Zdjęcie: ShutterStockies/Shutterstock
Wyciek danych to zagadnienie, które niestety w ostatnim czasie w znaczącej ilości pojawia się w polskich i zagranicznych mediach. Kolejny przypadek tego zjawiska dotyczy firmy Revolut. W informacje dotyczące jej klientów oszuści mieli wejść za sprawą żądania wysłanego mailem z domeny przypisanej do legalnej agencji rządowej.
Revolut potwierdza wyciek danych klientów
Informacje o wycieku rzecznik Revolut potwierdził w rozmowie z portalem TechCrunch. Zgodnie z informacjami tego medium, ujawnione informacje obejmowały między innymi datę urodzenia, adres pocztowy i e-mail oraz numery telefonów, a także kopie dokumentów tożsamości, w tym paszportów i praw jazdy klientów.
„Revolut niedawno zidentyfikował wyrafinowany przypadek oszustwa polegającego na podszywaniu się pod inne osoby, w którym nieupoważniona osoba trzecia wykorzystała legalną domenę poczty e-mail instytucji rządowej do przesyłania fałszywych żądań udostępnienia informacji” – powiedział rzecznik firmy.
Zgodnie z jego słowami, zdarzenie miało dotknąć ograniczoną liczbę klientów. Z wszystkimi podmiot skontaktował się bezpośrednio. Revolut nie ujawnił jednak konkretnej liczby osób, które objął atak. Nie poinformowano także, którego z rynków funkcjonowania fintechu dotyczył. Podkreślono również, że systemy firmy oraz środki klientów nie są zagrożone.
Do ataku doszło w momencie, w którym zdaniem wielu analityków, spółka miała przygotowywać się do IPO. Trudno wyrokować, czy to wydarzenie będzie miało wpływ na finalny termin giełdowego debiutu.
Komentarze
Nie ma jeszcze żadnych komentarzy :)