Zamierzają odmienić branżę kurierską. Na swój pomysł właśnie pozyskali 1 mln zł

W branży kurierskiej wciąż jest miejsce na nowe innowacje. Udowadniają to Łukasz Rybak, Konrad Dymek i Michał Jabłoński, którzy stworzyli start-up DeliGoo. Już dziś osiągają przychód na poziomie 1,5 mln zł, a także udało im się pozyskać finansowanie w wysokości 1 mln zł.

Na zdjęciu od lewej Łukasz Rybak oraz Konrad Dymek; Fot. DeliGoo

W branży kurierskiej jednym z największych problemów stanowi ostatni etap dostarczenia paczki, czyli tzw.  ostatnia mila. Jest ona nie tylko najdroższa, ale również najbardziej skomplikowana logistycznie. To właśnie w tym obszarze, bydgoszczanie stworzyli innowacyjne rozwiązanie. – Najpierw stworzyliśmy podstawową wersje systemu i szukaliśmy pierwszych klientów w Bydgoszczy i jak się okazało było bardzo duże zapotrzebowanie na tę usługę i  tylko w tym mieście obsługujemy ponad  60 restauracji. Własnymi środkami finansowymi oraz bieżącymi dochodami rozwijaliśmy system przez ponad  2 lata,  a gdy uznaliśmy, że jesteśmy już gotowi zaczęliśmy komercjalizować nasz pomysł – mówi Łukasz Rybak, współzałożyciel DeliGoo.

Innowacyjny biznes

Polacy opracowali system, który pozwala zautomatyzować cały system logistyczny. Jest to możliwe dzięki narzędziu do budowania scentralizowanej floty kurierskiej w sektorze ostatniej mili. – Umożliwiamy firmom chcącym realizować dostawy do swoich klientów w krótkim czasie, skuteczny outsourcing dostaw w maksymalnie zdigitalizowanym procesie. Biznes rozpoczęliśmy od outsourcingu dostaw gastronomicznych z restauracji, zapewniającym restauratorom całkowite scedowanie procesów z tym związanych jednak w planach mamy kolejne branże, m.in. już  oferujemy system do zarządzania logistyką w branży cateringów dietetycznych – mówi współzałożyciel firmy. – Poza zapewnieniem usługi outsourcowania procesów logistycznych, wspieramy naszych klientów narzędziami sprzedażowymi, to między innymi generator stron do zamówień online dla restauracji a w planach są kolejne usługi – dodaje.

Przeczytaj: Polacy sprzedają najdłuższe frytki na świecie. Chcesz rozkręcić ten biznes?

Jednak sektor dostaw ostatniej mili nie należy do najprostszych. Wynika to z dwóch powodów: finansowych i technologicznych. – Pierwszy to wysoki próg wejścia – na dzień dzisiejszy nakłady, które ponieśliśmy na opracowanie naszej technologii wyniosły kilka mln złotych i w najbliższych latach będą wynosić co najmniej milion złotych rocznie. Drugi aspekt to technologia, nasz system to bardzo zaawansowane narzędzie, za którego stworzenie odpowiadają osoby z unikalnymi kompetencjami w zakresie SI, machine learning przy jednoczesnym zaangażowaniu naszego własnego oddziału w Bydgoszczy jako „poligonu testowego” do rzeczywistych testów i wdrażania zmian, bez niej nie bylibyśmy w stanie wdrażać zmian, których od momentu rozpoczęcia prac  wdrożyliśmy ponad 3000 kluczowych algorytmów automatyzujących nasze procesy – mówi Łukasz Rybak.

Fot. facebook.com/DeliGoopl

Ze wsparciem od inwestora

Na swój pomysł, bydgoszczanie otrzymali niemałe wsparcie wynoszące 1mln zł. Inwestorem został fundusz VC bValue, z którym DeliGoo podpisał umowę w listopadzie. – Pozyskane środki  przeznaczymy na rozwój technologii i umacnianie pozycji w Polsce. Zakładamy, że nasza współpraca będzie się rozwijała a poza finansowaniem  od bValue liczymy na wsparcie oraz kontakty. Prowadzimy nadal rozmowy z innymi funduszami, ponieważ mamy aspiracje, aby wyjść na rynki zagraniczne i niezbędna do tego będzie kolejna runda – zaznacza współzałożyciel.

DeliGoo obecne jest 7 polskich miastach, gdzie obsługują 200 restauracji. To przyczyniło się do osiągnięcia przez firmę przychodów w wysokości 1,5 mln zł, a 2020 planowane jest ich podwojenie do poziomu 3 mln zł. Ma w tym pomóc dalszy rozwój firmy. – Do końca 2021 mamy plan, aby nasz system obsługiwał logistykę miejska w każdym mieście powyżej 150 tys. mieszkańców i w tym samy roku chcielibyśmy już być obecni na przynajmniej jednym z rynków zagranicznych – mówi Łukasz Rybak. Przeczytaj także na MamBiznes.pl

Komentarze

Avatar

mmm

28 grudnia 2019 Odpowiedz

strasznie dużo żargonu, chłopaki niepotrzebnie go wplatają licząc, że komuś zaimponują. SI, algorytmy, włożone miliony złotych (XD) w testy, a koniec końców dostajemy klon uber eats, pizza portal, pyszne.pl i tak dalej. Super biznes, klasyk startup XD

Avatar

MM

30 grudnia 2019 Odpowiedz

Znam trochę ta branże i firmy które wymieniłeś są portalami do zamawiania jedzenie a chłopaki maja system do zarządzania logistyka, z którego m.in. te firmy mogą korzystać. Po przeczytaniu wnioskuje ze deligoo to usluga b2b a portale to b2c. Fundusz i to taki by nie wrzucił kasy w kolejny portal do zamawiania jedzenia wiec musi to być zupełnie inny model.

Avatar

alfa-beta

28 grudnia 2019 Odpowiedz

na stare innowacje miejsca już nie ma. Dobrze że na nowe jeszcze się miejsce znajdzie.

Avatar

Adi

30 grudnia 2019 Odpowiedz

A czym to się różni od uber eats? Bo ja tu widzę klon, który pozyskał finansowanie żeby się rozwinąć i oddać się pod młotek właśnie uber eats lub pizza portal etc

Avatar

MM

30 grudnia 2019 Odpowiedz

Tym ze w Uber eats zamówisz jedzenie bo to portal a tutaj jest jasno napisane ze to system logistyczny.

Avatar

kendi

31 grudnia 2019 Odpowiedz

Z artykułu wynika że deligoo działa w modelu B2B a zatem coś zupełnie innego niż uber eats etc.

Avatar

mazik

30 grudnia 2019 Odpowiedz

„Goo” to po angielsku „maź”. Smacznego!

Avatar

BB

31 grudnia 2019 Odpowiedz

O panu D. mogę powiedzieć tylko jedno, krętacz i chachment jakich mało o gestykulacji wyuczonej niczym u premiera Morawieckiego. Także miejcie się na baczności wspólnicy i współpracownicy.

Komentarze

Dodaj komentarz

*
*