2,53 mld zł to suma zaległości, która w KRD dotyczy firm z miejscowości do 20 tys. mieszkańców. Oznacza to, że już co piąta złotówka zadłużenia przedsiębiorstw przypada właśnie na tego typu podmioty. To poważny problem, ponieważ w przypadku firmy o mniejszej skali działalności margines bezpieczeństwa, mający wpływ na jej płynność, jest znacznie niższy niż w sytuacji dużych przedsiębiorstw. Eksperci zwracają również uwagę na system zależności pomiędzy małymi firmami.
„Zaległości firm z małych miast i wsi wynoszą 2,53 mld zł, co stanowi ponad 21 procent całego długu przedsiębiorstw notowanego w KRD. To zjawisko, którego ze względu na skalę nie można traktować peryferyjnie. Mowa o drobnym handlu, lokalnych przewoźnikach, warsztatach, firmach budowlanych i małych zakładach produkcyjnych, które w mniejszych ośrodkach tworzą lokalny rynek pracy i łańcuch płatności. Gdy jedno ogniwo przestaje płacić, natychmiast odczuwają to inni” – komentuje Adam Łącki, prezes Zarządu Krajowego Rejestru Długów Biura Informacji Gospodarczej.
Firmy z małych miast z dużymi problemami
Wśród firm z małych miejscowości problemy ze spłatą zaległości ma blisko 60 tys. podmiotów. Przedsiębiorstwa te wygenerowały łącznie 328,8 tys. niespłaconych zobowiązań. W tej niechlubnej statystyce dominujący udział mają cztery branże. To handel, transport i gospodarka magazynowa, budownictwo oraz przetwórstwo przemysłowe. Ich łączny udział w sumie zadłużenia to 71 proc.
Na mapie zadłużenia najwyższe kwoty notują województwa mazowieckie, wielkopolskie i śląskie. Zobowiązania firm z tego obszaru to odpowiednio 351,6 mln zł, 335,7 mln zł i 240 mln zł. W strukturze dłużników przeważają jednoosobowe działalności gospodarcze. Łączne zaległości 42,7 tys. takich podmiotów to 1,61 mld zł. W przypadku spółek zadłużenie odnotowano u 16,7 tys. firm. Na statystyczną spółkę przypada średnio 54 tys. zł przeterminowanych zobowiązań, podczas gdy na JDG – 37,6 tys. zł.
Komentarze
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy :)