Największy unijny program w zakresie rozwoju AI zbliża się do zakończenia pierwszego etapu. Konsorcja firm zainteresowane budową fabryki sztucznej inteligencji swoje oferty w europejskim przetargu mogą składać do 12 listopada. Decyzje o tym, w jakich krajach powstanie gigafabryka AI mają zapaść na przełomie 2026 i 2027 roku. Zainteresowane udziałem w konkursie firmy zwracają jednak uwagę na poważny problem, o czym informuje PAP Biznes.
Gigafabryka AI zatrzymana przez przepisy?
Zgodnie z założeniami europejskiego przetargu, wybrane przez Komisję Europejską konsorcjum musi zacząć dostarczać moce obliczeniowe najpóźniej 18 miesięcy po podpisaniu umowy. Zdaniem Gazety Wyborczej, samo uzyskanie pozwoleń na zakup działki, budowa, czy zapewnienie zasilania i systemu chłodzenia obiektu może zająć dłużej. To może skutecznie zniechęcać potencjalne konsorcja do udziału w przetargu.
Na ratunek specustawa
Na tę ewentualność ma być jednak przygotowany rząd. Możliwość pomocy w dotrzymaniu terminów za pomocą specustawy zakłada wiceminister cyfryzacji Dariusz Standerski, o czym poinformował PAP Biznes.
„Nie wykluczam stworzenia projektu specustawy, jeśli projekt gigafabryki w Polsce zostanie zaakceptowany przez Komisję Europejską, w związku z czym będą zapewnione środki na jej uruchomienie” – powiedział.
Wiceminister podkreślił również, że planuje spotkania z przedsiębiorcami, którzy będą zainteresowani stworzeniem konsorcjum i udziałem w europejskim przetargu.
Zgodnie z jego zasadami, konsorcja mają w pełni finansować nakłady inwestycyjne. Wsparcie publiczne ma być przeznaczone z kolei na zagwarantowanie zakupu usług AI w początkowym okresie funkcjonowania obiektu. Podpisanie umów ma odbyć się na początku przyszłego roku. Fabryki mają zostać uruchomione w roku 2028.
Komentarze
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy :)