Kłopotów z jednym okienkiem ciąg dalszy

Trwa niekończąca się opowieść pt. „Jedno okienko to fikcja”. Tym razem chodzi o przepisy dotyczące zmiany we wpisie do ewidencji działalności gospodarczej. Przed wprowadzeniem „jednego okienka” tą sprawę można było załatwić błyskawicznie. Obecnie procedura ta to istna drogą przez mękę skarżą się przedsiębiorcy.

„Miało być szybciej, a mnie dopisanie tylko jednego kodu PKD zajęło godzinę. Musiałem wypełnić wszystkie druki – żali się właściciel firmy zarejestrowanej w Krakowie. – Kiedyś trwało to pięć minut, bo zgłaszało się samą zmianę.” – pisze „Rzeczpospolita”.

„Wymóg wypełnienia przy każdej zmianie wszystkich formularzy nie tylko zabiera czas, ale i powoduje olbrzymie zużycie papieru. Kilkustronicowe druki są bowiem dwukrotnie kserowane i przekazywane do ZUS i urzędów skarbowych. Dodatkowo te tony papierów trzeba przesyłać do innych urzędów. „ – czytamy w „Rzeczpospolitej”.

Jak widać ustawa, która miała ułatwiać życie przedsiębiorcom póki co tylko to życie utrudnia. Jest jednak i pozytywny sygnał. Problemy z przepisami dotyczącymi „Jednego okienka” dostrzegło także Ministerstwo Gospodarki, które zapowiedziało konsultacje w tej sprawie. Póki, co zarówno przedsiębiorcy jak i urzędnicy muszą się jeszcze trochę pomęczyć. Jak długo? Niewiadomo.

Polecamy:

– Jak nastolatek został milionerem

– Jak powstał Digg.com – pierwowzór wykopu

– Jak zdobyć 40 tys. zł na własną firmę

– Pomysły na biznes

Więcej w „Rzeczpospolitej”, w artykule „Tony formularzy krążą między urzędami”, autorstwa Zofii Jóźwiak

Komentarze

Aby dodać komentarz Zaloguj się lub Zarejestruj w MamBiznes.pl