Zdjęcie: Tetyana_Pidkaluyk/Shutterstock
O tym, że nieruchomość w Hiszpanii to termin cieszący się w Polsce dużym zainteresowaniem, pisaliśmy na MamBiznes kilkukrotnie. Rynkowe statystyki plasują obywateli naszego kraju w czołówce zagranicznych kupujących na tym rynku. Zainteresowani zakupem z pewnością śledzą również bieżące informacje związane z przepisami mieszkaniowymi w tym kraju. W tym temacie wkrótce ostatecznie przegłosowana ma zostać ważna zmiana.
Nowy dekret na rynku nieruchomości w Hiszpanii
Real Decreto-ley 29/2026 to nowy dekret, który obowiązuje już od 8 października. Choć do momentu przegłosowania go przez Stałą Deputację Kongresu jest to sytuacja czasowa, to hiszpańscy eksperci uważają, że w nadchodzącym głosowaniu przepisy zostaną wprowadzone na stałe.
Co to oznacza dla klientów z Polski? Eksperci przekonują, że w większości sytuacji nic się nie zmieni. Na skutek medialnych doniesień nie powinni więc oni decydować się na pochopne działania.
„Dla osoby, która kupuje mieszkanie w nowej inwestycji albo niewynajętą nieruchomość z rynku wtórnego, proces zakupu nie zmienia się, dlatego naszym klientom mówimy wprost: nie ma powodu do niepokoju ani do pośpiechu. Kluczowe jest za to staranne przygotowanie każdej transakcji” – mówi Joanna Ossowska-Rodziewicz, współwłaścicielka agencji nieruchomości By-Bright.
Nieruchomość w Hiszpanii – czego dotyczą zmiany?
Warto jednak przyjrzeć się wprowadzanym zmianom. Najważniejsza z nich dotyczy nieruchomości sprzedawanych wraz z najemcą. W nowym umowach najmu (tj. zawartych po 8 października) najemca nie może zrzec się prawa pierwokupu. Co ważniejsze w kontekście zakupu, w myśl nowych przepisów kupujący przejmuje w tym wypadku trwającą umowę najmu.
Specjaliści zwracają uwagę na fakt, że sprawdzenie statusu danego lokalu to jeden z podstawowych elementów, który poprzedza inwestycje. Po zmianach stanie się to jednym z najważniejszych etapów kontroli. Nieprawidłowe zawiadomienie najemcy o sprzedaży może spowodować, że ten skorzysta z prawa retracto, czyli przejęcia mieszkania na tych samych warunkach już po transakcji.
„Ostateczną ocenę umowy najmu zawsze powinien przeprowadzić prawnik, dlatego najlepiej wybrać agencję, która współpracuje z doświadczonymi prawnikami znającymi hiszpańskie przepisy o najmie i sprzedaży nieruchomości” – mówi Robert Reiski, współwłaściciel agencji nieruchomości By-Bright.
Inwestycja pod wynajem – to trzeba wziąć pod uwagę
A co w przypadku zakupu nieruchomości w Hiszpanii z jej przeznaczeniem na wynajem? Inwestorzy muszą liczyć się tu z kilkoma nowymi zasadami.
Po pierwsze, do końca 2027 r. trudniej będzie podnieść czynsz obecnemu najemcy. Jeśli jest on już wyższy niż urzędowy wskaźnik cen najmu dla danej okolicy, podwyżka nie będzie możliwa wcale. W pozostałych przypadkach czynsz może wzrosnąć najwyżej o 2 proc. rocznie, chyba że strony zawrą nowe porozumienie.
Po drugie, zmieniają się również zasady wynajmu na krótszy czas. Najem średnioterminowy wymaga udokumentowanej przyczyny (np. studia, praca) i co do zasady nie może trwać dłużej niż 12 miesięcy. Jeśli tych warunków nie spełnia, traktuje się go jak zwykły najem długoterminowy, z pełną ochroną najemcy.
Po trzecie, w miejscowościach, w których brakuje mieszkań na wynajem, a czynsze są wysokie (tzw. zonas tensionadas), gminy będą mogły podnieść podatek od nieruchomości (IBI) dla lokali turystycznych. Póki co, w Andaluzji tego typu stref jeszcze nie wprowadzono, co nie oznacza, że nie trzeba brać tego pod uwagę.
„Rentowność inwestycji pod wynajem liczymy z klientem w kilku wariantach. Przy inwestycji pod wynajem trzeba dziś dokładniej określić planowany model najmu – długoterminowy, średnioterminowy czy krótkoterminowy, ponieważ każdy z nich podlega innym zasadom i może mieć inne konsekwencje podatkowe” – podsumowuje Joanna Ossowska-Rodziewicz.
➡️ Sprawdź: RANKING KONT OSOBISTYCH
Komentarze
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy :)