500 tys. zł czeka na dobry pomysł

Nie mamy żadnego ograniczenia co do branż. Preferujemy natomiast projekty, które mają patenty a pozyskane od nas środki planują przeznaczyć na uruchomienie sprzedaży lub stworzenie prototypów – mówi Wojciech Przyłęcki, zarządzający nowym inkubatorem Inventiq.

Rozmawia Grzegorz Marynowicz: Proszę powiedzieć krótko na czym będzie polegać działalność inkubatora Inventiq?

Inventiq nie będzie typowym inkubatorem. Będzie podmiotem finansującym wczesne etapy rozwoju firm, które posiadają patenty. Pieniądze pozyskane od nas mają posłużyć na stworzenie pierwszych prototypów lub traktowane będzie jako finansowanie pomostowe do czasu pozyskania inwestora w kolejnej rundzie finansowania projektu. 

Interesują Państwa wyłącznie spółki z zarejestrowanymi patentami? Czy osoba z pomysłem na wynalazek również może się zgłosić do inkubatora?

Interesują nas przede wszystkim posiadacze istniejących patentów. Osoba z pomysłem może się do nas zgłosić o ile jest bezpośrednio przed jego opatentowaniem. 

Dopiero startujecie, ale proszę powiedzieć jaką pulą środków już dysponujecie na inwestycje?

W ciągu pierwszych dwunastu miesięcy chcemy wydać milion złotych w pięć projektów.

Jaki zastrzyk kapitału może pozyskać pojedyncza spółka?

Do 500 tys zł.

Jakie branże Was interesują?

Nie mamy żadnego ograniczenia co do branż. Preferujemy natomiast projekty, które mają patenty a pozyskane od nas środki planują przeznaczyć na uruchomienie sprzedaży lub stworzenie prototypów.

Czy analizujecie już pierwsze zgłoszenia? Jeśli tak to z jakich obszarów ?

Tak, analizujemy pierwsze projekty. Są to projekty z obszaru techniki lotniczej, elektroniki oraz automatyki i budowy maszyn. 

Ile projektów docelowo chcecie wesprzeć?

Nasze plany zakładają w pierwszym etapie zainwestowanie w pięć projektów. Zależnie od efektów tych inwestycji rozważymy kolejne inwestycje. Na dzisiaj – chcemy przetestować tę formułę inwestując do miliona złotych łącznie w pięć projektów. 

Jak rozumiem praktycznie nie ma ograniczeń dotyczących branży. Dotychczas inwestowaliście w projekty IT. Czy nie rodzi to zagrożenia, że zabraknie Wam komptetencji przy nadzorze realizowanych inwestycji?

Tak, ryzyko takie istnieje. Dlatego wokół każdej z inwestycji tworzymy zespół ekspertów z danej dziedziny, który wspierać nas będzie zarówno na etapie podejmowania decyzji inwestycyjnej jak również monitoringu spółki portfelowej w przyszłości.

Światowa Organizacja Własności Intelektualnej (WIPO) w 2010 roku objęła ochroną patentową 164 tys. wynalazków. Ponad 27 proc. z nich pochodziło z USA. Japończycy uzyskali ponad 32 tys. patentów (19,6 proc.), a trzecie pod tym względem Niemcy 17.6 tys. (10,7 proc.). Z Polski pochodziło tylko 199 patentów(0,12 proc.). Te dane rodzą pytanie czy na polskim rynku jest miejsce i zapotrzebowanie na państwa fundusz?

Za wcześnie by oceniać. Projekty dopiero spływają. Oczywiście spodziewamy się, że będzie bardzo trudno o dobre projekty, ale też nie mówimy o inwestycjach setek milionów w dziesiątki projektów. Dla nas to test rynku – niezbyt kosztowny bo nie tworzymy dodatkowych kosztownych struktur. Korzystamy z naszej instniejącej infrastruktury uzupełniając ją o zewnętrznych ekspertów, których nie będziemy zatrudniać na stałe a do poszczególnych projektów.

Czy poszukujecie wyłącznie polskich spółek? Jeśli nie to w jaki sposób zamierzacie dotrzeć do zagranicznych projektów?

Koncentrujemy się na polskim rynku. Nie mamy kompetencji i możliwości, aby działać na innych rynkach. Naszym celem jest natomiast ściągnięcie i wspólne inwestycje ręka w rękę z zagranicznymi partnerami, których gorąco namawiamy do inwestowania w Polsce.  

Jakie są według Pana cechy idealnego projektu, który ma szansę na zdobycie wsparcia?

Zespół, dobrze rozpoznany rynkowy problem i patent potwierdzający unikalny sposób jego rozwiązania. 

– 1 000 000 zł na dobry pomysł w internecie

– 1 500 000 euro dla młodej firmy: rusza nowa inicjatywa

Komentarze

Avatar

ja

4 czerwca 2013 Odpowiedz

milion zlotych na piec projektow to daje 200 tys na jeden projekt ,a nie jak w tytule 500 tys.No chyba ,ze jeden dostanie te 500 tys a pozostale 125 tys.Pytanie tylko co mozna zrobic za 125 tys???Sugeruje kupic waciki i oblozyc glowe madrego ktory napisal ten artykul.Kolejny pseudoprojekt na ktorym zarabiaja pracujace w nim osoby ,a wygrywaja ci ktorzy maja wygrac.

Avatar

Jacek

4 czerwca 2013 Odpowiedz

Dobry komentarz. Pozdrawiam.

Avatar

Janek

4 czerwca 2013 Odpowiedz

niestety Inventiq nie istnieje w sieci, nie maja nawet swojej strony, z tego co widze to podmiot utworzony przez iq partners. Nie rozumiem celu artykulu

Avatar

anna

7 listopada 2014 Odpowiedz

Popieram przedmowcow totalna porazka

Komentarze

Dodaj komentarz

*
*