Zdjęcie: Wirestock Creators/Shutterstock
W przypadku marki Porsche trudno rok 2025 uznawać za udany. Wspomniany we wstępie spadek zysku operacyjnego oznacza, że w minionym roku osiągnął on wartość 413 mln euro. Przychody za 2025 spadły z kolei o 9,5 proc. w skali roku i finalnie wyniosły 36,3 mld euro. W odpowiedzi na te dane, Michael Leiters, pełniący funkcję CEO firmy, opracował plan jej restrukturyzacji. Nowa strategia zyskała nazwę Sportswagenschmiede ’35, nawiązując do charakteru Porsche oraz roku 2035.
Porsche z nową strategią
Pierwszą z ważnych decyzji jest rezygnacja marki z budowy własnej fabryki w USA. Stany Zjednoczone, które odpowiadały za prawie 30 proc. zysków ze sprzedaży w 2025 roku, to kluczowy rynek. Pomimo kosztów opłat celnych i transportowych związanych z eksportem aut wyprodukowanych w Europie uznano, że inwestycja we własny zakład produkcyjny w USA nie będzie opłacalna.
Decyzja znajduje także potwierdzenie w nowym podejściu do sprzedaży. Producent nie zamierza walczyć o jak największy wolumen produkcji. Zamiast tego skupi się raczej na zwiększeniu wartości pojedynczego samochodu. Jednym ze sposobów ma być kolejne rozwinięcie personalizacji. To ma odbyć się za pomocą programów Exclusive Manufaktur i Sonderwunsch, które pozwolą na daleko idące modyfikacje pojazdów.
Producent nie zapomina także o nowościach. Już w przyszłym roku na rynku zadebiutują elektryczne wersje modeli 718 Boxster i Cayman. W roku 2028 ma rozpocząć się z kolei produkcja nowego crossovera segmentu B. Ten ma być dostępny w wersjach z silnikiem spalinowym oraz jako hybryda typu plug-in.
Porsche potwierdziło również prace nad sportowym samochodem z centralnie umieszczonym silnikiem. Nowym rozwiązaniem na rynek USA może być również w przyszłości SUV o większych rozmiarach.
Planowane ograniczenia
Nie wiadomo jednak, jak plany te przetrwają w perspektywie zapowiadanych cięć. Przykładowo, koszty rozwoju nowych modeli mają spaść o 20 proc. Co więcej, producent zapowiada także redukcję etatów.
Ta obejmie niemal wszystkie szczeble stanowisk. W przypadku kadry kierowniczej, cięcia mają wynieść nawet 40 proc.
Komentarze
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy :)