Czy sztuczna inteligencja jest w rzeczywistości w stanie stanowić realną pomoc w procesie powstawania tekstu? Treści tworzone przez duże modele językowe stanowią w tej kwestii wątpliwość, często zwracając na siebie uwagę dużą niedbałością. Zmienić tę sytuację chcą były pracownik DeepMind, Jon Steinback oraz tworzący platformy dla pisarzy w agencjach literackich, Ryan Bowman. To założyciele startupu Marker, który właśnie pozyskał 13 mln dolarów od inwestorów.
Marker wychodzi z cienia
Twórcy przedmiot swoich prac opisują jako „przeprojektowany edytor tekstu, stworzony z myślą o wspieraniu pisarzy, wykorzystujący narzędzia sztucznej inteligencji, które piszą razem z pisarzem, a nie dla niego”. Innowacyjne podejście mają podkreślać poszczególne funkcje narzędzia. Te obejmują obszary, takie jak: kreacja, narzędzia pisarskie, rewizja i współpraca. Rozwiązanie jest już po pierwszych testach. Autorzy twierdzą, że wykorzystano je do tworzenia blogów, dokumentów biznesowych, notatek, a nawet powieści.
Runda finansowania startupu została poprowadzona przez Index Ventures. Udział w niej wzięli także LocalGlobe oraz liczne grono aniołów biznesu. W tym ostatnim znajdują się chociażby współzałożyciel Slacka – Cal Henderson oraz Thomas Wolf z Hugging Face.
„Ludzie kreatywni zasługują na narzędzia, które rozumieją ich rzemiosło. Figma zrewolucjonizowała sposób współpracy projektantów; Notion na nowo zdefiniował sposób, w jaki zespoły organizują pomysły. Jednak pisanie – najbardziej uniwersalny akt twórczy – pozostało w tyle, utknąwszy między tradycyjnymi edytorami tekstu a narzędziami automatyzacji. Marker oferuje nowe, fascynujące podejście” – powiedziała Georgia Stevenson, partnerka w Index Ventures.
Komentarze
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy :)