Globalny rynek leków weterynaryjnych notuje dwucyfrowe tempo wzrostu. Przyczyna takiego stanu jest prosta. Chodzi o tzw. pet humanization, czyli trend objawiający się tym, że właściciele traktują swoje zwierzęta jak członków rodziny. W efekcie nie widzą oni problemu w wydawaniu coraz większej sumy środków na zaawansowane rozwiązania opieki medycznej.
Wzrost branży mógłby być jeszcze szybszy. Problemem jest jednak fakt, że nie jest ona w stanie zaproponować obecnie skutecznych rozwiązań na wiele z z występujących powszechnie przewlekłych chorób. Z tego powodu te, które mogą przynieść przełom w tej kwestii obserwowane są ze szczególnym zainteresowaniem. Jedno z nich to efekt prac krakowskiego startupu Vet Cell Tech.
Technologia nagrodzona Noblem z zastosowaniem w weterynarii
Projekt tworzy innowacyjne leki biologiczne oparte na indukowanych pluripotencjalnych komórkach macierzystych (iPSC). Ta technologia nazywa jest trzecią generacją terapii komórkowych. Jej odkrycie zostało w 2012 roku uhonorowane Nagrodą Nobla.
Vet Cell Tech jest pionierem jej zastosowania na światowym rynku weterynaryjnym. Startup potrafi w warunkach laboratoryjnych przekształcić iPSC w dowolne komórki terapeutyczne. W praktyce, zamiast każdorazowego pobierania materiału od pacjentów lub dawców, tworzy się jeden stabilny bank komórek (masterbank) od pojedynczego „super-dawcy”. To umożliwia wytwarzanie nieskończonej liczby idealnie jednorodnych i powtarzalnych dawek leku, które weterynarz może w dowolnym momencie wykorzystać (model off-the-shelf).
„Naszym celem od początku było zniwelowanie luki pomiędzy medycyną ludzką a weterynaryjną, czy wręcz zastosowanie skutecznych przełomowych technologii, które ze względu na dłuższą ścieżkę rejestracyjną wciąż nie są dostępne dla ludzi. Technologia komórek iPSC pozwala nam na stworzenie wysoce powtarzalnych i skalowalnych terapii, które mogą odmienić standardy leczenia najczęstszych chorób przewlekłych u zwierząt domowych. Wykorzystanie stabilnego masterbanku to dla branży absolutna zmiana paradygmatu” – komentuje prof. dr hab. Marcin Majka, CEO Vet Cell Tech.
Co ważne, rozwiązanie startupu rozwiązuje największą dotąd bolączkę terapii komórkowych czyli barierę skali i kosztów produkcji.
Siła Vet Cell Tech
Mocną stroną krakowskiego startupu, oprócz opracowanego rozwiązania, jest także z pewnością jego zespół. Za sterami Vet Cell Tech stoi prof. dr hab. Marcin Majka (CEO). To światowej klasy ekspert z ponad 25-letnim doświadczeniem w badaniach nad komórkami macierzystymi, który doświadczenie zdobywał m.in. na prestiżowym amerykańskim University of Pennsylvania.
Od strony biznesowej projekt wspierają Marcin Liwoch (CFO) oraz Konrad Szczukiewicz, MBA (COO). Pierwszy z nich to seryjny przedsiębiorca z wieloletnim doświadczeniem w skalowaniu struktur korporacyjnych. Drugi posiada doświadczenie operacyjne z globalnych firm takich jak Sanofi, Amgen i GSK.
Uzupełnieniem zespołu jest Piotr Sznelewski, lekarz i aktywny innowator w obszarze medtech i biotech. Spółka dysponuje w pełni wyposażonym zapleczem badawczym, zlokalizowanym w Jagiellońskim Centrum Innowacji (JCI). Obejmuje ono także pomieszczenia i sprzęt niezbędne do produkcji w warunkach standardu farmaceutycznego (GMP).
Polski projekt zwycięża podczas prestiżowej konferencji
Połączenie przełomowego rozwiązania w branży z predyspozycjami zespołu startupu już teraz jest dostrzegane na globalnym rynku. W maju Vet Cell Tech wziął udział w DIAH (Discovery to Innovation in Animal Health) w belgijskiej Brugii. To branżowa konferencja weterynaryjna, łącząca innowacje biotechnologiczne z przedstawicielami globalnej Big Pharmy weterynaryjnej. Jej głównymi sponsorami są liderzy rynkowy tj. Zoetis, Elanco oraz Boehringer Ingelheim.
Zespół pod kierownictwem Konrada Szczukiewicza zdobył główną nagrodę w kategorii „Emerging Start-ups Award”. To ważne wyróżnienie, również z uwagi na fakt, że w jury zasiedli przedstawiciele największych światowych korporacji farmaceutycznych.
Utrzymać wsparcie inwestorów
Nawet najbardziej prestiżowe nagrody nie wystarczą, by skutecznie wdrażać opracowane przez siebie rozwiązania na rynku. Mogą jednak znacząco ułatwić pozyskiwanie kapitału od inwestorów, a więc czynnika niezbędnego do takiego działania. W przypadku branży weterynaryjnej przyczynić się do tego może także fakt, że zwrot z inwestycji jest tu zdecydowanie szybszy i tańszy niż w tradycyjnej branży medycznej.
Vet Cell Tech oficjalnie wystartował w marcu 2023 roku. Od tego czasu spółce udało się pozyskac łącznie ponad 17,1 mln zł. Kwota 8,5 mln zł to wsparcie od aniołów biznesu. Ponad 8,6 mln zł stanowią granty.
Najbliższe plany startupu zakładają pozyskanie wkrótce nowego finansowania. To pomoże przyspieszyć proces przeprowadzenia badań klinicznych rozwiązania.
Komentarze
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy :)