Zmniejszy się ilość skarg kasacyjnych do NSA

Prezes NSA wniósł do Prezydenta RP projekt zmian ustawy – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi. Nowelizacja ma usprawnić system sądownictwa w zakresie rozpatrywania skarg, ale jednocześnie ograniczy prawo obywateli i firm do ich wnoszenia.

Już od kilkunastu miesięcy NSA przygotowuje projekt nowelizacji ustawy p.p.s.a., który w końcu ma rozwiązać problem długiego oczekiwania na finalny wyrok w sprawach sądowych. Obecnie, okres ten wynosi prawie dwa lat. Statystycznie najdłużej czeka się na rozstrzygnięcie sporów w Izbie Finansowej, dotyczących kwestii podatkowych. Dużym problemem jest liczba skarg kasacyjnych, których w ubiegłym roku przybyło o przeszło 20 proc.

Mniej czekania

Według dotychczasowych przepisów sprawa kończąca się uchyleniem wyroku sądu wojewódzkiego, trafiała ponownie do tego organu w celu jej ponownego rozpatrzenia, ale z uwzględnieniem zaleceń NSA. Autorzy projektu zdają sobie sprawę, że system ten jest wyjątkowo nieefektywny. Po nowelizacji ustawy, sądy będą więc zobowiązywać organy do wydawania decyzji i postanowień w określonym terminie. Jeśli organy nie dopełnią swoich obowiązków, strona będzie mogła wnieść skargę, w której zażąda wydania stosownego orzeczenia. NSA będzie częściej wydawać orzeczenia reformatoryjne, a wojewódzki – merytoryczne. Taki model sądownictwa jest obecnie promowany na terenie Europy.

Pieniacze bez prawa głosu

Usprawnienie obejmie też system rozpatrywania skarg kasacyjnych. Jeśli Wojewódzki Sąd Administracyjny uzna skargę na swój wyrok za zasadną, to sam będzie mógł go uchylić. Filtracja skarg ograniczy ich ilość wnoszoną przez tzw. pieniaczy bezzasadnych. WSA i NSA, będą więc odrzucały wszystkie odwołania składane w złej wierze oraz te, które nie mają szans na pozytywne rozpatrzenie. Na postanowienia dotyczące odrzucenia skargi, również będzie można złożyć zażalenie.

Justyna Niedbał

Komentarze

Dodaj komentarz

*
*