Stworzył e-biznes i sprzedał go Allegro

O początkach platformy do zakładania sklepów internetowych, modelu biznesowym, sprzedaży projektu Grupie Allegro, niszach polskiego e-handlu oraz perspektywach rynku ecommerce w rozmowie z portalem MamBiznes.pl opowiada Tomasz Cynar twórca iStore.pl.

Jaka jest geneza iStore.pl?

Formalnie platforma iStore.pl wystartowała 1 grudnia 2001 roku. Pomysł, wynikający z chęci szerszego udostępnienia pracy, którą i tak wtedy wykonywałem (jako programista pisałem sklepy internetowe na zamówienie), zrodził się w mojej głowie kilka miesięcy wcześniej. Od początku aż do momentu wejścia w struktury Grupy Allegro, czyli przez ponad 5 lat, był to jednoosobowy biznes, ze mną w każdej roli (strateg, programista, customer care, księgowość, dorywczo grafik itp.) 

Jak wyglądały początki tworzenia platformy ? 

Z punktu widzenia biznesu, było ciężko. Internet dopiero raczkował, a eCommerce było mglistą obietnicą czegoś fajnego. Polska była bardzo słabo zinformatyzowana i w tamtym czasie Internautów było naprawdę niewiele (koszty dostępu do Internetu były naprawdę spore dla prywatnych osób). Zaufanie do zakupów w sieci – zerowe. Formy płatności były dwie: pobranie i przelew z góry, co dodatkowo nie ułatwiało sprzedawania. Obie strony, Sprzedający i Kupujący, uczyły się zachowań i procesów. Cyfry wzrostów były kosmiczne, bo baza startowa była dramatycznie niska.

Z punktu widzenia produktu natomiast było dużo łatwiej. Nawet nie z punktu widzenia braku konkurencji, ale bardziej z powodu braku wielu technologii i usług dziś dostępnych. W początkach działania serwisu nie było możliwości obsługi kart kredytowych, płatności elektronicznych. Nie było pasaży czy porównywarek cen. Dla platformy sklepowej oznaczało to brak potrzeby wykonywania ogromnej liczby intergracji, ograniczało nakład pracy, pozwalało na skupienie się na samym silniku sklepowym.

Dziś każda nowa platforma już na starcie ma do wykonania oprócz silnika sklepowego, kilkadziesiąt różnych integracji, bez których ciężko w ogóle wyjść na rynek.

Ile zainwestowałeś na starcie i na co poszły środki ? Finansowałeś start wyłącznie własną gotówką?

To był bardzo ekonomiczny startup  Koszty ograniczone do minimum (w zasadzie kosztem był tylko koszt hostingu), biuro w mieszkaniu, cały system wytworzony własnymi siłami. W zasadzie po mniej więcej sześciu miesiącach projekt stał się rentowny. Dużo pomógł też fakt, że pierwszego Klienta miałem już w momencie oficjalnego startu platformy. Własne biuro pojawiło się po ponad 2 latach działalności.

Jak zdobywaliście pierwszych klientów?

W pierwszym okresie działalności byliśmy jedyną online’ową platformą sklepową w kraju, co nie ukrywam ułatwiało pozyskiwanie Klientów. Dodatkowym atutem był pierwszy Klient, który intensywnie się rozwijając i wyrastając na znany w swojej branży podmiot, budował zaufanie do nas jako stablinego i zaufanego gracza.

W pierwszym etapie nie prowadziliśmy aktywnego marketingu, bardziej skupiając się na dowożeniu kolejnych ważnych funkcjonalności i budowaniu infrastruktury technicznej. Rosnąca funkcjonalność, podparta widocznymi wdrożeniami dawała kolejnych Klientów. Tak działaliśmy przez pierwszy rok.

Co zyskaliście po przejęciu przez Grupę Allegro ?

Wejście w skład Grupy Allegro oznaczało dla platformy iStore.pl tak naprawdę drugie życie. Dostęp do najnowszych technologii, know-how, wiedzy o rynku. Współpraca z najlepszymi specjalistami, największymi Partnerami. Synergia produktowa i biznesowa wewnątrz Grupy.

Dzięki temu wszystkiemu mogliśmy opracować wydajny model biznesowy czy wzmóc działania marketingowe, cały serwis przebudowując w kierunku tworzenia skutecznego rozwiązania sprzedażowego. Rozwiązania, które nie tylko daje narzędzia sprzedażowe, ale i dostarcza Kupujących oraz buduje zaufanie i bezpieczeństwo zakupów.

Czy działacie tylko na polskim rynku ? 

Na chwilę obecną działamy na rynku polskim, widząc w nim ogromne perspektywy rozwoju. Ten rynek jest na dziś naszym priorytetem. Wciąż mamy tu dużo do zrobienia.

Czy notujecie nadal szybki przyrost nowych e-sklepów ? A może rynek jest coraz bardziej konkurencyjny i nasycony ?

Platformy sklepowe od jakiegoś już czasu bardzo intensywnie zdobywają popularność wśród nowo zakładanych sklepów internetowych – coraz więcej z nich korzysta właśnie z tej formy użytkowania oprogramowania sklepowego. Różne platformy rosną w różnym tempie, ale cały rynek rozwija się dynamicznie.

Oczywiście nie wszyscy wchodzący w eCommerce radzą sobie na coraz bardziej konkurencyjnym rynku, ale coraz więcej jest profesjonalnych, dobrze zorganizowanych i potrafiących myśleć o tym biznesie przedsiębiorców. Trend ilościowy i jakościowy wciąż jest rosnący. Mogę zdradzić, że ostatni rok zakończyliśmy wzrostem grubo ponad 100%, jeśli chodzi o ilość hostowanych sklepów.

Ile sklepów działa obecnie w oparciu o platformę ?

Mniej więcej 2500. Tyle sklepów pozyskaliśmy od momentu wdrożenia nowego modelu biznesowego w czerwcu 2009 roku, czyli w niecałe 3 lata. Mówię wyłacznie o sklepach działających w dniu dzisiejszym, aktywnie sprzedających.

Na czym zarabiacie ? Czy możesz powiedzieć coś o przychodach iStore ?

Działamy, jako jedna z nielicznych platform, na modelu prowizyjnym. Oznacza to, że pobieramy opłaty tylko wtedy, gdy sklep sprzedaje.Traktujemy nasz model biznesowy jako przewagę konkurencyjną, bo dzięki jego wprowadzeniu mamy możliwość realizowania naszej wizji platformy sklepowej: platformy nie tylko dostarczającej technologię sklepową (sklep, koszyk, panel administracyjny), ale także platformy dostarczającej ruch do sklepów, dostarczającej transakcje. Czyli aktywnej platformy, pomagającej swoim Klientom zwiększać przychody i zyski. A przy tym wszystkim, kładącej silny nacisk na bezpieczeństwo zakupów i zaufanie Kupujących do naszych sklepów.

W standardzie i bez dodatkowych opłat oferujemy także mobilną wersję sklepu, sklep na Facebooku, domenę internetową i certyfikat SSL, zabiezpieczający kluczowe strony sklepu. Nie taryfikujemy zamówień, wpisywanych do systemu ręcznie przez administratorów (np. zamówień telefonicznych) oraz transakcji zachodzących np. po wystawieniu produktu na Allegro.

Ile osób pracuje obecnie nad rozwojem platformy?

Zespół iStore.pl to w tej chwili ok. 35 osób.

W jakim kierunku Twoim zdaniem zmierza rynek e-handlu i jak w tym kontekście są perspektywy takich platform jak iStore ? 

Bardzo często ostatnio używam sformułowania „profesjonalizacja”. Na dynamicznie rosnącym rynku, obie strony transakcji – Kupujący i Sprzedający – podchodzą do nich z coraz większą atencją. Kupujący wymagają coraz więcej, Sprzedający walcząc o rynek starają się tym wymaganiom podołać, znów zwiększając zaufanie wśród Kupujących, co znów napędza kolejne zakupy. Rośnie wartość sprzedaży w sieci, rośnie jej udział w PKB, rośnie ilość realizowanych transakcji. Rosną ci lepsi Sprzedawcy, stając się coraz bardziej wymagającymi Klientami platform sklepowych.

Platformy sklepowe wciąż będą udoskonalać swoje technologie, dostarczając Klientom narzędzia coraz lepiej dostosowane do rosnących wymagań i coraz bardziej elastyczne, zdolne do konfiguracji, modelowania. Ale coraz bardziej istotną rolą platform będzie w moim odczuciu nie sama technologia, która jest w miarę powtarzalna i budując rozwiązanie platformowe ciężko jest zbudować coś niezwykle unikalnego, bo z zasady ma być uniwersalne. Coraz ważniejszym elementem oferty platform staną się narzędzia dostarczające transakcje – bo przecież dla nich sklepy są tworzone. Transakcja jest kluczem, a sama technologia niczego nie sprzedaje. Stawiamy więc także na biznesowe wspomaganie naszych Klientów.

Powiedz proszę jakie Twoim zdaniem nisze są do zagospodarowania w polskim e-handlu ?

Pobawię się trochę Twoim pytaniem i odpowiem, że każda nisza jest do zagospodarowania, bo sama nazwa „nisza” oznacza, że jeszcze zagospodarowana nie została. Jak ktoś „niszę” zagospodaruje, to przestanie ona być „niszą”. Ale fakt – znalezienie swojej niszy jest kluczem do sukcesu na dzisiejszym rynku. Nie koniecznie chodzi o niszę produktową. Równie dobrze można znaleźć jakiś wyróznik w obsłudze klienta, w obsłudze transakcji, w samej prezentacji oferty. Po prostu trzeba się czymś wyróznić. Oczywiście pozytywnie wyróżnić 

W wolnym czasie lubię…?

Prywatnie jestem zatwardziałym fanem podróży i fotografowania, ostatnio z dużym sentymentem do Hiszpanii, która jest fantastycznym kulturowo i krajobrazowo krajem.Mam kilka pobocznych „koników”, w tym jeden bardzo oldskulowy: zbieram znaczki 

Komentarze

Avatar

milioner

26 kwietnia 2012 Odpowiedz

Tak trzymać,rozwijać produkt i zabrać się za ekspansję.Taki produkt nie może funkcjonować tylko z końcówką .pl

Avatar

Obiektywny

1 września 2012 Odpowiedz

No tak, tylko jakim trzeba być straceńcem żeby płacić prowizję od sprzedaży we własnym sklepie – 2500 samobójczych sklepów. Nie powiem iStore ma dość dobrą funkcjonalność, ale jest mnóstwo silników sklepowych które ma się po wykupieniu licencji na własność (a to bezcenna cecha) i równie dobrą lub znacznie większą funkcjonalność. Życzę Panu Tomaszowi Cynarowi oczywiście wszystkiego najlepszego i myślę, że dobrze że sprzedał iStore Allegro bo upłynie jeszcze całkiem niewiele czasu i tego typu platformy (prowizyjne) staną się (w dobie szybkich łącz internetowych, taniego hostingu etc.) powiedzmy odchodzącą epoką i zginą śmiercią naturalną. Jeśli mam być szczery to życzę tego z całą mocą (i nie jestem w tym odosobniony) temu choremu i nieziemsko pazernemu Allegro i całej ich grupie (notabene przecież firmie która od dawna nie jest polską firmą i żeruje na tutejszych internautach i sprzedawcach zyski lokując w RPA).

Avatar

Mixer

23 kwietnia 2015 Odpowiedz

Niestety moim zdaniem iStore jest dosyć słabe 🙁 Dzisiaj się dowiedziałem, że GrupaAlledrogo sprzedała sklepy shoperowi – tzn. sprzedała klientów bo będzie migracja danych do nowego systemu.
Oczywiście wcześniej ani słowa o tym nie było, trzeba było wykupywać abonamenty i rózne usługi w pakiecie na rok, a teraz kiszka, nowa platforma, nowa nauka obsługi, dodatkowe koszty. Tymi cwaniakami już dawno powinien zająć się UOKiK

Komentarze

Dodaj komentarz

*
*