Jej produkty kupili Obama i Sarkozy

Jej bombki urozmaicają Boże Narodzenie Baracka Obamy. Wiszą na choince prezydenta Sarkozy`ego i Carli Bruni, zdobią także świąteczne drzewko królowej Hiszpanii. Bo tylko bombki z Polski mają w sobie prawdziwie świąteczny nastrój.

Małgorzata Esse już jako mała dziewczynka pałała miłością do sztuki. Jej mama prowadziła galerię sztuki użytkowej, w której mała Małgosia chętnie pomagała, a w szkole średniej podjęła tam pracę. Tym samym miała dostęp do wielu niesamowitych miejsc nieznanych „przeciętnemu człowiekowi”- m.in. fabryk i wzorcowni, w których się zakochała.

Mimo że z wykształcenia jest dziennikarką, postanowiła wejść we współpracę z mamą i wspólnymi siłami w 2006 roku otworzyły Bombkarnię – pierwszy i jak do tej pory jedyny w Polsce sklep z bombkami.

Uwielbiam bombki!

– Od zawsze podobały mi się te małe, szklane przedmioty, które mogą zdobić dom przez cały rok. Zbadałam rynek i doszłam do wniosku, że brakuje bombek najwyższej jakości, które mają unikatowe wzory, są ręcznie robione i wyglądają jak małe dzieła sztuki – opowiada Małgorzata Esse.

Postawiła na coś rzadkiego w świecie pełnym masowej produkcji i to stało się jej pierwszym problemem w prowadzeniu własnej firmy. Firmy produkujące bombki były bowiem przyzwyczajone do bardzo dużych, zagranicznych zamówień. Klienci ci zamawiają nawet do kilku tysięcy sztuk z jednego rodzaju, a Małgorzata nie mogła sobie na to pozwolić.

Zależało jej na dużej różnorodności, czyli na kilku sztukach z jednego wzoru. – Później czasy się zmieniły. Ogólny kryzys spowodował, że firmy otworzyły się na polski rynek – dodaje moja bohaterka.

Nie mamy bezpośredniej konkurencji

Bombki to produkt sezonowy, dlatego tylko w okolicach Bożego Narodzenia otwiera się wiele stoisk ze świątecznymi ozdobami. Bombkarnia jest z kolei sklepem całorocznym, w którym produkowane są bombki na różne okoliczności, m.in. Walentynki czy Wielkanoc. Jednak także tutaj widać sezonowość popytu: największe zyski sklep osiąga w ostatnich miesiącach roku i w okresie Wielkanocnym. Małgorzata, oprócz sklepu stacjonarnego, prowadzi sklep internetowy.

– Na pewno trzeba się przyzwyczaić, że to, co robimy, musimy porozkładać na wszystkie miesiące w roku tak, aby sklep miał za co funkcjonować przez cały rok. Najciężej bywa w lipcu – opowiada Małgorzata.

Firma nie ma stałej liczby pracowników. Poziom zatrudnienia zależy bowiem od liczby zamówień. Dodatkowo korzysta się z outsourcingu przy pracach informatycznych i graficznych. Małgorzata współpracuje również z najlepszymi polskimi producentami, a także znakomitymi i utalentowanymi artystami. Wszystko po to, aby ofiarować klientowi produkt o jak najwyższej jakości.

Ręcznie wykonane bombki są bezcenne

Bombki wykonane w Bombkarni należą do wyższej półki cenowej – np. 49 zł za sztukę. Wszystkie od początku do końca wykonywane są ręcznie z wykorzystaniem najlepszych materiałów i dlatego, jak zapewnia właścicielka sklepu, są one warte swojej ceny.

– Jesteśmy w stanie zrealizować praktycznie każde zamówienie. Np. dla klienta, który ma w logo jabłko możemy zaproponować bombki w kształcie jabłuszek, dla firmy drobiarskiej indyki, kury czy kaczki. Mieliśmy np. intrygujące zapytanie o bombkę w kształcie worka do kleju – wspomina Małgorzata.

Takich zamówień jest oczywiście mniej, ponieważ koszt wykonania samego tylko projektu bombki to ok. 2 tys. zł.  Zdecydowanie najczęściej kupowane są bombki okrągłe. Poza tym Bombkarnia co roku oferuje nową kolekcję bombek, w której każdy klient znajduje coś dla siebie.

– Ziemniaki na patyku pomysłem na biznes

– Narysowali sobie biznes na widokówce

– Polak potrafi: biznes na bezpłatnej gazetce

– W tym roku uważam za wyjątkowo udane bombki z kolekcji figurek w polskich strojach ludowych: krakowskim, góralskim i łowickim. Czekam na bombkę w kształcie szopki krakowskiej, która na razie jest w procesie tworzenia, a tu musimy pokonać pewne problemy technologiczne. Myślę jednak, że efekt będzie doskonały – opowiada moja bohaterka.

Polska to kraj tradycjonalistów

Barierą rozwoju sklepu w Polsce jest jednak ciągłe przekonanie Polaków, że bombki to wyłącznie dekoracja bożonarodzeniowa. Tymczasem na świecie są one doskonałym prezentem urodzinowym, z okazji narodzin dziecka, czy też ślubu. Dlatego też większość bombek produkowana jest na eksport m.in. do takich krajów jak: Stany Zjednoczone, Wielka Brytania, a nawet RPA.

Szczególnie zachodni wielbiciele bombek nie dadzą się zwieść masowej produkcji z napisem „Made in China”. Wolą oni ręcznie robione bombki z Polski, które wspaniale oddają atmosferę świąt. I to właśnie w tym przewagę swojego sklepu upatruje Małgorzata: sprzedaje bowiem w nim wyłącznie ekskluzywne przedmioty, wykonywane i zdobione ręcznie przez artystów, co pozwoliło firmie zyskać uznanie i zaufanie klientów.

>>>Przczytaj inne historie sukcesu

Jeżeli jesteś kobietą przedsiębiorczą i prowadzisz własną firmę – napisz do nas! Zaprezentuj się w naszym cyklu i podziel się z czytelnikami swoim doświadczeniem.

Barbara Sielicka
Bankier.pl
b.sielicka@bankier.pl

Komentarze

Dodaj komentarz

*
*