Zdjęcie: WOSUNAN/Shutterstock
Awarie rurociągów to zagadnienie o konsekwencjach równie dużych dla gospodarstw domowych, co zakładów przemysłowych. Jak wskazują dane organizacji European Gas Pipeline Incident Data Group, w latach 2013–2022 najczęstszą przyczyną awarii stalowych, lądowych gazociągów była korozja (25,7 proc. incydentów). Tylko nieco mniej poważnym problemem w tym kontekście były ingerencje z zewnątrz (22,8 proc.), ruchy gruntów (19,3 proc.) i wady konstrukcyjne (17,3 proc.).
Działaniem, które skutecznie może ograniczyć prawdopodobieństwa wszystkich tego typu zdarzeń, jest monitoring stanu sieci przesyłowej. Łatwość i skuteczność jego przeprowadzenia ograniczają niestety jednak trudno dostępne fragmenty sieci, umiejscowione np. pod budynkami, czy autostradami.
Rozwiązanie AE System
Z tym wyzwaniem poradziła sobie polska spółka AE System. Podmiot opracował system monitoringu o modułowej konstrukcji. Jego pojedynczy element umożliwia ocenę stanu wybranego odcinka rurociągu na odległość do 100 metrów. Wszystko za sprawą analizy sygnału emisji akustycznej oraz pomiaru odkształceń wzdłużnych, powstających w stalowych rurach.
„Sygnały akustyczne towarzyszące procesom destrukcyjnym, takim jak pęknięcia, nieszczelności czy procesy korozyjne, są pierwszą wskazówką pozwalającą stwierdzić, czy faktycznie doszło do awarii. Analiza odkształceń daje nam z kolei wiedzę na temat zmian naprężeń w konstrukcji rurociągu. Połączenie tych dwóch metod pozwala uzyskać pełny obraz stanu danego fragmentu sieci przesyłowej, co z kolei umożliwia podjęcie decyzji, czy i jakie działania naprawcze należy podjąć” – tłumaczy Krzysztof Misztal, prezes zarządu AE System.
Atuty systemu polskiej spółki
Tradycyjne monitoringi sieci wymagają ciągłego zasilania oraz stałej transmisji zbieranych informacji. Rozwiązanie polskiej spółki opiera się z kolei na okresowej akwizycji danych. Urządzenie aktywuje się na czas pomiaru lub dokonuje go automatycznie po przekroczeniu ustalonego progu naprężeń. Dzięki niskiemu poborowi energii system może być zasilany bateryjnie, co umożliwia jego instalację w miejscach pozbawionych dostępu do sieci elektrycznej.
Korzystanie z systemu nie wymaga dodatkowo specjalistycznej wiedzy. Dzięki autorskim algorytmom oceny, wyniki pomiaru prezentowane są użytkownikowi w prosty sposób za pomocą trzystopniowej skali: stan bezpieczny, stan ostrzegawczy i stan alarmowy. Do użytkowania wystarczy więc krótkie przeszkolenie, co usuwa potrzebę zaangażowania wysoko wykwalifikowanych inżynierów. Wszystkie te cechy sprawiają, że koszty korzystania z narzędzia są niższe niż w przypadku konkurencyjnych rozwiązań.
„Naszym celem było stworzenie rozwiązania, które pozwoli zadbać o bezpieczeństwo instalacji, będzie proste w obsłudze i nie będzie generowało dużych kosztów. Feedback, jaki uzyskaliśmy od naszych pierwszych klientów, wskazuje, że udało się nam osiągnąć ten cel. Wiemy, że już teraz oszczędności niektórych firm z tytułu właściwie zaplanowanych renowacji sięgają kilkudziesięciu tysięcy złotych. Najważniejsze jednak jest to, że monitoring sieci wzmacnia bezpieczeństwo poprzez zmniejszenie ryzyka wystąpienia nagłej awarii” – mówi Krzysztof Misztal.
Debiut rynkowy z pomocą Funduszy Europejskich
Udany debiut rynkowy nie byłby możliwy bez udziału firmy w programach rozwojowych. Jako beneficjent programu „Start w Podkarpackim”, realizowanego w ramach unijnego programu Fundusze Europejskie dla Polski Wschodniej (FEPW), firma uzyskała możliwość dopracowania pierwszej wersji systemu oraz przetestowania go w warunkach zbliżonych do rzeczywistych.
AE System wziął również udział w programie „Platformy startowe dla nowych pomysłów, Komponent IIa – Wsparcie rozwoju działalności gospodarczej startupu” finansowanym z FEPW, realizowanym przez PARP. Dzięki temu udało się rozwinąć elektroniczne elementy systemu, dopracować algorytmy oraz zmniejszyć gabaryty całego zestawu.
„Dla małej firmy wsparcie w postaci dofinansowania prac rozwojowych czy możliwości przetestowania danego projektu w realnych warunkach jest szczególnie ważne. Wiele startupów dysponuje ciekawymi pomysłami, ale nie zawsze udaje im się je zrealizować ze względu na brak odpowiednich funduszy. W naszym przypadku pomoc ze strony PARP oraz finansowanie ze środków europejskich były niezwykle pomocne i w znacznym stopniu przyczyniły się do skutecznego wdrożenia projektu na rynek” – podsumowuje Krzysztof Misztal, prezes zarządu AE System.
Komentarze
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy :)