Media społecznościowe nie dla dzieci? Australijski precedens, który może stać się regułą

Informacje o autorze

13 maja 2026
Udostępnij:

Australia jest pierwszym krajem na świecie, który zakazał korzystania z mediów społecznościowych dzieciom poniżej 16. roku życia. Tego typu działania rozważają także inne państwa. Rozszerzenie skali zakazu byłoby poważnym wyzwaniem również dla biznesu.

Media społecznościowe nie dla dzieci? Australijski precedens, który może stać się regułą

Korzystanie z mediów społecznościowych to współcześnie jedna z głównych form społecznych interakcji. Sposób, w jaki funkcjonują najpopularniejsze z tego typu portali rodzi jednak szereg zagrożeń. Na ich poszczególne typy szczególnie narażone są osoby starsze oraz dzieci. W przypadku tej drugiej grupy konsekwencje wykraczają poza utratę finansowych środków. Media społecznościowe dla nastolatków mogą stanowić podstawę do rozwoju zaburzeń lękowo-depresyjnych, czy obniżenia ich samooceny. Dorastające osoby są także narażone na dostęp do nieodpowiednich treści, a także na uzależnienie od korzystania z sieci.

Problem jest na tyle poważny, że coraz więcej państw myśli o rozwiązaniu go na gruncie prawnym. Ewentualny zakaz korzystania z mediów społecznościowych dla nastolatków oprócz wyzwań prawnych i technologicznych, byłby również wielką próbą dla środowiska biznesu.

Kreowanie marki u najmłodszych

Współcześnie największe firmy z każdej branży muszą zdawać sobie sprawę z siły mediów społecznościowych. TikTok czy Instagram to platformy kluczowe w kontekście budowania świadomości marki wśród najmłodszych konsumentów. Dotarcie do nich za pomocą tych kanałów jest szczególnie popularne w branży modowej, technologicznej i rozrywkowej.

Prawne odcięcie przedsiębiorstw od tej możliwości z pewnością wiązałoby się z koniecznością zwiększenia reklamowych budżetów na inne formy promocji. Rykoszetem oberwaliby również influencerzy, którzy swój przekaz kierują do najmłodszych. Środki, które zarabiają w ten sposób z dużym prawdopodobieństwem przejęłyby wtedy kanały i twórcy treści skierowanych do ich rodziców.

Nowa rzeczywistość mogłaby również utrudnić wejście na rynek młodym firmom. Współcześnie startupy dzięki mediom społecznościowym zyskują możliwość darmowego dotarcia do grona potencjalnych odbiorców. Przejście na inny, płatny i bardziej konkurencyjny rynek, może być dla młodych projektów przeszkodą nie do pokonania.

Prawne ograniczenia z pewnością wiązałyby się z ewentualnymi sankcjami za ich nieprzestrzeganie. Nie chodzi tu jednak o użytkowników, którzy chcieliby obejść niewygodny dla nich zakaz. Obowiązek skutecznej weryfikacji wieku odbiorców spoczywałby zapewne na firmach technologicznych, które są właścicielami konkretnych portali. Jego brak to ryzyko kar finansowych. Opracowanie właściwego narzędzia do tego zadania to również dodatkowe koszty. W każdej sytuacji przedsiębiorstwa musiałyby się liczyć z dodatkowym wydatkiem. Ten w wielu przypadkach mógłby zostać przeniesiony na użytkowników, choćby w formie płatnej subskrypcji.

Australijski przykład

Czy jednak wprowadzenie jakichkolwiek skutecznych ograniczeń w tej materii jest możliwe? Próbę udowodnienia, że tak podjęła jeszcze w ubiegłym roku Australia. W grudniu stała się pierwszym krajem na świecie, który zakazał korzystania z mediów społecznościowych dzieciom poniżej 16. roku życia.

Ograniczenie obejmuje platformy  Facebook, Instagram, Snapchat, Threads, TikTok, X, YouTube, Reddit, Twitch i Kick. W zakazie nie uwzględniono z kolei WhatsApp ani YouTube Kids.

Zgodnie z nowymi przepisami to właśnie platformy społecznościowe powinny podjąć kroki, które umożliwią skuteczną weryfikację wieku użytkowników. Co więcej, nie może ona polegać jedynie na zaznaczeniu odpowiedniej opcji w formularzu. Niestosowanie się do tego prawa może skutkować karą finansową w wysokości do 49,5 mln dolarów australijskich (34,4 mln dolarów amerykańskich).

Media społecznościowe i możliwości ich zakazu w innych krajach

Australijski przykład na nowo otworzył dyskusję o możliwości ograniczenia zasięgu mediów społecznościowych w innych krajach. Część z nich poczyniła już odpowiednie kroki, by tego typu działania wprowadzić. Przykładem takiego państwa jest Austria. Tu zakaz ma dotyczyć dzieci do 14. roku życia. Ustawa wprowadzająca to ograniczenie ma zostać przyjęta do końca czerwca.

Blisko podobnego działania jest Dania. Tu plany zmian mają wejść w życie już w połowie obecnego roku. Do weryfikacji wieku użytkowników służyć będzie specjalna aplikacja opracowana przez tamtejsze Ministerstwo Cyfryzacji. Zakaz ma dotyczyć dzieci poniżej 15. roku życia.

Identyczny wiek widnieje w projekcie francuskich przepisów. Ustawa została poparta przez prezydenta Emmanueal Macrona. Kolejnym krokiem jest procedowanie przepisów przez senat. Tego typu zmiany nie nastąpią raczej w najbliższym czasie w Niemczech. Jak donosi agencja Reuters, propozycja nie zyskała aprobaty części rządzącej koalicji.

Inaczej sytuacja ma wyglądać w Grecji. Premier tamtejszego rządu ogłosił, że ograniczenie zacznie obowiązywać od stycznia 2027 roku. Dotyczyć będzie dzieci poniżej 15. roku życia, a główną motywacją są ich problemy ze snem, lęki oraz rosnące uzależnienie od mediów społecznościowych.

Nieco dalej w tej kwestii poszedł rząd Hiszpanii. Tu zakaz korzystania z mediów społecznościowych dla osób poniżej 16. roku życia wymaga jeszcze zatwierdzenia przez parlament. Nowe przepisy w dalszej kolejności mają zawierać także osobistą odpowiedzialność właścicieli platform za obecną na nich mowę nienawiści.

Zakaz dla osób, które nie ukończyły 16 lat to założenia przepisów w Indonezji i Malezji. Te mają zacząć obowiązywać jeszcze w tym roku. W Turcji decyzja po przegłosowaniu przez parlament jest obecnie w rękach prezydenta Recepa Erdogana. Tu nowe przepisy miałyby dotyczyć osób poniżej 15. roku życia.

W Polsce trwać mają prace nad wprowadzeniem ograniczeń dotyczących korzystania z mediów społecznościowych przez dzieci i młodzież do 15. roku życia. Jednocześnie od 1 września 2026 roku w szkołach podstawowych ma zostać wprowadzony zakaz używania telefonów komórkowych.

Okazuje się także, że inicjatywa w tym zakresie może stać się udziałem Unii Europejskiej. Jak przyznała Ursula von der Leyen, obecnie trwa dyskusja dotycząca podwyższenia granicy wieku korzystania z mediów społecznościowych. Wniosek legislacyjny w tej kwestii mógły pojawić się jeszcze w tym roku.

Czasu coraz mniej

Jak widać, temat ograniczeń dotyczących korzystania z mediów społecznościowych ma naprawdę szeroki zasięg. Postępy prac nad nowymi przepisami sprawiają, że właściciele poszczególnych portali mają coraz mniej czasu na przygotowanie się do zmian. 

Na taką ewentualność powinno być również gotowe środowisko biznesu. W przeciwnym wypadku zakaz może znacząco ograniczyć skalę poszczególnych działalności. Oczywiście o ile wprowadzenie go będzie skuteczne.

Polecamy

Więcej w tym dziale: