Zdjęcie: Gemini
O problemach, które już na starcie obowiązku usługa e-Doręczenia mogła sprawić przedsiębiorcom, napisano wiele. Szkoda jednak by było, gdyby ci z nich, którym udało się przebrnąć przez gąszcz serwerowych awarii i weryfikacyjnych utrudnień, finalnie nie skorzystali z dobrodziejstwa, które przygotował dla nich ustawodawca. A w tym przypadku założenie firmowego adresu nie wyczerpuje zakładanego przez przepisy obowiązku.
Firmowe obowiązki związane z usługą e-Doręczenia
Przede wszystkim, po pozytywnym rozpatrzeniu wniosku o utworzenie firmowego adresu usługi, należy go jeszcze aktywować. Dopiero wtedy można w praktyce korzystać z tej usługi. By to zrobić, należy zalogować się do serwisu mObywatel, w zakładce „Twoje skrzynki” odszukać właściwy adres i postępować zgodnie z krokami polecenia „Aktywuj skrzynkę”.
Równie kluczowe w dalszej kolejności jest regularne sprawdzanie skrzynki. Opieszałość w tym temacie może mieć bowiem dalekoidące konsekwencje. W przypadku aktywnych adresów w usłudze obowiązuje tzw. fikcja doręczenia. Oznacza to, że po upływie 14 dni korespondencję przesłaną w ten sposób uznaje się za doręczoną. Jest tak nawet jeśli przedsiębiorca jej nie otworzył. Nie trzeba dodawać, że może się to wiązać na przykład z biegiem terminów procesowych.
Jeśli w ostatnich dniach września i na początku października nie starczyło ci również cierpliwości, by aktywować swój adres do e-Doręczeń, to może być dobry moment, by teraz wykonać wszystkie niezbędne obowiązki. W serwisie biznes.gov.pl nie pojawia się już bowiem komunikat o czasowych utrudnieniach. Powodzenia!
Komentarze
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy :)