Fundacja rodzinna jeszcze w 2026 roku? Ekspert omawia możliwe zmiany

Informacje o autorze

01 października 2026
Udostępnij:

Procedowany aktualnie na etapie rządowym projekt UD447 wprowadza ważne zmiany opodatkowania, którymi objęta może zostać fundacja rodzinna. To informacje, które wielu przedsiębiorców mogą skłonić do ponownej analizy planów sukcesyjnych. Ekspert z Kancelarii Litigato przekonuje, że pośpiech nie powinien w tym wypadku być czynnikiem decydującym o zakładanej strategii.

Fundacja rodzinna jeszcze w 2026 roku? Ekspert omawia proponowane zmiany

Zdjęcie: David Gyung/Shutterstock

Fundacja rodzinna jest narzędziem, które stworzone zostało, by utrzymać majątek rodzinny w konsolidacji, uporządkować sukcesję i określić zasady korzystania z niego przez kolejne pokolenia. Już z tej definicji wynika, że decyzja o jej utworzeniu z pewnością powinna wychodzić poza porównanie jedynie obecnych i przyszłych stawek podatkowych.

Przed wniesieniem do fundacji rodzinnej udziałów czy innych aktywów właściciel powinien odpowiedzieć m.in. na pytania, kto w przyszłości będzie podejmował decyzje dotyczące majątku, jakie uprawnienia otrzymają beneficjenci, kiedy i na jakich zasadach będą wypłacane świadczenia oraz czy firma ma pozostać w zarządzie rodziny. Inaczej powinien być projektowany model dla przedsiębiorcy, który chce zachować biznes dla następnego pokolenia, a inaczej dla właściciela rozważającego jego sprzedaż w perspektywie kilku lat. 

„Najdroższe błędy rzadko powstają na etapie rozliczenia podatku. Ich efekty mogą pojawić się kilka lat później, kiedy okazuje się, że właściciel chce sprzedać firmę, inaczej podzielić majątek albo zmienić zasady wypłat, a wcześniej przyjęta konstrukcja tego nie przewiduje. Fundacji rodzinnej nie powinno się projektować pod jedną ustawę podatkową. Powinna być dopasowana do rzeczywistego planu właściciela” – wskazuje Tomasz Prokurat, radca prawny, doradca podatkowy i partner w Kancelarii Litigato.

Fundacja rodzinna – możliwe zmiany podatkowe

Nie oznacza to jednak, że nie warto się przyjrzeć zmianom, które już w 2027 rok mogą wejść w życie. Procedowany aktualnie projekt UD447 zakłada między innymi podniesienie z 15 proc. do 19 proc. stawki CIT od świadczeń przekazywanych beneficjentom oraz od mienia wydawanego w związku z rozwiązaniem fundacji. Zgodnie z nim, skróceniu z 36 miesięcy do 2 lat ulec może także okres tzw. lock-up’u. Konsekwencją jego niedochowania byłaby utrata zwolnienia w CIT przy sprzedaży określonego mienia wniesionego lub przekazanego fundacji nieodpłatnie.

„Naturalne jest, że przedsiębiorca patrzy na projektowane zmiany i pyta: czy powinienem założyć fundację jeszcze przed końcem roku? Jeżeli jednak za dwa lata planuje sprzedaż biznesu, wejście inwestora albo istotną reorganizację, te scenariusze powinny zostać uwzględnione już przy projektowaniu fundacji. Decyzja podjęta dzisiaj może mieć konsekwencje biznesowe przez wiele kolejnych lat. Znajdą się też tacy, dla których sam fakt proponowania przez rząd co roku zmian do przepisów o fundacjach rodzinnych jest wystarczającym powodem, aby nie ufać państwu polskiemu i fundację założyć w stabilnej jurysdykcji zagranicznej” – wyjaśnia Tomasz Prokurat.

Na co zwrócić uwagę?

Plan właściciela wobec fundacji rodzinnej może w wielu przypadkach zakładać sprzedaż udziałów lub wejście inwestora w perspektywie kilku lat. Biorąc pod uwagę proponowane zmiany, rzeczywisty okres wspomnianego zwolnienia w CIT może wynosić od około 24 do niemal 36 miesięcy. Upływ 2 lat jest bowiem liczony od końca roku kalendarzowego, w którym fundacja otrzymała dane aktywa.

Fundacja rodzinna może także służyć do utrzymania kapitału po transakcji i jego dalszego inwestowania. Ważne jednak, aby taki scenariusz uwzględnić wcześniej. Jeżeli przedsiębiorca rozważa już proces M&A, założenie fundacji i wniesienie do niej udziałów powinno się analizować razem z planowaną transakcją, a nie jako dwa niezależne działania.

„Jeżeli właściciel wie, że za rok czy dwa może pojawić się inwestor, nie powinien najpierw wnosić udziałów do fundacji, a dopiero później zastanawiać się nad skutkami sprzedaży. Kolejność działań ma znaczenie. Dobrze zaprojektowana fundacja może wspierać właściciela także przy exicie, ale wymaga to zaplanowania całej operacji z wyprzedzeniem” – podkreśla ekspert.

➡️ Sprawdź: RANKING KONT FIRMOWYCH

Pośpiech niewskazany

Nie warto także jako jedynie obowiązkowego do rejestracji fundacji traktować jej statutu. To w tym dokumencie zawarto bowiem mechanizmy, które później mogą przez wiele lat wpływać na sposób zarządzania majątkiem i relacje między członkami rodziny. Kierowanie się pośpiechem może pomimo ulg podatkowych wprowadzić do przedsiębiorstwa znacznie bardziej negatywne konsekwencje.

Projektowane zmiany to jednak dobry pretekst, by właściciele firm sprawdzili, czy fundacja rodzinna to rozwiązanie przeznaczone dla ich sytuacji. Przed podjęciem decyzji warto przeanalizować nie tylko przyszłe obciążenia podatkowe, ale również planowaną strukturę własności, możliwą sprzedaż firmy, sposób inwestowania majątku, potrzeby beneficjentów oraz zasady zarządzania po odejściu fundatora. Zmiana stawki podatku może wpłynąć na ekonomię fundacji, ale źle dobrana struktura może oddziaływać na rodzinny biznes znacznie dłużej niż jeden rok podatkowy.

Warto pamiętać o tym, że ocena zasadności takiego działania każdorazowo jest więc kwestią indywidualną. Oprócz własnej sytuacji, warto uwzględniać w niej także aktualny stan prac nad projektem UD447. Także jego treść może ulec jeszcze istotnym zmianom.

Polecamy

Więcej w tym dziale: