Zaczęło się od „kawy Stefana”

W dzisiejszym „Pomyśle na biznes” porozmawiamy z Justyną Karamuz, właścicielką marki Karamuz, o tym jak wygląda praca ceramika, czym jest Slowpresso i jak powstaje „kawa Stefana”.

Karamuz jest studiem projektującym i tworzącym ceramikę, ale tak naprawdę wszystko w firmie kręci się wokół kawy.

– Głównym tematem w tej chwili jest ceramika związana z kawą. To wyszło trochę przypadkiem. Wiele lat temu, jak byłam jeszcze początkującą ceramiczką, zrealizowałam pomysł mojego taty, który bardzo lubił kawę i miał konkretną wizję tego, jaka ta kawa powinna być. Ja wtedy zrobiłam dla niego takie sitko ceramiczne, w którym był w stanie zaparzyć swoją idealną kawę: gęstą, esencjonalną, aromatyczną. Wszyscy jego znajomi ją uwielbiali. Mówili: „kawa Stefana, kawa Stefana, Stefan, zrób nam swojej kawy” – wspomina Justyna Karamuz.

Wymyślone przez ojca, zaprojektowane przez córkę i produkowane w Polsce – tym w skrócie jest Slowpresso.

– Gdy postanowiłam otworzyć pracownię i zająć się ceramiką zawodowo, to jednym z pomysłów było właśnie stworzenie urządzenia do „kawy Stefana”. Chciałam zrobić większą liczbę i puścić w świat, żeby sprawdzić czy to się ludziom spodoba. Okazało się, że to na tyle się wszystkim spodobało, że przez pewien czas skupiłam się wyłącznie na tym. W międzyczasie nazwaliśmy to urządzenie Slowpresso – mówi Justyna.

Proces projektowania i tworzenia Slowpresso trwał dwa lata. Teraz, jak mówi Justyna, czas na kolejne wyzwania.

Zobacz także na MamBiznes.pl

Justyna Smolińska