Sztuczna inteligencja zastąpi urzędników. Za Holandią pójdą inni?

Informacje o autorze

28 października 2026
Udostępnij:

Holandia chce zlikwidować około 25 tys. stanowisk w administracji centralnej. Zastąpienie ich sztuczną inteligencją, oprócz zwiększenia efektywności, ma przyczynić się do rocznych oszczędności rzędu 3,5 mld euro.

Sztuczna inteligencja zastąpi urzędników

Zdjęcie: Gemini

W medialnych informacjach sztuczna inteligencja już wielokrotnie dała się poznać jako czynnik, który może przyczynić się do masowych zwolnień w wielu przedsiębiorstwach technologicznych. To niekoniecznie może podobać się zatrudnionym. Odbiór informacji, która płynie z Holandii może być jednak dla etatowych pracowników, a także przedsiębiorców nieco bardziej pozytywny niż redukcje etatów w prywatnych przedsiębiorstwach. AI może się bowiem przyczynić zarówno do poprawy efektywności prac urzędów, jak i do zmniejszenia etatów w administracji publicznej.

Sztuczna inteligencja w holenderskich urzędach

Jak informuje Bloomberg, holenderski rząd chce wprowadzić pakiet oszczędnościowy, którego celem jest administracja centralna. Na jego skutek zatrudnienie w tym sektorze ma zmniejszyć się o około 25 tys. etatów do 2035 roku. Zmiany, polegające na stopniowym wdrażaniu rozwiązań AI, mogą rozpocząć się już w przyszłym roku.

Twórcy programu szacują, że początkowo oszczędności związane z tymi krokami przyczynią się do rocznych sum w wysokości 900 mln euro. Docelowo, w 2035 roku ich roczna skala ma wzrosnąć do 3,5 mld euro.

Możliwi naśladowcy?

Agencja podaje, że liczba urzędników administracji centralnej w Holandii wzrosła do rekordowych 160 tys. na koniec 2025 r. To aż o 41 proc. więcej niż w 2018 roku. Sztuczna inteligencja oprócz oszczędności związanych z ich zmniejszeniem ma także przyczynić się do ograniczenia biurokracji.

Ograniczenie wydatków na administrację publiczną zapowiadało już kilka holenderskich rządów. Jeśli tym razem za sprawą AI rzeczywiście będzie ona miała miejsce, to z pewnością jej efektom wnikliwie przyglądać się będą inne europejskie kraje. Tym bardziej, że zapowiadane efekty ucieszyłyby zarówno sektor prywatny, jak i publiczny.

Otwartym pozostaje jednak pytanie, czy na tak szerokie zmiany byłaby gotowa np. Polska? Rozwój aplikacji mObywatel pokazuje, że to całkiem możliwe, z kolei klapa związana np. z ostatnimi dniami zapisu przedsiębiorców do usługi e-Doręczenia, że niekoniecznie.

Warto przeczytać:

Polecamy

Więcej w tym dziale: