Wizja, w której humanoidalne roboty mają zastąpić człowieka w pracy, co jakiś czas powraca w medialnych spekulacjach. Nie dzieje się tak bez przyczyny. Temat ten odżywa choćby ze względu na informacje o wdrożeniach w zakładach pracy, których bohaterami są właśnie humanoidy. Niedawno na MamBiznes opisywaliśmy tego typu współpracę pomiędzy Toyotą a Agility Robotics. Czy to jednak nie za mało, by snuć dalekosiężne wizje?
Były dyrektor Citi Global Insights wierzy w humanoidy
Tego zdania nie jest Rob Garlick, były dyrektor ds. innowacji, technologii i przyszłości pracy w Citi Global Insights. W programie CNBC pokusił się o stwierdzenie, że „w ciągu kilku dekad liczba robotów ze sztuczną inteligencją przewyższy liczbę osób pracujących”. Liderzy mają stawiać na nie ze względu na chęć osiągania coraz większej rentowności.
Jako przykład na poparcie swojej tezy, Garlick podał coraz powszechniejsze wdrażanie przez firmy agentów AI. Trudno jednak nie zauważyć, że to nieco inne zagadnienie niż wprowadzanie do pracy humanoidalnych robotów o jednak wciąż ograniczonych możliwościach.
Jeszcze w czasach pracy Garlicka w Citi opracowano raport, w którym przewiduje się, że do 2035 roku liczba robotów AI wzrośnie do 1,3 mld. Według tej samej analizy w 2050 roku ma ich być już ponad 4 mld.
By te założenia zostały spełnione, to oprócz rentowności inwestycji w humanoidy w zakładach pracy, musiałaby również zwiększyć się jakość oferowanych przez te rozwiązania możliwości. Jeśli tak będzie, to wizja byłego dyrektora Citi może stać się realna.
Komentarze
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy :)