Na Śląsku strajkuje komunikacja miejska

Wstrzymane na godzinę kursy tramwajów i autobusów. W ten sposób o 3.15 rozpoczął się na Śląsku strajk generalny. Do 4.15 w Katowicach nie ruszy żaden tramwaj – potwierdziła Informacyjna Agencja Radiowa w katowickiej dyspozytorni.

Do godziny 10 rano na Śląsku mają strajkować zakłady przemysłowe, kolej i oświata. Stanąć na dwie do czterech godzin może w sumie 600 zakładów pracy. Cała akcja zakończy się o godzinie 10 rano.

Związkowcy chcą, by rządzący wycofali się ze zmian w Kodeksie pracy. Zakładają one m.in. wydłużenie okresów rozliczeniowych czasu pracy do 12 miesięcy i ograniczenie wysokości wynagrodzenia przysługującego za pracę w godzinach nadliczbowych.

Dominik Kolorz, przewodniczący Śląsko-Dąbrowskiej Solidarności zapewnił w rozmowie z Radiem Katowice, że akcja protestacyjna została przygotowana w sposób najmniej uciążliwy dla mieszkańców regionu. Wyraził także nadzieję, że po zakończeniu strajku strona rządowa zasiądzie do ponownych rozmów ze związkowcami.

Jak informują związkowcy, strajkom w zakładach pracy będą towarzyszyć pikiety i demonstracje, które odbędą się w sześciu miastach – w Katowicach, Jastrzębiu-Zdroju, Rybniku, Siemianowicach Śląskich, Świętochłowicach i Sosnowcu.

Związkowcy będą także pikietować przed urzędami wojewódzkimi w całym kraju.

Komentarze

Dodaj komentarz

*
*