Kto zapewni przyszłe emerytury? Wysokie oczekiwania Polaków w starciu z rzeczywistością

Informacje o autorze

18 maja 2026
Udostępnij:

Większość Polaków oczekuje emerytury w przedziale od 50 do 100 proc. swojej obecnej pensji. Tylko część z nich zakłada jednak konieczność współoszczędzania na to zabezpieczenie. Zbyt wolny rozwój tej świadomości może być przyczyną przyszłych kłopotów.

Niska emerytura

O tym, że obecny system emerytalny może nie wytrzymać zderzenia z pogłębiającą się zapaścią demograficzną, mówi się od dawna. Skutkuje to tym, że u coraz większego grona Polaków pojawia się chęć samodzielnego oszczędzania. Świadczą o tym chociażby rekordy, które bije zainteresowanie obligacjami skarbowymi. Okazuje się jednak, że tego typu postawa wciąż cechuje jedynie mniejszość. W kontrze do niej są oczekiwania dotyczące wysokości przyszłej emerytury, które rosną.

Emerytura Polaków w badaniu Finax

Poglądy Polaków dotyczące emerytury i metod oszczędzania na nią zebrano w ogólnopolskim badaniu Finax. Wynika z niego, że 32 proc. respondentów oczekuje świadczenia odpowiadającego od 50 do 75 proc. ich obecnej pensji. Co więcej, 23 proc. badanych zadeklarowało, że na starość chciałoby otrzymać równowartość swojego wynagrodzenia. 11 proc. z biorących udział w ankiecie liczy, że będzie to suma jeszcze wyższa.

„Najwyższe oczekiwania dotyczące przyszłej emerytury deklarują zarówno najmłodsi, jak i najstarsi respondenci, choć stoją za tym zupełnie inne motywacje. W przypadku pokolenia Z widzimy raczej aspiracyjne podejście i brak świadomości, jak działa system emerytalny. Z kolei osoby starsze często odnoszą swoje oczekiwania do obecnych realiów, kiedy stopa zastąpienia jest jeszcze satysfakcjonująca. Problem polega na tym, że dla młodszych pokoleń te proporcje będą w przyszłości zdecydowanie niekorzystne” – komentuje Przemysław Barankiewicz, szef Finax na Polskę.

W tym kontekście realne oczekiwania ma jedynie jedna trzecia badanych. To respondenci, którzy zakładają, że ich emerytura wyniesie mniej niż połowę obecnego wynagrodzenia. Taki scenariusz potwierdzają prognozy ZUS i Komisji Europejskiej. Zgodnie z nimi w kolejnych dekadach relacja przyszłej emerytury do ostatniego wynagrodzenia może spaść nawet do jedynie 25 proc.

Oszczędzanie szansą na wyższe świadczenie

By zapewnić sobie emeryturę na poziomie, który chciałoby osiągnąć większość Polaków, koniecznością staje się więc włączenie do systemowych działań samodzielnego oszczędzania. Wspomniane badanie o nazwie „Financial Wellness Index” precyzuje również podejście mieszkańców kraju do tego typu praktyk. Szansa na aktywizację w tej materii jest spora. 

42 proc. badanych uważa, że zabezpieczenie finansowe na starość powinno być wspólną odpowiedzialnością państwa, pracodawców i każdego z nas indywidualnie. Wciąż jednak aż 28 proc. respondentów przesuwa ten obowiązek na państwo. Bierność w tym temacie może mieć w przyszłości przykre konsekwencje.

„Rośnie świadomość, że przyszła emerytura nie będzie opierała się wyłącznie na państwowym systemie. Jednocześnie wciąż oczekujemy świadczeń znacznie wyższych niż te, które realnie może zapewnić chwiejący się w posadach system. Ta luka pomiędzy oczekiwaniami a rzeczywistością będzie jednym z największych wyzwań kolejnych dekad. Polska starzeje się szybciej niż przewidywaliśmy. Według „Indeksu starości” GUS, w 2010 r. na setkę wnuczków przypadało 89 dziadków, czyli osób 65+. W zeszłym roku liczba ta wzrosła do 148. Ta rosnąca dysproporcja to znaczące obciążenie dla finansów państwa. Pytanie, czy politycy będę w końcu gotowi do podjęcia odważnych działań, wykraczających poza jedną kadencję” – mówi Przemysław Barankiewicz.

OKI na ratunek emeryturze?

Najnowszym z przykładów działań, którymi rząd chce pobudzić skłonność Polaków do oszczędzania, jest osobiste konto inwestycyjne (OKI). Przyjęcie projektu ustawy dotyczącej tego instrumentu oznacza, że wejdzie on w życie od 1 stycznia 2027 roku. Przepisy zakładają brak podatku do 100 tys. zł aktywów, w tym do 25 tys. zł w części oszczędnościowej, a powyżej tego limitu niski podatek od wartości aktywów. Co ważne, środkami będzie można swobodnie dysponować.

Już na etapie tworzenia ustawy podkreślano, że produkt jest wzorowany na szwedzkim ISK (Investeringssparkonto). Zdaniem eksperta Finax to właściwy kierunek działania.

„W Szwecji inwestowanie nie jest zajęciem dla elit. To sport narodowy, w którym uczestniczą miliony. Kluczowe przy wzorowanym na tym produkcie OKI będzie to, czy rozwiązanie okaże się zrozumiałe i maksymalnie proste do rozliczenia. Polacy nie lubią biurokracji i skomplikowanych podatków. IKE i IKZE służące oszczędzaniu długoterminowemu na emeryturę potrzebowały czasu, żeby zadomowić się na polskim rynku” – komentuje Przemysław Barankiewicz.

Problemy u podstaw

Każdy, nawet najlepszy produkt do oszczędzania może być jednak działaniem niewystarczającym, jeśli nie zmieni się podejście Polaków do tego tematu. Wprowadzenie OKI może jednak stanowić zachętę do tego, by zacząć pogłębiać swoją wiedzę na ten temat. Jeśli nie, może być nią wizja głodowej emerytury, którą zapewni w przyszłości państwowy system emerytalny.

„Ostatecznie najważniejsze pozostaje to, żeby zacząć możliwie wcześnie. Nawet niewielkie, regularnie inwestowane kwoty mogą w perspektywie kilkudziesięciu lat zrobić ogromną różnicę dzięki efektowi procentu składanego” – podsumowuje ekspert Finax.

Badanie Finax zostało zrealizowane przez Maison&Partners pod koniec marca 2026 r. metodą CAWI (Computer Assisted Web Interview) na panelu badawczym Ariadna na reprezentatywnej grupie 1070 osób w wieku 18+).

Polecamy

Więcej w tym dziale: