„Nie zawsze warto szukać innowacyjnych pomysłów”

Nie mówimy, że będzie łatwo, ale mówimy że będzie warto. Ciężka praca popłaca. Często to nie pomysł jest najważniejszy, ale wykonanie. Nie zawsze warto szukać najbardziej innowacyjnych rozwiązań, bo i tak nie brakuje tych, którzy szybko skopiują nasze pomysły – mówi Michał Walachowski, zarządzający start-upem EmailLabs. Platforma do e-mail marketingu wystartowała 2,5 roku temu i dziś może się pochwalić liczbą 2 tys. klientów wysyłających miliony maili miesięcznie.

Grzegorz Marynowicz: Opowiedz o start-upie, który rozwijasz? Jak to działa i jaką potrzebę zaspokaja?

Michał Walachowski: EmailLabs to pierwsze w Europie Środkowo – Wschodniej SMTP w chmurze oraz zaawansowane API do wiadomości e-mail. EmailLabs to serwery do wysyłki e-mail, które z łatwością można zintegrować z każdym systemem lub aplikacjom. Jest to pierwsze i jedyna polska usługa, która wykracza poza wysyłkę e-maili marketingowych i obsługuje każdy rodzaj e-maili, w tym wiadomości transakcyjne (potwierdzenie rejestracji, reset hasła, automatyczne powiadomienia, notyfikacje, faktury, wyciągi z konta itd.). Dlaczego ktoś miałby podmienić tradycyjny serwer SMTP na SMTP w chmurze EmailLabs? Przede wszystkim zwiększamy dostarczalność wiadomości e-mail. Z Badań wynika, że nawet 22% zamówionych e-maili trafia do spamu lub jest blokowane na poziomie serwera. W przypadku EmailLabs dostarczalność przekracza 99,9%. Zwiększamy szybkość przesyłanych wiadomości, dzięki umieszczeniu infrastruktury w chmurze i dzięki umowom z providerami poczty (Onet, Wp, Interia, o2 bez takich umów rygorystycznie limitują liczbę wiadomości dostarczanych w ciągu godziny lub doby na swoje skrzynki). Podnosimy również bezpieczeństwo przesyłanych wiadomości, zdecydowanie minimalizując ryzyko udanego Phishingu na firmę korzystającą z EmailLabs. Na koniec warto dodać, że oferujemy bardzo zaawansowane statystyki wysyłanych wiadomości w czasie rzeczywistym.

Kiedy wystartowaliście i skąd w ogóle pomysł na taki start-up?

Wystartowaliśmy 2,5 roku temu. Wielu klientów naszych usług do e-mail i SMS marketingu zaczęło pytać nas o Serwery w chmurze i API do wysyłki wiadomości. Obserwując też trend przenoszenia tradycyjnej poczty – np. faktur wysyłanych pocztą, do świata online zrozumieliśmy, że zapotrzebowanie na infrastrukturę zdolną skutecznie wysyłać miliony wiadomości e-mail jest tylko kwestią czasu. Kolejnym aspektem jest dynamiczny rozwój usług SaaSowych, aplikacji webowych i mobilnych – każde z nich generują automatyczne wiadomości e-mail a ich byt w mniejszym lub większym stopniu uzależniony jest od skutecznej komunikacji e-mail.

Na jakim rynku działacie?

EmailLabs jest kierowany do wszystkich, którzy wysyłają wiadomości e-mail. Jeśli mówimy o osobach, to naszym odbiorcą zazwyczaj są pracownicy działów IT, dlatego że to oni podłączają EmailLabs pod systemu, z których korzystają firmy. To oni są bardzo często odpowiedzialni za infrastrukturę do wysyłki e-mail. Jeśli zaś mamy zwrócić uwagę na branże, to wspieramy głównie eCommerce, Sieci handlowe, twórców aplikacji mobilnych i webowych, branżę finansową (banki, fundusze ubezpieczeniowe, windykacja), dostawców usług abonamentowych (telekomy, woda, gaz, prąd), software housy, portale internetowe (ogłoszenia o pracę, wynajem mieszkań itp. – wszędzie gdzie otrzymujemy automatyczne powiadomienia), sprzedaż biletów online, itp., itd.

Ile czasu zajęło Wam stworzenie platformy?

Platforma powstawała przez około 2 lata. Budowaliśmy ją w oparciu o doświadczenie wyniesione z innych projektów, więc znacznych błędów udało się nam uniknąć. Jeśli chodzi o trudności, to choć jesteśmy spółką technologiczną, stworzyliśmy pierwszy produkt, który jest kierowany głównie do pracowników działów IT, a nie marketingu. W związku z czym, musieliśmy nauczyć się od nowa komunikacji marketingowej, formy reklamy, sposobów dotarci do osób decyzyjnych – innymi słowy proces sprzedaży i działania marketingowe to była całkowita nowość.

Ilu klientów udało się Wam do tej pory pozyskać?

Ponad 2000 aktywnych użytkowników platformy. Z usługi korzystają mali przedsiębiorcy wysyłający kilkaset e-maili w miesiącu, jak również największe korporacje wysyłające tych wiadomości dziesiątki milionów każdego miesiąca.

Jak promujecie usługę i docieracie do klienta?

To wszystko zależy od tego do kogo próbujemy dotrzeć. Korzystamy z najpopularniejszych onlinowych kanałów dotarcia, takich jak Facebook, czy Adwords. Bardzo mocno stawiamy na content marketing i edukację rynku – prowadzimy bloga, wydajemy poradniki. Nasze artykuły eksperckie często pojawiają się w mediach branżowych. Prowadzimy webinary i Bbrdzo lubimy dzielić się wiedzą. Poza tym, jesteśmy częstymi bywalcami targów i konferencji, podczas których poza stoiskiem, często należymy do grona prelegentów. Na koniec, działamy również w obszarze sprzedaży bezpośredniej, co w wypadku usług B2B i kontaktu z większymi firmami sprawdza się doskonale.

Czego Wam obecnie potrzeba do szybszego rozwoju? Gdzie widzicie swoje słabsze strony?

Musimy wciąż pracować nad PRem i dotarciem do szerszego grona odbiorców z informacją o tym, że EmailLabs rozwiązuje fundamentalne problemy mailingu i zdecydowanie ułatwia pracę działom IT. Ponadto, planujemy wyjść z usługą za granicę. Współpracujemy już z wieloma firmami z poza Polski, ale nasze aspiracje sięgają znacznie dalej. Chcemy stać się jednymi z liderów na świecie, a do tego potrzeba nam oczywiście doświadczenia w skalowaniu biznesu na cały świat.

Co mógłbyś poradzić osobom, które myślą o własnym start-upie?

Nie mówimy, że będzie łatwo, ale mówimy że będzie warto. Ciężka praca popłaca. Często to nie pomysł jest najważniejszy, ale wykonanie. Nie zawsze warto szukać najbardziej innowacyjnych rozwiązań, bo i tak nie brakuje tych, którzy szybko skopiują nasze pomysły. Warto robić dobrze to za co się zabieramy, pozostać skupionym, nie bać się próbować nowych rzeczy i cały czas dążyć do doskonałości w każdym nawet najmniejszym aspekcie działania. Na koniec warto dodać jeszcze jedną rzecz – sprzedaż jest kluczowa. Jeśli biznes nie zarabia pieniędzy, nie ma prawa się utrzymać. W związku z tym, od samego początku bądźmy skupieni na tym jak zarobić na naszym biznesie pieniądze.

Przczytaj także na MamBiznes.pl

Rozmawiał Grzegorz Marynowicz

Komentarze

Dodaj komentarz

*
*