Zdjęcie: Natalya Kosarevich/Shutterstock
Poszkodowani w związku z upadłością operatora giełdy Zondacrypto nie powinni popełnić tego błędu. Mylne przekonanie o tym, że czynnością wystarczającą w ich przypadku jest zawiadomienie polskiej prokuratury i uzyskanie statusu pokrzywdzonego, może być bardzo kosztowne. Przegapienie kluczowego terminu w praktyce uniemożliwia bowiem późniejsze dochodzenie swoich roszczeń.
Poszkodowani przez Zondacrypto – ważna informacja
Ten upływa już 27 października. Do tego czasu swoje roszczenia wobec BB Trade Estonia OÜ (operator giełdy) należy zgłaszać syndykowi. Proces ten można wykonać bezpośrednio lub korzystając z pełnomocnika. Tylko ten krok daje w przyszłości jakąkolwiek szansę na odzyskanie środków zablokowanych na giełdzie.
Niewywiązanie się z tego obowiązku sprawia, że nasze roszczenie znajdzie się na samym końcu kolejki zaspokojenia. To w praktyce oznacza ograniczenie szans na odzyskanie pieniędzy praktycznie do zera. Wierzyciele nie są bowiem zapisywani automatycznie na listę na podstawie danych z giełdy.
Pilniejsze i tylko nieco mniej pilne sprawy
Eksperci przypominają, że nie tylko w tym kontekście, ważne jest zabezpieczenie historii swoich transakcji. Ta, równie przydatna może być w kwestii rozliczeń podatkowych. Niestety, brak możliwości wypłaty pieniędzy nie musi oznaczać w tym przypadku braku podatku.
„Dla klienta najważniejsze jest to, że nie może odzyskać swoich pieniędzy. Przy rozliczeniu podatku trzeba jednak ustalić, co wydarzyło się wcześniej: czy sprzedał kryptowaluty, czy tylko widział ich rosnącą wartość na ekranie. To dwie różne sytuacje. Sam brak przelewu z giełdy na rachunek bankowy nie przesądza, że podatku nie będzie” – wyjaśnia Wiktor Zmarz, Księgowy CashDirector.
O rozliczeniu nie można decydować jedynie na podstawie ostatniego zapamiętanego salda z giełdy. Przykładowo, jeżeli użytkownik przelał na platformę 15 tys. zł, ale na zakup przeznaczył 10 tys. zł, potwierdzenie przelewu nie uzasadnia automatycznie wykazania 15 tys. zł kosztu nabycia. Podobnie samo roszczenie o zwrot środków nie dowodzi, że cała jego wartość jest kosztem podatkowym. Znaczenie ma to, jakie wydatki faktycznie poniesiono i jak można je udokumentować.
Podsumowując, zabezpieczenie dokumentów ma już teraz podwójne znaczenie. Pomaga wykazać roszczenie wobec operatora i ustalić obowiązki podatkowe. W pierwszym z tych przypadków najważniejsze pozostaje jednak zgłoszenie do syndyka przed datą 27 października.
➡️ Sprawdź: RANKING KONT OSOBISTYCH
Komentarze
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy :)