Od czego zacząć realizację własnego pomysłu na biznes?

Gdy pojawi się pomysł na biznes, większość osób tak właściwie nie wie, od czego zacząć realizację własnego start-upu. W głowach niejednego młodego przedsiębiorcy w takim momencie pojawia się milion pytań. Dlatego wspólnie z Maciejem Wielochem, prezesem funduszu INFINI postanowiliśmy znaleźć odpowiedź na część z nich.

Pomysł na biznes — od czego zacząć? Fot. Shutterstock/ 13_Phunkod

Zacznijmy może od standardowego pytanie: „mam pomysł i co dalej?”. Od razu początkujący start-upowiec powinien myśleć o poszukiwaniu finansowania?

Maciej Wieloch, Prezes Funduszu INFINI: Główny podział źródeł finansowania, to podział na środki własne i obce. Decyzja o wyborze źródła finansowania powinna być podjęta po analizie.  W uproszczeniu własne środki dają możliwość elastycznego prowadzenia biznesu oraz korzystania w całości z generowanych zysków i korzyści. Pozyskanie środków z funduszu oznacza także konieczność porozumienia z nowym wspólnikiem i wspólnego uzgodnienia kierunków funkcjonowania. Co ważne, należy także ustalić jak będzie wyglądał podział wspomnianych korzyści.

Być może w danym przypadku bardziej opłaca się skorzystać ze zgromadzonych oszczędności czy pożyczki niż sfinansowania projektu poprzez fundusze inwestycyjne typu seed czy venture capital.

Pozyskanie środków od inwestora oznacza, że wspólnikowi należą się określone prawa jak również i obowiązki za wniesiony kapitał. Co do zasady fundusze podwyższonego ryzyka będą również oczekiwały wysokich stóp zwrotu z inwestycji. W związku z tym wybierając źródła finansowania dla swojego biznesu należy się dobrze zastanowić czy i z kim chcemy  dzielić się sukcesem i niezależnością oraz czy dany projekt w ogóle potrzebuje dołączenia inwestorów zewnętrznych. Być może jesteśmy jako przedsiębiorcy w stanie sami (lub w zespole) udźwignąć ciężar finansowania projektu. Oczywiście,  nie jest tak, że każdy pomysł,  każde planowane przedsięwzięcie jest atrakcyjne dla  inwestora. Przykładowo paradoksalnie przedsięwzięcia, które szybko zaczynają generować nawet znaczące zyski wcale nie muszą być co do zasady przedmiotem zainteresowania w pierwszej kolejności przez fundusz venture capital.

Sprawdź! Jakie oferty kredytów i pożyczek dostępne są dla Twojej firmy

A jest to argument za samodzielnym zorganizowaniem finansowania. W procesie podejmowania decyzji inwestycyjnych oceniany jest przede wszystkim potencjał, czyli możliwość skalowania i szybkiego rozszerzenia skali działalności. W bardzo wielu przedsięwzięciach wspieranych przez światowe fundusze kluczowy jest szybki wzrost zgodnie z kulturystyczną zasadą najpierw masa (udział w rynku) później rzeźba (zyskowność). Te wymogi mogą się znacząco różnić w zależności od typu inwestora, ale jednak inwestorzy we wczesnych fazach rozwoju przedsiębiorstwa koncentrują się na pomysłach mogących w przyszłości znacząco zwiększyć swoją wartość niż na tych, które zaczną szybko wypłacać dywidendy wspólnikom.

Na jakim etapie warto rozglądać się już za VC?

Generalna zasada jest taka, że im później szuka się finansowania udziałowego tym warunki transakcji i potencjalne zainteresowanie są korzystniejsze. Zainwestowany czas w  przygotowanie na pewno zwróci się w postaci lepszych warunków inwestycji  Zdarza się, że pomysłodawca traktuje inwestora jak rycerza na białym koniu, który ukierunkuje, właściwie przejmie prowadzenie biznesu i nada przedsięwzięciu kształt biznesowy. Doświadczenie i wiedza funduszu mogą być oczywiście pomocne, a ocena i zgłaszane uwagi w toku rozmów to często cenne i  inspirujące źródło wiedzy. Jednak kształt i główny kierunek realizacji pomysłu powinien być nadany przez pomysłodawców. Dobre przygotowanie, sprawdzenie rynku, potencjalnego zainteresowania klientów, wstępne prace przygotowawcze i dobra znajomość potrzeb (również kapitałowych) to cenne i  pożądane walory, mile widziane przez inwestorów.

Akceleratory i inkubatory to świetny pomysł na rozwój biznesu w początkowej fazie, ale ich oferta jest bardzo zróżnicowana. Należy dobrze zastanowić się, jakie są korzyści, a jakie zobowiązania wynikające z funkcjonowania w ramach ich struktur.

Na rynku funduszy jest mnóstwo, ale jak wybrać ten jedyny? Na co należy zwrócić uwagę?

W moim odczuciu aspektów, które należy wziąć pod uwagę w procesie wyboru funduszu jest kilka – po pierwsze wysokość tzw. ticketu, czyli ile fundusz inwestuje w jeden projekt, po drugie istotna jest faza, na jakiej inwestuje fundusz – część będzie skłonna inwestować w pomysły na bardzo wczesnym etapie rozwoju, inne będą szukały zweryfikowanego przez rynek rozwiązania  i modelu biznesowego. Po trzecie kwestia specjalizacji branżowej, na rynku funduszy coraz bardziej kształtuje się specjalizacja branżowa, i fundusz specjalizujący się w  biotechnologii może nie być zainteresowany np. zaawansowanymi rozwiązaniami w zakresie e-commerce. Po czwarte zespół funduszu – będą to osoby, które w mniejszym czy większym stopniu będą zaangażowane w  prowadzenie biznesu, a więc ich kwalifikacje są bardzo ważne dla przyszłego wspólnego sukcesu.

Na jak duże finansowanie może liczyć start-up na etapie pre-seed, czy też już seed?

Finansowanie pre-seed to kwota zwykle do 1 mln złotych, seed do 3 mln złotych, oczywiście zależnie od projektu i od branży. Biorąc pod uwagę umowność podziału na fazy rozwoju i specyfikę polskiego rynku, gdzie duży udział mają fundusze o relatywnie niskim limicie inwestycyjnym oraz funkcjonujących ze wsparciem środków publicznych. Dochodzi czasem do paradoksalnej sytuacji, że stosunkowo łatwo pozyskać środki na relatywnie wczesnym etapie, ale kolejne rundy inwestycyjne, pomimo atrakcyjności projektu trudno się pozyskuje i zdarza się, że są niższe niż te uzyskane na etapie pre-seed.

Jak taki start-up może przekonać do swojego pomysłu fundusz, gdy z reguły na tym etapie on tak właściwie istnieje jeszcze tylko na papierze?

Wydaje się, że kluczowe są tutaj aspekty dotyczące perspektyw i możliwości realizacji przyjętych założeń. W skrócie sprowadza się to do analizy pomysłu pod kątem jego atrakcyjności rynkowej (tzw. product-market fit) oraz gotowości inwestycyjnej, czyli posiadania gotowego, operacyjnego planu i strategii działania. Kluczowym elementem jest jednak zespół i jego potencjał. I  nie chodzi tu o doświadczenie zawodowe czy wykształcenie. To są oczywiście ważne elementy. Jednak inwestycje funduszowe cechuje długoterminowa, zwykle kilkuletnia perspektywa współpracy. Decydując się więc na współpracę trzeba z jednej mieć świadomość konieczności kooperacji z osobami z funduszu, z drugiej powinna być obopólna chęć tej współpracy. Na dobre i na złe. Jak małżeństwo, tylko z terminem przydatności, bo fundusz w założeniu prędzej czy później będzie chciał opuścić grono wspólników spółki. I oczywiście zarobić na wzroście wartości spółki.

Szukasz inwestora? Sprawdź, jakie oferty finansowania są dostępne

Jak wygląda w praktyce pozyskiwanie finansowania od VC przez start-up (gdy VC jest zainteresowane pomysłem)?

Generalnie i najbardziej ogólnie cykl finansowania spółek wygląda następująco:

  • pozyskiwanie pomysłów
  • analiza pomysłów
  • negocjowanie warunków współpracy
  • podejmowanie decyzji
  • przygotowanie i realizacja transakcji
  • wejście inwestycyjne
  • nadzór i podnoszenie wartości spółki, pozyskiwanie dalszego finansowania
  • wyjście inwestycyjne funduszu

Na co należy zwrócić uwagę na etapie podpisywania umowy z VC?

Umowy inwestycyjne są zwykle dosyć rozbudowanymi dokumentami prawnymi regulującymi zasady współpracy pomiędzy funduszem a założycielami. I  oczywiście należy dobrze rozumieć konsekwencje zapisanych tam praw i  obowiązków. Oczywiście kluczowym elementem jest kwestia liczby udziałów i  wynikającego z tego udziału w kapitale oraz wartości wnoszonego wkładu przez fundusz. Parametrów transakcji jest jednak znacznie więcej i należy je dobrze przeanalizować. Uprawnienia funduszu są w dużym stopniu naturalne i mają na celu ograniczenie ryzyka nadużycia i ochrony zainwestowanych środków, prowadząc do sukcesu w postaci satysfakcjonującego wyjścia inwestycyjnego.

Z pewnością nie jeden początkujący start-upowiec wyobraża sobie, że dostaje przelew na konta od VC z całą umówioną kwotą i może wydawać ją, jak i na co chce. Jak to wygląda w praktyce?

Trochę tak jest, że pewnego dnia na konto spółki przychodzi przelew od funduszu. To bardzo przemawia niektórym do wyobraźni. Jest z tym związanych oczywiście kilka „ale”. Po pierwsze, zwykle kwoty wejścia inwestycyjnego są transzowane, czyli są wpłacane stopniowo, często w powiązaniu z realizacją określonych faz projektu (należy zwrócić uwagę czy udowodnienie realizacji konkretnej fazy jest realne i możliwe do niebudzącego wątpliwości potwierdzenia), po drugie, wydawane powinny być zgodnie z zaakceptowanym budżetem (ma to szczególne znaczenie w przypadku funduszy wspieranych przez fundusze dysponujące środkami publicznymi).

Czy ma może Pan jakieś cenne rady dla początkujących start-upowców?

Należy uważnie przeczytać i dobrze zrozumieć zapisy umowne, ale również intencje funduszu co do dalszej współpracy i kierunków rozwoju.  W czasach wysokiej niepewności pojawia się tendencja do unikania ryzykownych decyzji, w związku z tym, przynajmniej na jakiś czas, można spodziewać się ograniczenia aktywności inwestycyjnej funduszy inwestycyjnych. Oby jak najszybciej sytuacja się ustabilizowała i ciekawe projekty będą nadal wspierane.

Komentarze

Dodaj komentarz

*
*