Ujemni milionerzy. Dane z Krajowego Rejestru Długów

Informacje o autorze

09 września 2026
Udostępnij:

Co najmniej milion złotych długu. To problem, który w naszym kraju posiada 320 konsumentów. Co ciekawe, ujemni milionerzy często mają tylko jednego wierzyciela.

Ujemni milionerzy

Zdjęcie: Black Salmon/Shutterstock

Zaledwie wczoraj na MamBiznes informowaliśmy o zwiększającej się globalnej populacji miliarderów. Dziś pora na nieco bardziej przykrą analizę i to jedynie w ujęciu lokalnym. Jej bohaterem są „ujemni milionerzy”, a wiec osoby, które posiadają co najmniej 1 mln zł łącznego zadłużenia.

Warto przeczytać:

Ujemni milionerzy w Polsce

Według danych z KRD, w naszym kraju tego typu problem ma obecnie 320 konsumentów. Łączna suma ich zaległości to 654,3 mln zł. Oznacza to, że średnie zadłużenie na osobę to w tym przypadku 2,04 mln zł.

Co ciekawe, większa część rekordowych dłużników swoje zobowiązania ma wyłącznie wobec jednego wierzyciela. Jest tak w przypadku 173 osób. Wartość ich długów to ponad 380 mln zł. Eksperci zwracają uwagę na szczególną specyfikę wielu z tych przypadków.

„Dłużnik-milioner nie zawsze jest finansowym dyletantem. Wręcz przeciwnie – często bardzo dobrze orientuje się w tym, jak działają wierzyciele, sądy i egzekucja. Zdarza się, że przez lata świadomie unika spłaty, a jego majątek jest rozproszony, przepisany na inne osoby lub trudny do zidentyfikowania. W praktyce oznacza to, że przy milionowych długach problemem bywa nie tylko brak pieniędzy na pokrycie zaległości, ale też celowe utrudnianie dostępu do nich przez dłużnika” – mówi Jakub Kostecki, wiceprezes zarządu firmy windykacyjnej Kaczmarski Inkasso.

Milionowe zadłużenie stanowi poważny problem. Wygląda jednak na to, że coraz częściej ma on większy wymiar dla wierzyciela niż dla dłużnika. Być może sytuację tę mógłby zmienić powszechniejszy dostęp do skutecznych rozwiązań windykacyjnych oraz poprawa uwarunkowań prawnych. Niektórzy z dłużników kolejny raz mogą jednak finalnie udowodnić, że nawet najlepsze przepisy da się obejść.

Polecamy

Więcej w tym dziale: