytut Badawczy ARC Rynek i Opinia wynika, że niezbyt często zaopatrujemy się online w produkty spożywcze. Jedzenie w internecie kupuje zaledwie 9 proc. ankietowanych. To niewiele, biorąc pod uwagę, że z usług e-sklepów przynajmniej raz w miesiącu korzysta niemal połowa Polaków.Marcin Muras z UpMenu podkreśla, że „pokolenie, dla którego internet jest nieodłączną częścią rzeczywistości jest już dorosłe” i że są „to konsumenci traktujący sieć jako naturalną przestrzeń komunikacji, wymiany informacji, a także zakupów”.

„Właśnie do ich potrzeb dostosowywana jest oferta e-sklepów. Opcja +kup i odbierz+ jest wygodna ponieważ pozwala zaoszczędzić czas poświęcany na wizytę w tradycyjnym sklepie, a takie rozwiązania są obecnie bardzo pożądane” – dodaje Muras.Z danych portalu Sklepy24.pl wynika, że w Polsce liczba e-sklepów oferujących żywność stale rośnie. Szacuje się, że w tym roku powiększy się ona o 6 proc. i przekroczy liczbę 450. To najprężniej rozwijająca się gałąź e-commerce w kraju. (PAP)amt/ jbr/

Komentarze

Dodaj komentarz

*
*