Zdjęcie: Mijansk786/Shutterstock
O tym, że OpenAI ma przeciągać termin swojego giełdowego debiutu i poprzedzić go nowym finansowaniem, mówiło się w mediach już od kilku tygodni. W międzyczasie te spekulacje zostały przerwane przez doniesienia dotyczące błędów w szacowaniu rocznych przychodów startupu. Zawyżone w stosunku do rzeczywistości wyniki mogły wpłynąć na nastroje inwestorów. Wszystko zdaje się jednak wracać do normy, a projekt Sama Altmana ma być bliski przełomowego kroku.
OpenAI w drodze na szczyt
Mowa o rundzie finansowania, której wartość sprawiłaby, że startup stałby się najcenniejszą prywatną spółką w historii. Jak informuje CNBC, podmiot może już wkrótce uzyskać od inwestorów nawet 30 mld dolarów wsparcia. Szacuje się, że kolejna wycena OpenAI mogłaby w tej sytuacji osiągnąć wartość 1,25 bln dolarów.
Trzeba przyznać, że trudno o lepsze przygotowanie do giełdowego debiutu. Co więcej, takie działanie narzuca również presję na największego konkurenta projektu. Startup Anthropic, bo o nim mowa, ma być już znacznie bliżej IPO. Podczas tego kroku firma chciałaby osiągnąć wycenę na poziomie od 1,5 do 2 bln dolarów.
Walka o względy inwestorów trwa więc w najlepsze. W przypadku spodziewanej rundy OpenAI, wiodącymi mają być Coatue i podmioty ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich. Oprócz wsparcia finansowego, mówi się również o zabezpieczeniu większej mocy obliczenowej dla startupu właśnie z tego regionu. To finalnie może okazać się równie cenne, w perspektywie dalszego rozwoju i rywalizacji.
Komentarze
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy :)