Zarabia handlując śmieciami w internecie

Biznes w Internecie nie jest łatwy i należy dywersyfikować źródła przychodu. Twórzmy takie rozwiązania, których oczekują klienci, a nie takie, które wydają się nam przydatne. To delikatna, ale ważna różnica – mówi Michał Mystkowski, pomysłodawca platformy Ekobrokers.pl.

Czym jest projekt Ekobrokers.pl i do kogo jest skierowany?

Nasz projekt to platforma, za pośrednictwem której każdy wytwórca odpadu może w łatwy i szybki sposób znaleźć najlepszą na rynku ofertę jego odbioru, zagospodarowania lub unieszkodliwienia. Wystarczy wejść na stronę internetową, wskazać rodzaj śmieci, których chcemy się pozbyć i poczekać na oferty firm branży utylizacyjnej. Zgłoszenie odpadu jest bezpłatne. To narzędzie pracy dla firm zajmujących się obrotem, składowaniem, recyklingiem i utylizacją odpadów oraz wszystkich podmiotów gospodarczych i osób fizycznych, zainteresowanych ich pozbyciem się.

Skąd pomysł na taki serwis i kiedy witryna zadebiutowała w sieci?

Pomysł na stworzenie giełdy odpadów ekobrokers.pl powstał dzięki wnikliwej obserwacji rynku odpadowego, jakie poczyniliśmy realizując projekty komunikacyjne dla dwóch spółek tej branży. Odbieraliśmy codziennie wiele telefonów z pytaniami, czy odbieramy lub znamy firmy utylizujące daną kategorię odpadów. Doszliśmy do wniosku, że przydałoby się narzędzie, dzięki któremu każdy zbywca odpadu znajdzie szybko firmę, która zajmie się jego zagospodarowaniem. Tak powstała platforma ekobrokers.pl, choć przez ostatni rok pierwotny projekt ewoluował, również dzięki uwagom i sugestiom, które otrzymujemy od naszych klientów. Prace nad uruchomieniem systemu rozpoczęły się w połowie 2010 r., w połowie kolejnego roku usługa została wdrożona.

Ile środków zainwestowaliście na starcie i skąd pochodziły?

Ubiegaliśmy się o dofinansowanie z europejskiego Programu 8.1. – Innowacyjna Gospodarka. Grant otrzymaliśmy, choć od razu zaznaczam, że projekt i tak zostałby zrealizowany z własnych środków. Mocno wierzymy w naszą usługę i jesteśmy zdeterminowani, by serwis stał się centrum transakcji odpadowych i miejscem, gdzie stykają się obie strony – zbywców i nabywców odpadów. Determinacja ta wzrasta, gdy zdajemy sobie sprawę, że w projekt zainwestowaliśmy ponad 0,5 mln złotych.

Czym zajmowaliście się zanim uruchomiliście projekt Ekobrokers.pl? Jakie macie doświadczenie w e-biznesie?

Mamy doświadczenie w realizacji projektów komunikacyjnych dla branży odpadowej i można powiedzieć, że znamy jej specyfikę, słabe i mocne strony, wiemy również jakie są w niej zagrożenia. Wdrożyliśmy również wiele serwisów internetowych, w tym również typowo biznesowych i transakcyjnych. W pracach nad ekobrokers.pl połączyliśmy obie umiejętności i wdrożenie systemu w zasadzie obyło się bez żadnych niespodzianek.

Na czym witryna zarabia?

Podstawą finansowania projektu jest sprzedaż abonamentów za użytkowanie platformy. Płacą je tylko firmy odbierające odpady. Zgłoszenie odpadów na ekobrokers.pl jest bezpłatne. Spółka realizuje również inne usługi – zajmujemy się obsługą komunikacyjną podmiotów tej branży, w tym w zakresie prowadzenia konsultacji społecznych i PR projektów inwestycyjnych, które są związane z ochroną środowiska.

Ile osób pracuje nad rozwojem projektu?

Obecnie dysponujemy 9-osobowym zespołem i powoli skłaniamy się do jego zwiększenia. Od początku tego roku postanowiliśmy również sami poszukiwać dla naszych klientów odpadów na rynku, dzięki czemu w ciągu dwóch miesięcy na ekobrokers.pl opublikowano zgłoszeń na łącznie ponad 3 miliny ton. Obsługa tylu ofert wymaga zwiększonej aktywności zespołu, a jeśli utrzymamy taką dynamikę wzrostu, to za chwilę zabraknie nam rąk do pracy.

Jakimi metodami promujecie platformę wśród klientów?

Oczywiście biznes internetowy wymaga dużej koncentracji działań promocyjnych w samej sieci. Prowadziliśmy kampanie adwords, pozycjonujemy serwis na określone frazy. Jednak działania te nie do końca były skuteczne. Przygotowując strategię rozwoju braliśmy pod uwagę zagrożenie związane z bardzo małym stopniem informatyzacji tej branży. Mamy XXI wiek, a wiele firm odpadowych wciąż nie ma komputerów i łącza internetowego. Taka sytuacja wymaga przedefiniowania metod komunikacji i w tej chwili szczególnie koncentrujemy się na bezpośrednim kontakcie z klientami. Okazało się to strzałem w 10, bowiem wielu klientów woli przekazywać zlecenia telefonicznie.Dbamy również o relacje z mediami. Stale komunikujemy najważniejsze wydarzenia i staramy się być dla nich partnerem – mającym dużą wiedzę o branży i panujących w niej trendach.

Jak obecnie prezentują się statystyki serwisu?

Z naszego punktu widzenia, najważniejsza jest ilość zarejestrowanych firm odbierających odpady – w chwili obecnej mamy ich około pół tysiąca. Ilość łącznie zarejestrowanych użytkowników to kilkanaście tysięcy kont. Może te dane nie robią wrażenia, póki nie zrozumiemy, że wszyscy użytkownicy to podmioty związane z odpadami. 

Jakie macie plany na najbliższy czas?

Koncentrujemy się na dalszej akwizycji klientów – zarówno zgłaszających, jak i odbierających odpady. Naszym celem jest pokrycie usługą całej polski i stworzenie pewnego nawyku – „mam odpady, zgłaszam je na ekobrokers.pl”. Nasz system jest przejrzysty, firmy sprawdzone. Konstrukcja systemu daje szansę na osiągnięcie najlepszych cen. To ogromne atuty w tej branży. Ogromną satysfakcję daje nam również to, że czasem odbieramy pytania czy firma X jest w naszej bazie i czy jest ona rzetelna i sprawdzona. To cieszy, bo oznacza, że udało nam się zaistnieć w trudnej branży!

Co mógłbyś poradzić osobom, które myślą o własnym biznesie w sieci? Jakich błędów powinni się wystrzegać?

Przede wszystkim należy się dobrze orientować w rynku, w którym chcemy odnosić sukcesy. Biznes w Internecie nie jest łatwy i należy dywersyfikować źródła przychodu. Wiele projektów internetowych dowodzi również, że zwrot z inwestycji następuje w dłuższej perspektywie czasowej, bo klienci są wymagający i musi upłynąć chwila, by nabrali zaufania i zdali sobie sprawę, że dana usługa bądź produkt jest rzeczywiście przydatny w ich biznesie. Z naszego punktu widzenia ważne jest również wsłuchiwanie się w opinie i potrzeby klientów. Ich zadowolenie zawsze przekłada się w nasz sukces. Twórzmy zatem takie rozwiązania, których oczekują klienci, a nie takie, które wydają się nam przydatne. To delikatna, ale ważna różnica.

Dziękuję za rozmowę

Komentarze

Avatar

Maximus Segregatus

5 marca 2013 Odpowiedz

Oto sposób na pozyskiwanie czystych frakcji do recyklingu bo jest inteligentny sposób aby wszyscy segregowali, nawet w kamienicach i na osiedlach spółdzielczych i aby opłata za śmieci była niewygórowana – ale dlatego, że mało się płaci – to rady gmin, zarządy spółdzielni mieszkaniowych i grupy trzymające władzę udają że nic o tym sposobie nie wiedzą, wychodząc z założenia, że oni dobrze zarabiający i tak się „wyżywią” – szczegóły na google.pl po wklejeniu hasła „jak płacić mniej za śmieci” oraz hasła „system eko ab” – można czytać a nawet oglądać…

Avatar

oporec

5 marca 2013 Odpowiedz

Znam tę platformę i wielokrotnie z niej korzystam – mam firmę zajmującą się złomem. To najlepsza giełda odpadów i widać robi się o niej głośno! 😉

Avatar

azza

5 marca 2013 Odpowiedz

Proszę Pana, nie ma się czym chwalić 😉 ! Rząd znalazł „lepszy sposób” na zarabianie na śmieciach . I to dopiero jest wiekopomne dzieło !

Komentarze

Dodaj komentarz

*
*