Zdjęcie: Creative Salim/Shutterstock
W poniedziałek odbył się drugi od czasu debiutu spółki SpaceX na giełdzie start testowy rakiety Starship. To właśnie podczas tego wydarzenia statkowi kosmicznemu udało się po raz pierwszy dotrzeć na orbitę okołoziemską, co jest kluczowym kamieniem milowym z perspektywy dalszego rozwoju projektu. To poprzedziły jednak początkowe niepowodzenia.
SpaceX z (finalnym) sukcesem misji
Choć start rakiety spełnił wszystkie założenia udanego, to wkrótce po nim obiekt stracił jeden z sześciu silników Raptor. Pomimo początkowej decyzji o odwołaniu próby, po kilku minutach zdecydowano się jednak na jej kontynuację. Dzięki temu rakieta finalnie dotarła na orbitę. To otworzyło możliwość do pomyślnego wystrzelenia 26 nowych satelitów Starlink. Po około 1,5 godzinie lotu SpaceX zdecydowało się na wcześniejsze sprowadzenie górnego stopnia rakiety na Ziemię.
Umieszczone na orbicie satelity powinny rozpocząć obsługę klientów Starlink w ciągu najbliższych kilku tygodni. Spółka uznaje sukces ostatniej misji testowej jako kluczowy w kontekście możliwości prowadzenia regularnych startów komercyjnych i uczynienie Starship rakietą wielokrotnego użytku.
Czas pokaże, czy podobnego zdania będą inwestorzy. Póki co akcje spółki pomimo udanego wodowania rakiety nieznacznie spadły.
Komentarze
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy :)