Na swój pomysł zebrał 160 tys. zł w 24 godziny. Nam zdradza, jak się to robi

Kilka dni temu na platformie zagramw.to wystartowała kampania crowdfundingowa gry planszowej Valhalla. Gra pobiła rekord polskiego finansowania społecznościowego gier planszowych i uzbierała w ciągu pierwszych 24 godzin ponad 160 tys. zł. Na tę chwilę kwota wsparć wynosi 230 tys. zł. Do końca zbiórki pozostało jeszcze 23 dni, co pozwala przypuszczać, że będzie to jedna z najbardziej spektakularnych kampanii w historii polskiego crowdfundingu.

O genezie pomysłu na grę, celu zbiórki oraz o tym, jak sie robi skuteczne kampanie crowdfundingowe opowiada Łukasz Woźniak, pomysłodawca gry.


Opowiedz coś o projekcie, który realizujecie i który już w 24 godziny zebrał taką kwotę?

Jest to projekt, którego celem jest zebranie środków na wydanie gry Valhalla. Pomysł na grę urodził się 4 lata temu i przez ten czas rozegrałem kilkaset partii testowych, żeby dopracować mechanikę. Od roku przygotowujemy się do wydania gry, pracując nad jej oprawą graficzną, klimatem i marketingiem. W międzyczasie powstała idea nowej platformy crowdfundingowej i postanowiliśmy stworzyć taką platformę i za jej pomocą próbować ufundować grę.

Valhalla jest grą dla 2-6 graczy, która wpisana jest w nordycką mitologię i krwawe walki wikingów. Gra opowiada o ostatecznym starciu podczas Ragnaroku, do którego jarlowie (gracze) prowadzą wojowników. Jest ona prosta, dynamiczna i niesamowicie grywalna – w pudełku mamy 30 różnych jarlów i ponad 200 kart do gry. Sukces kampanii pozwolił nam zaoferować wspierającym naprawdę dużą, unikatową grę.

Oprócz gry chcecie także sfinansować start platformy crowdfundingowej dla pomysłodawców gier. Na czym ma polegać działanie tej platformy? Do kogo kierujecie ten projekt?

Platforma „zagramw.to” jest skierowana do początkujących autorów, nowych wydawców jak i większych firm, które chcą szukać środków finansowych dla swoich nowych gier planszowych. Strona została tak zbudowana, aby jak najlepiej prezentować na niej gry planszowe i karciane. Dostrzegliśmy brak takiej platformy i potrzebę jej zaistnienia na naszym rynku.

Oprócz pomocy technicznej i obsługi projektów, oferujemy wsparcie merytoryczne w przygotowaniu kampanii, a nawet samej gry. Liczymy, że platforma zagramw.to będzie miejscem rozwoju i fundowania coraz lepszych gier na naszym rynku.

Na co potrzebne są Wam środki?

Podstawowy cel wydania gry to 50.000 zł, które pokryłoby druk pierwszego nakładu w najbardziej uproszczonym wariancie. Sukces kampanii i rosnąca kwota pozwalają na ciągłe poszerzanie gry o nowe ilustracje, dodatkowe karty czy ekskluzywne elementy. Dzięki temu, że udało nam się pozyskać już ponad 230 tys. zł, możemy znacząco obniżyć koszt produkcji podstawowej wersji gry i przy zachowaniu tego samego poziomu marży zawartość pudełka stanie się znacznie bogatsza.

Jakie poziomy wsparcia dostępne są w czasie zbiórki?

Najbardziej podstawowym poziomem wsparcia jest nagroda w postaci gry Valhalla, której cena do 26.01 wynosi 139 zł. Od 27.01 cena będzie wynosiła 149 zł. Nagradzamy użytkowników, którzy chcą nam zaufać wcześniej, stąd też oferujemy lepszą cenę.

Dodatkowo w ramach wsparcia kampanii można wybrać kubki, książkę czy plakaty. Wszystko w nordyckich klimatach związanych z grą. Pracujemy też nad kolejnymi celami kampanii oraz nagrodami.

Ile trwało przygotowanie do kampanii i na czym polegało?

Projekt gry przechodzi testy od 4 lat i była to praca skoncentrowana na mechanice czyli silniku gry. Rozegraliśmy mnóstwo partii testowych, szlifując zasady i przygotowując grę dla szerokiego grona odbiorców. Gdy rok temu zapadła decyzja o jej wydaniu, rozpoczęliśmy pracę nad ilustracjami, grafikami i prezentacją wizualną gry. To długie godziny konsultacji ilustracji, rozmów koncepcyjnych z grafikiem i wydruków testowych.

Ostatecznie podjęliśmy decyzję, że finansowanie społecznościowe będzie najlepszą formą wydania gry, ponieważ wtedy będziemy w stanie zaoferować najlepszy produkt z najlepszą zawartością pudełka. Mając doświadczenie i grono 20.000 fanów na YouTube wierzyłem, że nie muszę oddawać mojej gry innemu wydawcy i mogę sam zająć się jej wydaniem.

Od ponad pół roku trwa praca nad platformą zagramw.to, która jest odpowiedzią na naszą wizję finansowana społecznościowego gier w Polsce.

Ile kosztowało Was przygotowanie kampanii? Na co konkretnie poszły środki?

Największy koszt kampanii to oczywiście budowa samej platformy zagramw.to. Natomiast mamy w firmie ludzi, których doświadczenie i kompetencje, pozwoliły nam zbudować platformę samodzielnie. Praktycznie cały obecny sukces platformy to nasza własna praca. Nie zatrudnialiśmy żadnych agencji ani innych podwykonawców. Zatem koszt przygotowania kampanii to przede wszystkim setki godzin naszej pracy.

Pozyskujecie „inwestorów” budując społeczność czy raczej w docieraniu do zainteresowanych skupiacie się na płatnej reklamie np. na Facebooku?

Naszym największym atutem jest zaangażowana, wspierająca i wspaniała społeczność graczy. Od ponad pół roku informowałem moich widzów o nadchodzącej premierze gry, a ostatnie 3 miesiące to intensywna praca nad prezentacją gry. Informacje o Valhalli pojawiały się na moim kanale YouTube i Facebooku, a od listopada stworzyliśmy specjalny newsletter, w którym opowiadaliśmy o kulisach pracy nad jej wydaniem.
Dzięki temu zbudowaliśmy duże grono zaangażowanych, aktywnych widzów, którzy mieli realny wpływ na projekt i widzieli jego potencjał.

Wspomagamy się reklamą na Facebooku, ale w centrum naszej kampanii jest sama gra – jej przepiękna oprawa graficzna, jak i świetna mechanika, które przekonały do siebie rekordową liczbę wspierających.

Jakie elementy są decydujące przy powodzeniu kampanii crowdfundingowej?

Dobra prezentacja projektu z uzasadnieniem potrzeby crowdfundingu jako formy finansowania. Z jednej strony ważne jest, żeby jak najszersze grono odbiorców dowiedziało się o grze i mogło świadomie zadecydować, czy trafi ona w ich gusta.

Z drugiej strony kluczowe jest budowanie zaufania w korzystaniu z tego finansowania. Prawdziwy crowdfunding oznacza wspólną pracę nad projektem, zarówno pod względem finansowym, jak i wizualnym. My stale słuchamy naszych wspierających, bierzemy pod uwagę ich sugestie i wiele z nich zostało już wdrożonych w życie. Nie byłoby to możliwe, gdyby nie forma finansowania społecznościowego.

Dodatkowo wspierający muszą czuć, że wspierając kampanię dostaną coś więcej niż przy zwykłym zakupie w sklepie. U nas gracze znajdą lepszą cenę gry oraz dodatki, które będzie można dostać tylko wspierając grę. Niektórych z nich nie będzie później w sklepach.

Czego nie robić uruchamiając kampanię?

Przede wszystkim nie uruchamiać kampanii bez przygotowania. Bez solidnego planu działania oraz strategii marketingowej żadna kampania nie ma szans na sukces. Uważam też, że nie można traktować crowdfundingu jako przedsprzedaży gry. Gracze muszą czuć, ze gra powstaje razem z nimi, że są częścią projektu i mają wpływ na jego finalny kształt. Przeczytaj także:

Rozmawiał Grzegorz Marynowicz

Komentarze

Dodaj komentarz

*
*