Kokos.pl 6 lat od startu: 100 mln zł pożyczek. A zyski?

Mamy za sobą lepsze i gorsze okresy, ale ogólny trend jest powolnym wzrostem tego segmentu pożyczek. W Polsce prawdziwy boom na pożyczki społecznościowe jest wciąż jeszcze przed nami – mówi Tomasz Bobrowski, przedstawiciel serwisu pożyczek społecznościowych Kokos.pl.

W informacjach prasowych podkreślacie, że za pośrednictwem serwisu użytkownicy w ciągu 6 lat wymienili 100 mln zł. To daje 16 mln na rok. Zakładając, że pobieracie 2 proc. prowizji to w ciągu roku serwis średnio generował 320 tys. zł przychodu. Rodzi się więc pytanie o rentowność biznesu, który działa już 6 rok. Czy serwis zarabia na siebie?

Tomasz Bobrowski: Prowizja od udzielonych pożyczek to tylko jeden ze składników przychodów Kokos.pl. Trzeba  do niej także doliczyć m.in. opłaty pobierane z tytułu weryfikacji zamawianych przez użytkowników, gwarantujących odpowiednie bezpieczeństwo inwestycji, prowizję za wypłatę pożyczki przelewem ekspresowym czy opłaty za promowanie aukcji pożyczkobiorcy. Od początku staraliśmy się, by pożyczki społecznościowe były atrakcyjne dla każdej ze stron transakcji.

Dlatego użytkownicy sami decydują o kosztach pożyczki korzystając z różnego zakresu usług. Wpływa to oczywiście na nasze wynagrodzenie, które zależy od ilości usług zamówionych przez klientów. Warto pamiętać, że operatorem serwisu jest spółka Blue Media, która projektuje i wdraża systemy płatności natychmiastowych. Nasze doświadczenie, posiadane rozwiązania i zaplecze techniczne umożliwiają znaczne ograniczenie kosztów projektu, co w konsekwencji pozwala mu funkcjonować już ponad 6 lat. 

Pamiętam, że na początku jak grzyby po deszczu pojawiały się kolejne serwisy. Niektóre jak Monetto.pl, Smava.pl czy NaChwilke.pl już nie działają, inne jak Pozycz.pl istnieją w sieci, ale sądząc po ich zawartości kwestią czasu jest ich zamknięcie. Jak rozumiem Kokos.pl póki co się nie poddaje?:-) W czym upatrujecie wciąż swojej szansy?

Niska bariera wejścia z usługą w Internecie pozwala praktycznie każdemu na szybkie rozpoczęcie działalności. Problem pojawia się dopiero wtedy, kiedy trzeba utrzymać początkową jakość i rozwijać się zgodnie z oczekiwaniami klientów. Kokos.pl jest liderem polskiego rynku social lending, bo nie tylko słucha swoich użytkowników (udostępniliśmy w tym celu bank pomysłów Pomysly.Kokos.pl), ale sam projektuje i wdraża usługi, którymi wyznacza kierunek dla całego rynku.

Można by powiedzieć, że Kokos.pl wyznacza trendy na rynku pożyczek społecznościowych, a właściwie: jego użytkownicy to robią. Mam tu na myśli chociażby nasze pożyczki z gwarancją kapitału, rynek wtórny czy nasze ostatnie wdrożenie – społecznościową wymianę walut. Nie jesteśmy już tylko miejscem, w którym internauta może otrzymać pożyczkę lub zarobić inwestując swoje pieniądze. Zmierzamy w stronę serwisu finansów społecznościowych, także w obcych walutach. 

Mam wrażenie, że Polacy nie przekonali się do idei pożyczek społecznościowych. Czy ma Pan jakieś dane, które przeczą moim domysłom? 

To raczej nie tyle kwestia braku przekonania co do idei pożyczek społecznościowych, ale w ogóle usług finansowych oferowanych online w Polsce. Niech świadczy o tym fakt, że na prawie 22 miliony Polaków mających dostęp do bankowości elektronicznej, korzysta z niej tylko niecałe 12,5 mln. Z drugiej strony warto spojrzeć na powolne wzrosty – Polacy coraz chętniej zaglądają do swoich internetowych kont. I podobnie jest u nas – ilość wystawianych aukcji pożyczkowych systematycznie rośnie. Liczba wystawionych aukcji w 2013 r. była większa o prawie 30% w stosunku do 2012 i aż o 77% w stosunku do 2011. To dobitnie pokazuje, że Polacy w coraz większym stopniu dostrzegają ten rynek.

Czy w Polakach jest jakaś cecha, która utrudnia rozwój serwisów social lending? Czy może są inne bariery, jeśli tak to jakie?


Tą cechą jest moim zdaniem wciąż mała świadomość możliwości, jakie dzisiaj oferuje Internet. Coraz chętniej korzystamy z prostych usług typu doładowania telefonów online czy ekspresowe przelewy. Jednak kiedy mówimy o usługach nieco bardziej skomplikowanych, np. o staraniu się o pożyczkę od internautów, wciąż widzimy pewien dystans społeczeństwa i słyszymy “to nie dla mnie”. Potrzebna jest zatem dalsza edukacja, uświadamianie o bezpieczeństwie korzystania z Sieci i nowoczesnych usług finansowych. 

Czy na Kokos.pl obserwujecie wzrosty liczby transakcji oraz wymienianych kwot?

W ubiegłym roku w Kokos.pl wystawiono 27 340 aukcji. To o 6 tysięcy więcej niż rok wcześniej i aż o 12 tysięcy więcej niż w 2011 r. Pośredniczyliśmy dotychczas w pożyczeniu ponad 105 mln zł, czego dokonało prawie 250 tys. internautów. Łącznie założyli oni ponad 95 tys. aukcji pożyczkowych i udzielili prawie 40,5 tys. pożyczek o średniej wartości niespełna 2,7 tys. zł (2013 r.). Mamy za sobą lepsze i gorsze okresy, ale ogólny trend jest powolnym wzrostem tego segmentu pożyczek. W naszej ocenie social lending nie wyprze tradycyjnej bankowości, nie taka jest zresztą jego rola. Będzie natomiast jej doskonałym uzupełnieniem, czego przykładem są zachodnie rynki. W Polsce prawdziwy boom na pożyczki społecznościowe jest wciąż jeszcze przed nami.

Czy na Zachodzie rynek jest równie trudny? Jak tam wygląda popularność takich serwisów?

Światowym liderem pożyczek społecznościowych są Stany Zjednoczone, których udział sięga aż 72%. W Europie wartość rynku social lending wynosiła w 2012 roku 1 bilion EUR. To ¼ wartości pożyczek konsumenckich. Ważniejsza jest jednak dynamika wzrostu, która sięga znacznie ponad 100% i jest większa niż w samych Stanach Zjednoczonych. 

Obok Wielkiej Brytanii internauci chętnie pożyczają między sobą pieniądze na południu Europy i w Niemczech. Tam na głównego gracza na rynku pożyczek społecznościowych wyrósł serwis Auxmoney. Portal z Düsseldorfu pozwala swoim użytkownikom, których jest już ponad 664 tysiące, na zaciągnięcie pożyczki sięgającej 25 tysięcy euro. Póki co na Auxmoney udzielono prawie 20 tysięcy pożyczek na łączną kwotę 93 515 400 euro. Z kolei we Włoszech na czoło wysuwa się mediolańska platforma Smartika, znana dawniej jako ZOPA Italy. 

Czy nie rozważacie przebudowy serwisu w kierunku serwisu pożyczkowego? Czy w ogóle dopuszczacie odejście od idei social lending? Jakie macie plany?

Pożyczki społecznościowe nie mają charakteru tradycyjnych pożyczek. Obecnie łączy je jedynie wspólne miejsce, czyli Internet. Strony zawierają umowy na warunkach ustalonych przez siebie, a nie narzuconych odgórnie. Jest to więc zupełnie inny segment pożyczek. Aktualnie skupiamy się przede wszystkim na dalszym rozwoju społecznościowej wymiany walut i realizacji tegorocznych założeń biznesowych. Poza tym stale analizujemy możliwości wdrożenia pomysłów klientów.

Dziękuję za rozmowę

Komentarze

Avatar

orzech

22 maja 2014 Odpowiedz

Główny problem to złodziejstwo.
Windykacja kilkudziesięciu złotych jest nieopłacalna.
Kto jest niewiarygodny i nie może otrzymać natychmiast taniego kredytu w banku idzie na kokos.pl
Ten co chce szybko pożyczyć, jest uczciwy, zwróci pożyczkę, może nie doczekać pożyczkodawców.

Avatar

Tomasz

22 maja 2014 Odpowiedz

orzech – w takim razie skąd u nas spłacalność 90% skoro tylu „niewiarygodnych” mamy wg Ciebie? ;). PS. wstępniak chyba trzeba lekko zaktualizować 😉

Avatar

tenconicniewie

22 maja 2014 Odpowiedz

spłacalność u mnie na 20 pożyczkach po 50 zł wynosi (6 pozyczek w windykacji 6 pozyczek opóznienia 8 spłacanych terminowo (8 rat spłaconych zostało jeszcze 4) i gdzie tu 90% spłacalności…chyba kpią

Avatar

bankiervidmo

22 maja 2014 Odpowiedz

na chwilke.pl jest na sprzedaz

Avatar

takiJA

23 maja 2014 Odpowiedz

tenconicniewie, akurat Ty znalazłeś się w tych 10% szczęśliwców, którzy mają problem z odzyskaniem pożyczonych pieniędzy.

Avatar

SEba

23 maja 2014 Odpowiedz

Jak dlugo trwa odzyskanie ” gwarantowanego zwrotuu” niesplaconej pozyczki

Avatar

Jan

14 lipca 2014 Odpowiedz

Realna spłacalność na kokosie jest na poziomie 80% co przy oprocentowaniu na poziomie 16, 17% nie opłaca się.
Ja straciłem 1500zł na kokosie.
Spłacalność na poziomie 77,55%.
Po za tym serwer ma strszane lagi i przycina się często.

Komentarze

Dodaj komentarz

*
*