Zdjęcie: elenabsl/Shutterstock
Właściciele wielu technologicznych startupów i ich inwestorzy z pewnością woleliby, by tego typu opinie nie wychodziły na światło dzienne. Sztuczna inteligencja i gigantyczne nakłady ponoszone na rozwój jej rozwiązań wymagają bowiem uzasadnienia w postaci ich pozytywnego wpływu na produktywność pracowników i przedsiębiorstw. Głosy części analityków prezentują jednak odmienne zdanie w tej kwestii.
Sztuczna inteligencja w opinii Torstena Sloka
Portal TechCrunch informuje o analizie przygotowanej przez Torstena Sloka, zajmującego stanowisko głównego ekonomisty Apollo Global Management. Analityk przekonuje, że sztuczna inteligencja nie przyniosła korzyści żadnym dużym korporacjom spoza branży technologicznej.
W swojej analizie Slok skupił się na na indeksie S&P 493. Uwzględnia on wszystkie podmioty S&P 500 bez gigantów technologicznych, takich jak Alphabet, Amazon, Apple, Meta, Microsoft, Nvidia i Tesla. Analityk przekonuje, że w ich przypadku marże zysku i przychody na pracownika pozostają na niezmienionym poziomie, bez żadnych dowodów na to, że sztuczna inteligencja poprawia produktywność.
„Pomimo ogromnych inwestycji i powszechnego szumu wokół sztucznej inteligencji, technologia ta nie przyniosła żadnych korzyści finansowych amerykańskim korporacjom poza technologią” – powiedział Slok.
Co więcej, badacz przekonuje, że w przyszłości problem w tej kwestii może przenieść się także na branżę technologiczną. Jego zdaniem korporacyjnej Ameryce będzie trudno „przekształcić coraz tańszy wywiad w wyższy wzrost przychodów i marżę zysku”.
Czy opinia Slocka może powstrzymać stały wzrost nakładów na kluczowe projekty AI? Z pewnością nie. To jednak kolejny sygnał sceptycyzmu, który przebija się do ogółu i choćby z tego względu, warto go odnotować.
Komentarze
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy :)