Z pasji do gier stworzyli biznes, który podbija polski rynek

Gdy Michał Gomoła i Rafał Piekuta skończyli studia, stanęli przed pytaniem – co dalej? Dosyć szybko postanowili stworzyć własny biznes, który połączył ich największą pasję do gier. Otworzyli lokale w klimacie geekowo-gamingowym, odnosząc niemały sukces. – Trudności było oczywiście sporo, natomiast na szczęście mieliśmy potężne pokłady determinacji, dzięki którym wszystkie udało się pokonać – mówi Michał Gomoła, współzałożyciel Cybermachiny.

Na zdjęciu założyciele Cybermachiny

Bartłomiej Godziszewski: Skąd wziął się pomysł na biznes?

Michał Gomoła: Tuż po studiach stanęliśmy przed standardowym wyborem, dać szansę marzeniom czy wkroczyć na ścieżkę zawodową będącą naturalną kontynuacją kierunku studiów, który ukończyliśmy. Prowadzenie baru jest chyba niezbyt oryginalnym pomysłem, wielu studentów uważa to za wymarzony sposób na życie (dopiero później okazuje się, że poza oczywistymi plusami, ma ona również i minusy), my dorzuciliśmy swoje hobby, jakim są gry komputerowe, co w założeniu miało nas wyróżnić na rynku i jak widać z perspektywy czasu, wyróżniło.

Z jakimi trudnościami musieliście się zetknąć przy tworzeniu pierwszego lokalu w Katowicach?

Tych trudności było oczywiście sporo, natomiast na szczęście mieliśmy potężne pokłady determinacji, dzięki którym wszystkie udało się pokonać. Wymieniając tylko najważniejsze należy w pierwszej kolejności wspomnieć ograniczony kapitał. Oglądanie każdej złotówki z dwóch stron przed jej wydaniem, robienia wielu rzeczy, w tym remontu, po prostu samemu, także potrzeba ograniczania pomysłów (które na szczęście już teraz udało nam się zrealizować) z tychże względów z pewnością startu, na trudnym rynku przecież, nie ułatwia. Z drugiej jednak strony do dzisiaj mamy silny nawyk pilnowania kosztów i dokładnej analizy najróżniejszych pomysłów pod kątem finansowym, czyli początkowy minus został przekuty w plus. Brak doświadczenia w zarządzaniu ludźmi, przeprowadzania rekrutacji, social media marketingu, marketingu jako takim, prowadzenia ksiąg, a co z tym związane potrzeba poznania tych tematów – to wszystko zajmowało potworną ilość czasu, przez co oczywiście brakowało go dla rodziny, przyjaciół, czy nawet na sen. Myślę, że każdy początkujący przedsiębiorca musi się z tym liczyć. Wreszcie wszelkie problemy natury prawnej, różnego rodzaju pozwolenia, zgłoszenia, negocjacje, zaznajamianie się z przepisami. Czas, czas i jeszcze raz. Do tego trzeba dołożyć wszelkie standardowe problemy, tj. reaserch rynku, wybór odpowiedniego i przystępnego cenowo lokalu, negocjacje z przyszłymi kontrahentami i wiele, wiele więcej. Droga początkującego przedsiębiorcy nie jest usłana różami, ale pokonywanie kolejnych przeszkód daje ogromną satysfakcję i siłę na więcej.

Zapewne koszty otwarcia nie były małe, ze względu na dużą ilość sprzętu?

Oczywiście, koszty otwarcia Cybermachiny to tak naprawdę koszty otwarcia standardowego lokalu gastronomicznego plus sprzęt, gry i nazwijmy to koszty dodatkowe. Konkretne kwoty trudno tutaj podać, jest bowiem wiele czynników, w tym takie jak np. stan lokalu, jego wielkość czy miasto, w którym dany lokal powstaje. Żeby mieć jednak jako taki obraz skali możemy przyjąć, że w każdym przypadku będziemy mówić o kwocie sześciocyfrowej.

Postawiliście tylko na nowości w branży gamingowej?

W tym miejscu chciałbym zwrócić bardzo mocno uwagę na jedną rzecz – postawiliśmy przede wszystkim na geekowo-gamingowy klimat. Nasi goście z konsol czy sprzętu retro oczywiście również korzystają, nie to jednak ich do nas sprowadza. Chcą się poczuć u siebie, wśród ludzi o podobnych zainteresowaniach, porozmawiać przy barze o interesujących ich tematach. To czy na naszych konsolach znajdują się gry nowoczesne, czy retro, AAA albo indie nie ma większego znaczenia, choć jest miłym dodatkiem.

Wiem, że w waszych lokalach dostępne są również planszówki. Skąd taka decyzja?

Planszówki, szczególnie te nowoczesne, są nieodłącznym elementem kultury geekowskiej. Z tego powodu po prostu nie mogło ich u nas zabraknąć.

Prowadzisz ciekawy biznes i chciałbyś o tym opowiedzieć? Napisz na kontakt@mambiznes.pl. Opiszemy Twoją historię!

Czy można o was mówić, że jesteście lokalem e-sportowym?

Myślę, że jak najbardziej. Z pewnością jesteśmy miejscem przyjaznym e-sportowi, w którym transmisje e-sportowe są na porządku dziennym, często gościmy również wydarzenia około e-sportowe, prywatnie e-sport jest nam bliski. Oczywiście kultura geekowsko-gamingowa jest u nas na  pierwszym miejscu, a sam e-sport gości u nas jako bardzo ważny jej element.

Odnieśliście dość duży sukces. Jak to wam się udało?

Na pewno składową tego sukcesu był fakt trafienia w sieci, w której konkurencja była niewielka. To oczywiście samo w sobie nie jest gwarantem sukcesu, tym bardziej, że w momencie naszego startu w ramach wspomnianej konkurencji funkcjonowała niewielka sieć lokali gamingowych. Myślę, że recepta naszego sukcesu nie jest jakaś diametralnie inna od recept na sukces w innych branżach, a jest nią ogromna pasja nasza oraz naszych partnerów. To wszystko się rozlewa i choć sukcesu nie zapewnia, bo potrzebne jest również szczęście i pewna doza profesjonalizmu, to z pewnością jest tym, co go uprawdopodabnia.

Dlaczego zdecydowaliście się na franczyzę?

Oczywiście finansowo atrakcyjniejszą alternatywą dla rozwoju sieci było otwieranie lokali własnych, tym bardziej, że każda Cybermachina do tej pory jest automatycznym sukcesem w swoim mieście, uznaliśmy jednak, że bez lokalnych partnerów, którzy Cybermachinę będą traktowali jako swój drugi dom, nie uda nam się zachować wyjątkowego klimatu, co w całej idei jest najważniejsze.

Myślicie również o ekspansji na zagraniczne rynki, czy skupiacie się tylko na polskim rynku?

Nie wykluczamy ekspansji na rynek zagraniczny, póki co mamy jednak jeszcze sporo do zrobienia w Polsce.

Jakie są wasze plany na najbliższy czas?

Kilka dni temu otworzyliśmy lokal w Rzeszowie, w planie są też kolejne, chociaż konkretnych dat i miejsc podać jeszcze nie możemy. Nieprzerwanie także pracujemy nad ulepszaniem istniejących lokali. Nie będziemy się z pewnością nudzić.

Przeczytaj także na MamBiznes.pl

Komentarze

Dodaj komentarz

*
*