PUE ZUS to platforma dla przedsiębiorców, która funkcjonowała od 2012 roku. Przez ten czas jej forma niewiele się zmieniła, co było jednym z kluczowych zarzutów, które formułowali użytkownicy. O tym, że system, z którego korzystało ponad 13,5 mln internautów wymaga zmian, wiedział również ZUS. Prace nad nowym rozwiązaniem o nazwie eZUS trwały ponad dwa lata.
eZUS wystartował
W lutym bieżącego roku rozpoczął się pilotaż nowego systemu. Swoim zasięgiem początkowo objął on 500 tys. przedsiębiorców. Operator sukcesywnie dołączał do ich grona kolejnych płatników. 31 marca rozwiązanie udostępnił każdemu z nich.
„Konta zostały wybrane losowo […] Wdrożenie podzieliliśmy na etapy, co pozwoli nam na lepszą obserwację działania systemu po jego gruntownej modyfikacji” – mówiła w lutym Iwona Kowalska-Matis, regionalna rzeczniczka prasowa ZUS na Dolnym Śląsku.
Najważniejsza różnica pomiędzy nowym system a PUE ZUS widoczna jest już na jego stronie startowej. Interfejs i układ opracowany we współpracy z użytkownikami systemu ma zapewnić szybki dostęp do najważniejszych informacji. Wśród nich są na przykład dane dotyczące rozliczeń, czy zwolnień lekarskich pracowników.
Twórcy zadbali także o ułatwienie kontaktów przedsiębiorców z urzędem. Nowy kreator wniosków ma być realna pomocą w ich tworzeniu. Oznacza to, że na każdym etapie użytkownik jest informowany o postępie całego procesu, a finalnie o skutecznej wysyłce. Dodatkowo sprawy płatnika połączono w wątki. Zapewnia to większą przejrzystość informacji o procedowaniu danej sprawy.
eZUS ma również na bieżąco przechodzić dalsze modyfikacje. To jednak nie wszystko. Twórcy pracują także nad aplikacją mZUS, z której skorzystać będą mogli płatnicy składek i pełnomocnicy do konta płatnika.
Komentarze
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy :)