Rynek najmu w Polsce coraz częściej jest przedmiotem publicznej debaty. Jedną z tez podnoszonych podczas związanych z nim dyskusji, jest twierdzenie dotyczące zbyt dużej ilości przepisów, które go regulują. Co ciekawe, zdanie te stoi w opozycji ze stanem faktycznym. Co więcej, zwolennikami tej tezy znacznie częściej od właścicieli mieszkań są ich najemcy.
Badanie dotyczące regulacji prawnych współczesnego rynku najmu przeprowadził Instytut Rynku Najmu.
Rynek najmu i jego prawne ramy
Należy zauważyć, że w Polsce nie istnieje jednolity akt prawny, który regulowałby najem lokali mieszkalnych. Podstawą zawierania tego typu umów jest są między innymi: Kodeks cywilny, ustawa o ochronie praw lokatorów oraz przepisy szczególne dotyczące zasobu komunalnego, Towarzystwa Budownictwa Społecznego (TBS) i Społeczne Inicjatywy Mieszkaniowe (SIM). To, wraz z dalszym rozwojem branży, może stać się powodem regulacyjnego chaosu.
Już teraz na rynku funkcjonuje wiele modeli najmu, np. socjalny, komunalny, tradycyjny (zwykły), okazjonalny, czy instytucjonalny. Różnice między nimi dotyczą chociażby formy umów, zasad wypowiedzenia, czy zakresu odpowiedzialności za wynajmowany lokal. Wielu z tych różnic strony umów mogą często nie rozumieć.
Właściciele lokali chcą zmian
Badanie Instytutu Rynku Najmu, „Rynek najmu potrzebuje regulacji. Czy najemcy i właściciele czują się chronieni przez prawo?” przedstawia opinie obu stron umów, dotyczące dalszych regulacji. Okazuje się, że aż 64,6% właścicieli mieszkań na wynajem uważa, że rynek najmu powinno regulować więcej przepisów. Przeciwnego zdania jest zaledwie 12,2%.
Co więcej, ponad połowa właścicieli (52,4%) uważa obecnie dostępne narzędzia ochrony jako niewystarczające. Niemal taki sam odsetek tej grupy (52,6%) ocenia, że obecnie silniejszą pozycję prawną ma najemca.
„Debata publiczna od lat zakłada, że rynek najmu broni się przed regulacjami. Dane mówią coś dokładnie odwrotnego: nowych przepisów chce 64,6% właścicieli, a wśród najemców zwolennicy regulacji są ponad dwuipółkrotnie liczniejsi od zwolenników deregulacji. To nie jest głos za większą ingerencją państwa, tylko za przewidywalnością. Dziś najem porządkuje kilka równoległych reżimów prawnych, które nie tworzą spójnej całości, a koszt tej niespójności ponoszą obie strony umowy. Uważamy, że rynek najmu potrzebuje jednolitych zasad i ram prawnych, w granicach których możliwe będzie zawieranie standaryzowanych umów zapewniających stabilność najmu mieszkań tak dla najemców, jak i dla właścicieli nieruchomości” – mówi Arkadiusz Derkacz, współzałożyciel i główny ekonomista Instytutu Rynku Najmu.
Opinia najemców
Częściowo zbieżny pogląd prezentują także najemcy lokali. W tej grupie za nowymi regulacjami opowiada się 41,9% badanych. Nie chce ich z kolei jedynie 16% respondentów. Różnice pomiędzy nimi, a wynajmującymi widać jednak w podejściu do bezpieczeństwa.
Wśród najemców aż 38,6% nie ma zdania na temat tego, czy aktualne narzędzia ochrony w ramach przepisów prawa są wystarczające. To najliczniejsza grupa odpowiedzi. Z kolei 28,2% badanych podziela opinię wynajmujących o konieczności zmian w tej kwestii. Przeprowadzone badanie wskazuje więc na konieczność holistycznego podejścia do debaty o współczesnym rynku najmu.
„Właściciele i najemcy często zupełnie inaczej patrzą na te same sprawy i ryzyka związane z najmem. Dlatego rozmowa o rynku powinna opierać się na danych, a nie tylko na pojedynczych historiach czy opiniach. Instytut Rynku Najmu pokazuje te różnice. Wskazuje, gdzie potrzeby obu stron się pokrywają, i dostarcza solidnych informacji do dalszej dyskusji o tym, jak rozwijać rynek najmu” – podsumowuje Filip Dykas, prezes fundacji Instytut Rynku Najmu.
Badanie zrealizowano metodą CAWI w ramach Narodowego Panelu Badawczego na próbie 1 500 respondentów: 1 000 najemców (w tym 16% obcokrajowców) oraz 500 wynajmujących.
Komentarze
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy :)