Zdjęcie: Gemini
O konsekwencjach wprowadzenia unijnej dyrektywy EPBD (ang. Energy Performance of Buildings Directive) informuje portal gramwzielone.pl. Celem dokumentu jest poprawa efektywności energetycznej i uniezależnienie unijnego budownictwa od paliw kopalnych. Nowe wymogi dotyczące wykorzystania energii słonecznej w budynkach ma spełnić właśnie fotowoltaika lub kolektory słoneczne. Pierwsze ważne zmiany w tej kwestii wejdą w życie wraz z końcem bieżącego roku.
Obowiązkowa fotowoltaika – szczegóły
W myśl nowych przepisów, od 31 grudnia 2026 roku obowiązkiem montażu paneli fotowoltaicznych lub/i kolektorów słonecznych zostaną objęte nowe budynki publiczne i niemieszkalne o powierzchni użytkowej powyżej 250 m2. Rok później instalacje te mają być wymagane we wszystkich istniejących budynkach publicznych o powierzchni użytkowej powyżej 2000 m2. Obowiązek ten obejmie również istniejące budynki niemieszkalne o powierzchni użytkowej powyżej 500 m2 poddane wcześniejszej renowacji.
Kolejne ze zmian wejdą w życie 31 grudnia 2028 roku. Wtedy to wyżej wspomniany obowiązek solarny dotyczyć będzie istniejących budynków publicznych o powierzchni użytkowej, która przekracza 750 m2. To, co interesuje jednak największą część odbiorców, wydarzyć ma się rok później. Od 31 grudnia 2029 r. w fotowoltaikę i kolektory słoneczne trzeba będzie wyposażyć wszystkie nowe budynki mieszkalne oraz nowe zadaszenia parkingów fizycznie przylegających do budynków. Plany zmian zamyka data 31 grudnia 2030 roku. Wtedy to przepis obejmie także istniejące budynki publiczne o powierzchni do 250 m2.
Unijne prawo, a krajowa rzeczywistość
Czy należy zakładać, że te daty będą także wiążące w przypadku Polski? Okazuje się, że niekoniecznie. Dyrektywę EPBD należy bowiem najpierw wdrożyć do przepisów poszczególnych państw. W naszym kraju póki co nie ma jeszcze projektów ustaw, które miałyby ten obowiązek spełnić. Wydaje się więc całkiem prawdopodobne, że wprowadzenie obowiązku solarnego w Polsce opóźni się.
Niezależnie od tego, zaznaczyć należy, że unijny przepis nie obejmie finalnie wszystkich budynków. Decyzja o instalacji zależeć ma on od tego, czy przyniesie ona realne korzyści ekonomiczne oraz od możliwości jej technicznego wykonania.
Finalnie liczba „beneficjentów” nowych przepisów może być więc mniejsza od założeń, a termin ich „uszczęśliwienia” bardziej odległy.
Komentarze
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy :)